Brakuje na zadania zlecone
Za dodatkowymi obowiązkami narzucanymi samorządom przez rząd nie idą pieniądze. Dotacje celowe często nawet w połowie nie pokrywają wydatków z tym związanych.
Czasem jest jeszcze gorzej, bo dotacje nie dość, że za małe, to w porównaniu z poprzednimi latami spadają. Z taką sytuacją musiało się zmierzyć większość gmin, a tylko w sześciu samorządach z tej grupy odnotowano wzrost dotacji.
- To problem, który występuje w całej Polsce - wyjaśnia Tamara Borkowska, zastępca sekretarza w departamencie organizacji urzędu marszałkowskiego województwa mazowieckiego. - Nie tylko w gminach, lecz także na szczeblu powiatowym i wojewódzkim. - U nas roczna dotacja na zadania zlecone wyniosła 1,75 mln zł, a koszty realizacji zadań - 9,75 mln zł. Według danych, jakie zostały zebrane w 16 urzędach marszałkowskich, średnie niedobory sięgają od 46 do 88 proc. Problem w tym, że samorządom nie wolno dotować zadań zleconych ze środków własnych. Kwestionuje to RIO. Skarbnikom i włodarzom pozostaje kreatywność, czyli ukrywanie, że kosztuje to samorząd więcej.
(Z.j.)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu