Urzędy pracy nie do oddania
AKTUALNOŚCI Otwiera się nowy front walki na linii administracja centralna - samorządy. Tym razem chodzi o rynek pracy
Resort pracy przeprowadził szerokie konsultacje w zakresie zmian, które niedługo mają objąć rynek pracy. Wynika z nich potrzeba opracowania nowych przepisów w zakresie promocji zatrudnienia, a nie jedynie znowelizowania obecnych.
Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej twierdzi, że resort już jesienią chciałby rozpocząć przygotowywanie nowej ustawy, bo przepisy tej starej są zbyt skomplikowane dla samych urzędów, jak i bezrobotnych, a system niedomaga. Nowe założenia mają przede wszystkim scentralizować obecną administrację rynku pracy poprzez podporządkowanie powiatowych urzędów urzędom wojewódzkim. Mają też dać dyrektorom urzędów pracy więcej samodzielności w zakresie podejmowania decyzji, gdyż obecnie są oni zbyt zależni od starostów.
Co na to samorządowcy i urzędnicy? Są przeciwni, bo ich zdaniem decyzja o scaleniu systemu to krok wstecz i powrót do mechanizmów, które już wcześniej okazały się niesprawne. Twierdzą, że administracja rządowa powinna koncentrować się tylko na zadaniach kontrolno-nadzorczych i finansowych oraz zadaniach wspierających samorząd w tym zakresie. Pomysł ministerstwa to nadmierny centralizm w zarządzaniu państwem z jednej strony, a z drugiej brak elastyczności w zarządzaniu społecznością lokalną. Również zarzut braku samodzielności dyrektorów PUP jest chybiony, bo choć w orzecznictwie stosuje się termin "starosta", to jednak w praktyce zadania i kompetencje realizuje w jego imieniu dyrektor powiatowego lub miejskiego urzędu pracy. Reasumując, jeśli chodzi o centralizację, to samorządy są na nie. W końcu nie tak dawno była nowelizacja całego systemu. Dotychczasowe doświadczenia urzędów pracy, działających od ponad 15 lat w strukturze samorządów, pozwoliły na wypracowanie lokalnych partnerstw oraz innych efektywnych form współpracy, a teraz to wszystko mogłoby lec w gruzach.
Niektórym samorządowcom oraz urzędnikom nierealne wydaje się wprowadzenie zmian w systemie podporządkowania jednostek samorządowych, bez wcześniejszej zmiany ustawy o samorządzie terytorialnym, a z tym może być trudno. Warto zauważyć, że każde województwo, ale też każdy powiat, mają swoją specyfikę i odrębne problemy. Już teraz widać w wypowiedziach ekspertów, że jednostki samorządu terytorialnego nie zrezygnują ze swoich kompetencji.
Paweł Sikora
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu