Upadłość Ostrowic teraz już w rękach premiera
Aktualności
Zarząd komisaryczny jest powoływany, gdy organy gminy nie radzą sobie z wykonywaniem swoich działań. Taki scenariusz już wkrótce może spotkać Ostrowice w województwie zachodniopomorskim, których długi są prawie 3,5 razy większe niż dochody. Zdaniem wojewody Marka Tałasiewicza, wójt i rada gminy są tak bardzo nieskuteczni w wykonywaniu swoich funkcji, że skierował do premier Ewy Kopacz wniosek o ich zawieszenie i wprowadzenie w jednostce rządowego komisarza. Początkowo zmierzał on do jej natychmiastowej likwidacji, jednak nie zgodził się na to rząd. W lipcu wojewoda wystąpił o udzielenie mu upoważnienia do przedstawienia władzom gminy zarzutów oraz wezwania ich do przedstawienia planu naprawczego. Ostrowice program naprawy finansów przedłożyły, ale opinia wojewody i regionalnej izby obrachunkowej jest miażdżąca - planowane dochody, mające wynikać z nowych inwestycji, "jawią się jako wysoce niepewne czy też niemożliwe do zrealizowania". Nic dziwnego - sytuację miałaby uzdrowić m.in. budowa farm wiatrowych, a ta jest mało prawdopodobna, bo obszar gminy znajduje się na terenie parku krajobrazowego i obszaru Natura 2000, gdzie nie można realizować takich inwestycji. ©?
KTop
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu