Niewielu z nas głosowało
Po wyborach samorządowych w radach miast i gmin sytuacja jest bardziej skomplikowana niż przed czterema laty. W większości do rządzenia trzeba tworzyć koalicje. O sukcesie mogą mówić ugrupowania lokalne i SLD
Bardzo niska była tegoroczna frekwencja, wyniosła 33,78 proc.; głosów nieważnych było 1,60 proc., oddano 1,69 proc. czystych kart. Wyraźnie widać było, że fascynacja głosowaniem na własnych przedstawicieli w radach 19 czerwca 1994 r. minęła. Odwrotnie proporcjonalnie do liczby zgłaszanych kandydatów. Było ich tylu, że w niektórych okręgach karty do głosowania miały format A2. Inna od poprzedniej była też tegoroczna kampania wyborcza. Prawie niezauważalna. Plakatów i ulotek było niewiele, kandydaci rzadko spotykali się z wyborcami, a i frekwencja na tych spotkaniach była mizerna.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.