Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy powinny równoważyć wydatki

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.18300150b.801.jpg@RY2@

Witold Bańka minister sportu i turystyki

W ostatnich latach prywatni inwestorzy masowo rezygnują z finansowania średnich i dużych klubów piłkarskich. Ich funkcje przejmują samorządy terytorialne. Ale czy one powinny inwestować w drużyny swoje środki finansowe i płacić pensje piłkarzom, którzy są w zasadzie pracownikami właścicieli klubów? Czy sport to na pewno taka wspaniała okazja do promocji miasta?

To bardzo trudny temat. Niestety część samorządów w stu procentach finansuje kluby i są to środki tak duże, że zdecydowanie brakuje proporcji między wykładaniem pieniędzy na sport młodzieżowy i wyczynowy. Można rzec, że rozbestwiliśmy duże kluby, co spowodowało, iż nie mają one ochoty starać się o sponsorów. Ich działacze wolą wywrzeć presję na radnych, by przegłosowali budżet dla nich, niż szukać prywatnych inwestorów. Czasem też spółki miejskie finansują kluby. Niektóre samorządy potrafią racjonalnie równoważyć proporcje, inne nie.

Od ekspertów usłyszałem, że Ruch Chorzów nie tak dawno szantażował miasto, iż upadnie, jeśli nie dostanie od niego dodatkowych środków na funkcjonowanie - i dzięki temu je otrzymał. Było to ok. 18 mln zł na unowocześnienie stadionu. Wszystko odbyło się ponoć w atmosferze awantur i wzajemnego oskarżania się radnych, interesariuszy i członków zarządu klubu.

To nie pierwszy tego typu przypadek. A przecież kluby powinny normalnie funkcjonować na wolnym rynku. Bycie w profesjonalnych ligach powinno też predestynować do dbania o stronę marketingową swojej działalności. Na przykład w Tychach pompuje się ogromne środki w zawodowe kluby, a ogranicza finansowanie sportu młodzieżowego i to jest dla mnie niezrozumiałe. Wiele razy słyszałem, że w gminach pojawiają się inwestorzy gotowi sponsorować zawodowców, ale nikt nie wyraża nimi większego zainteresowania. Wiele klubów dalej woli być na garnuszku samorządów, a w zamian samorządowcy chcą mieć wpływ na funkcjonowanie danego klubu. I tak kółko się zamyka.

Czy zatem należałoby wprowadzić jakieś ograniczenia w tym zakresie?

To jest kwestia do rozważenia. Być może skuteczny byłby konkretny próg wsparcia samorządów dla dużych klubów albo też wprowadzenie odpowiednich proporcji w zakresie finansowania sportu zawodowego i młodzieżowego. W tej chwili różnice w dotowaniu są zdecydowanie zbyt duże.

Rozmawiał Jakub Styczyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.