Gmina upubliczni dane o długu, ale raczej go nie sprzeda
Samorządy czekają na nowelizację przepisów o finansach publicznych, mają bowiem wątpliwości przy zbywaniu wierzytelności. Wolą je umarzać, żeby nie popaść w konflikt z nie do końca jasnym prawem
Dłużnikami samorządów są zarówno podatnicy zalegający z uiszczeniem różnego rodzaju należności budżetowych, jak i osoby, które nie wywiązały się z zobowiązań cywilno-prawnych, np. rodzice i opiekunowie, którzy nie uregulowali należnych od nich opłat za pobyt dziecka w pieczy zastępczej, lub najemcy lokali mieszkalnych lub użytkowych, którzy nie płacą czynszu. Tradycyjne metody zmierzające do odzyskania pieniędzy, polegające np. na prowadzeniu egzekucji, często nie przynoszą oczekiwanego skutku. Zdarza się nierzadko, że dłużnicy uciekają z majątkiem, np. przenosząc własność na krewnych lub powinowatych (nie tak dawno podobnie zrobił znany warszawski restaurator systematycznie niepłacący za wynajem lokalu położonego w jednym z najdroższych punktów Śródmieścia). Czasem zaś są rzeczywiście tak biedni, że posiadają tylko rzeczy, które są wyłączone spod egzekucji i dlatego nie można ich zająć i zlicytować na poczet zadłużenia.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.