Dla psa też kiełbasa... wyborcza
Gminy obawiają się, że zmiany, które mają poprawić sytuację bezdomnych zwierząt, uderzą je po kieszeni. Posłowie PO zapewniają, że tak się nie stanie
Już obecnie gminy są zobowiązane do zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom.
- Ustawa o ochronie zwierząt, nakładając na samorządy to zadanie własne, nie precyzuje wystarczająco obowiązków gmin w tym zakresie. Brak konkretnego ich wyszczególnienia powoduje, że większość gmin nie realizuje go właściwie - uważa Paweł Suski, poseł PO.
Dlatego parlamentarzyści chcą przyjść im z pomocą. Stworzyli projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw, który został złożony do laski marszałkowskiej.
Rejestr pomoże
Nowela to reakcja na informacje nagłaśniane przez Najwyższą Izbę Kontroli.
- W ponad 60 proc. gmin odławiano zwierzęta bez zapewnienia im miejsc w schroniskach. Wyłapywanie psów i kotów donikąd, przy równoczesnym braku ich znakowania (czipowania) otwierało drogę do uśmiercania lub wywożenia i wypuszczania ich w sąsiednich powiatach albo prowadziło do umieszczania w przepełnionych i nie zawsze zapewniających właściwe warunki schroniskach - informuje Zbigniew Matwiej, kierownik wydziału prasowego NIK.
Dlatego izba w ustaleniach pokontrolnych zabiegała o wprowadzenie ustawowego obowiązku rejestracji i znakowania zwłaszcza bezdomnych psów.
- Tę zmianę przewiduje poselski projekt. Stworzenie centralnego rejestru i czipowanie psów jest kluczem do ukrócenia obecnych nadużyć - mówi DGP Paweł Suski.
Ponadto projekt zobowiązuje gminy do podejmowania raz na dwa lata uchwały w sprawie zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom. Proponowane przepisy wskazują również, co ma się znaleźć w gminnym programie w tej sprawie. Ma on określać m.in. plan oznakowania psów przebywających na jej terenie. Przewiduje też, że poza zapewnieniem miejsca w schronisku gmina będzie wskazywać minimalną stawkę dzienną przeznaczoną na utrzymanie w nim zwierzęcia.
Z przedstawionych przez posłów pomysłów zadowoleni są obrońcy praw zwierząt.
- To, w jaki sposób samorządy zajmują się obecnie bezdomnymi zwierzętami, jest skandaliczne. Władzy w ogóle ten problem nie interesuje. Celem projektu jest zmobilizowanie gmin do działania w tym zakresie. Obecnie skupiają się jedynie na odłowieniu czworononów, ich późniejszy los ich nie obchodzi - mówi Elżbieta Lipińska, przewodnicząca Fundacji "Przytul psa".
Bez oceny skutków
Obawy co do tego projektu mają samorządowcy.
- Ten projekt to kiełbasa wyborcza - mówi wprost Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich. - Zmiana ta powinna zostać skonsultowana z samorządami, ponieważ ma wpływ na ich sytuację. Tymczasem skrócona ścieżka składania projektu przez Sejm powoduje, że zostaniemy jedynie zapytani o opinię, która nie musi być nawet wzięta pod uwagę - podkreśla Andrzej Porawski.
Samorządowcy obawiają się też o koszty. Szczególnie że przedstawiony przez posłów projekt nie zawiera oceny skutków finansowych regulacji. Rząd na razie wstrzymuje się od wydania stanowiska w jego sprawie.
- Opinia rządu do tego projektu zostanie dopiero wypracowana. Wówczas trzeba będzie wziąć pod uwagę również kwestie finansowania zaproponowanych przez posłów zmian w przepisach dla budżetu państwa, jak i samorządów. Na przykład tego, skąd wziąć pieniądze na stworzenie centralnego rejestru psów - mówi Marek Wójcik, wiceminister administracji i cyfryzacji. Dodaje, że środki mogłyby zostać pozyskane ze źródeł zewnętrznych, np. programu Polska Cyfrowa. - On właśnie przeznaczony jest do finansowania tworzenia systemów informatycznych - wyjaśnia Marek Wójcik.
Paweł Suski, który jest przedstawicielem wnioskodawców projektu, wskazuje, że centralny rejestr psów ma prowadzić Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna.
- Uzgadnialiśmy to z izbą i to oni będą szukać środków. Mogą oczywiście starać się je pozyskać z unijnych źródeł - wyjaśnia Paweł Suski.
W jego ocenie samorządy na zaproponowanych przepisach nie stracą, ale wręcz zaoszczędzą.
- Obecnie na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami przeznacza się 100 mln zł rocznie. Znaczna część z tych środków jest marnotrawiona, np. gmina dwa razy płaci za wyłapanie tego samego zwierzęcia, bo firma, które je odławia, później je wypuszcza. Przy znakowaniu psów będzie to niemożliwe - uważa poseł.
Dodaje, że koszty czipowania psów będą niewysokie.
- Już obecnie cena założenia jednego czipa wynosi ok. 8 zł, a przy większej liczbie pewnie jeszcze spadnie - uważa.
@RY1@i02/2015/113/i02.2015.113.18300070b.802.jpg@RY2@
NIK apelowała o zmianę przepisów korzystną dla psów
Urszula Mirowska-Łoskot
Projekt nowelizacji wniesiony do Sejmu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu