Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd zwlekał, a teraz marszałkowie mówią: terminy są nierealne

1 lipca 2016

Województwa będą miały niewiele czasu na określenie nowych obwodów łowieckich. Praktycznie by mogły wywiązać się z narzuconych terminów, nowelizacja powinna już od kilku miesięcy obowiązywać

Rząd w ekspresowym tempie zamierza przyjąć projekt nowelizacji prawa łowieckiego. Pośpiech jest wskazany. Pilna zmiana prawa jest potrzebna z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 lipca 2014 r. (sygn. akt P 19/13).

TK uznał wówczas, że przepis, który upoważnia do objęcia nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego, nie zapewniając odpowiednich środków ochrony praw jej właściciela, jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Choć sędziowie dali ustawodawcy 18 miesięcy na zmianę przepisów, ten na czas nie przygotował nowych regulacji. Termin na ich przyjęcie upłynął 21 stycznia 2016 r.

Proponowana przez Ministerstwo Środowiska ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2017 r. A to oznacza dla samorządów województw spiętrzenie pracy. Na wyznaczenie nowych obwodów łowieckich będą miały czas zaledwie do 31 marca 2017 r. Zdaniem samorządowców to zbyt krótko, aby zdążyć w terminie. Domagają się wydłużenia go do końca 2017 r. Resort środowiska nie zamierza jednak odstąpić od swojej propozycji.

Potrzebne wydłużenie terminu

- Głównym problemem, który niesie za sobą projekt nowelizacji prawa łowieckiego, jest wskazany w art. 4 ust. 1 termin 31 marca 2017 r. Zobowiązuje on sejmiki województw do wydania do tego czasu uchwał o podziale województwa na obwody łowieckie. Z doświadczenia, które mają sejmiki w zakresie przygotowania i realizacji uchwał w takich sprawach, wynika, że okres, w którym można przeprowadzić podział, to około 18 miesięcy. Biorąc pod uwagę dopiero rozpoczęty proces legislacyjny, termin, który wskazuje projekt, czyli okres ok. sześciu miesięcy, jest niemożliwy do zachowania - wskazują przedstawiciele departamentu rolnictwa i ochrony środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.

Wyjaśniają, że przygotowanie projektu podziału województwa na obwody łowieckie, praca zespołu powoływanego przez marszałka, wysyłanie projektu do opiniowania i uzgodnień, zamieszczenie go na stronie internetowej, rozpatrywanie uwag do podziału zgłoszonych przez właścicieli nieruchomości oraz inne prace wskazane w nowelizacji ustawy są niemożliwe do wykonania do 31 marca 2017 r.

Podobne uwagi przedstawiły m.in. województwa mazowieckie i podkarpackie.

- Pomysłodawca projektu nie zdaje sobie sprawy z ogromu prac, jakich wymaga każde z tych zadań z osobna, i możliwości urzędów marszałkowskich. Aby uczynić zadość proponowanym zapisom, praktycznie w czerwcu 2016 r. powinny być gotowe projekty uchwał sejmików o podziale województw na obwody łowieckie - mówi Marta Milewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Tymczasem mamy do czynienia dopiero z projektem ustawy, brakiem projektów aktów wykonawczych do niej. Ponadto nie wzięto pod uwagę procedur obowiązujących w urzędach marszałkowskich przy stanowieniu uchwał sejmików. Sama kategoryzacja powinna nastąpić po wyznaczeniu granic obwodów. - Przy kilkuset obwodach w województwie określenie kategorii każdego, przy udziale zainteresowanych stron, to praca na kilka miesięcy. Przygotowanie projektu uchwały zajmie ok. 1,5 roku od wejścia w życie ustawy - wskazuje Marta Milewska.

Samorządowcy z Wielkopolski również uważają, że projekt zakłada zbyt krótki termin na rozpatrzenie przez marszałka wszystkich zgłoszonych uwag. - W województwie wielkopolskim są 502 obwody łowieckie i przy założeniu, że z każdego z nich zgłoszona zostanie tylko jedna uwaga, konieczne będzie rozpatrzenie 502 wniosków o wprowadzenie zmian w projekcie uchwały o podziale na obwody łowieckie oraz zaliczenie ich do odpowiedniej kategorii. Wprowadzenie zmian wiąże się każdorazowo z wykonaniem nowej mapy obwodu łowieckiego i rejestru powierzchniowego tego obszaru. Proponowana procedura dokonania podziału województwa na obwody łowieckie oraz zaliczenia tych obwodów do odpowiedniej kategorii jest bardzo rozbudowana i wymaga wielu uzgodnień i opinii, których uzyskanie dla kilkuset obwodów łowieckich jest bardzo czasochłonne - wskazuje Anna Parzyńska-Paschke z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

- Ze względu na ogrom prac i uzgodnień podany termin jest nierealistyczny - wtóruje jej Tomasz Leyko z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. Dlatego urząd domaga się przesunięcia terminu chociaż do końca 2017 r. Na to jednak nie chce przystać resort.

- Z zasady jest to działanie jednorazowe. Możliwe jest tymczasowe delegowanie pracowników urzędu do tego zadania w ramach struktury organizacyjnej, by zdążyć do tego czasu. Określony w projekcie ustawy termin wynika z tego, że 1 kwietnia rozpoczyna się łowiecki rok gospodarczy i do tego czasu, w celu zapewnienia prawidłowej gospodarki łowieckiej, należy dokonać podziału kraju na obwody łowieckie - tłumaczy Ministerstwo Środowiska.

Z propozycją rozwiązania tego problemu wychodzą jednak samorządowcy. W ich ocenie konieczne jest aneksowanie obecnych umów dzierżawnych obwodów łowieckich w całym kraju np. na rok. - Sytuacja taka pozwoli sejmikom województw na podjęcie uchwał w realnym do wykonania terminie, tj. 31 marca 2018 r. - wskazują przedstawiciele woj. łódzkiego.

Kto zapłaci

Urzędy mają jeszcze uwagi do innych zapisów proponowanej nowelizacji. Nie chcą np. z własnej kieszeni wypłacać odszkodowania właścicielom nieruchomości. Proponowany przepis umożliwia bowiem dochodzenie żądań odszkodowawczych od województwa. Samorządowcy proponują dodać zapis określający, że województwo wypłaca je ze środków budżetu państwa. - Planowana regulacja nakłada na województwo nieuzasadnioną konieczność wypłaty odszkodowań ze środków budżetu województwa. Jest to sprzeczne z art. 7 obowiązującego prawa łowieckiego, przedmiotowe zadanie jest bowiem zadaniem z zakresu administracji rządowej i winno być finansowane z budżetu państwa - wskazuje w swoim stanowisku UM Województwa Wielkopolskiego.

Ponadto samorządy mają również uwagi co do kosztów, jakie będą musiały ponieść na wyznaczenie nowych obwodów. Dlatego domagają się zapewnienia dla samorządów województwa środków na ten cel z budżetu państwa.

Zespół doradczy

Mazowieckie uważa zaś, że nie znajduje uzasadnienia powoływanie przez marszałka województwa zespołu opiniodawczo-doradczego, składającego się z przedstawicieli urzędów, które mają z mocy ustawy możliwość opiniowania projektu i tym samym wnoszenia uwag. - Tym bardziej niezasadne jest, aby przedmiotowy zespół ponownie opiniował projekt sejmiku, nad którym pracował w roli opiniodawczo-doradczej i który będzie w momencie złożenia pod obrady sejmiku już zaopiniowany przez instytucje wskazane do reprezentowania w pracach zespołu. Projektowane zapisy znacząco opóźnią moment podjęcia uchwały przez sejmik województwa (powołanie zespołu, jego obsługa organizacyjna czy oczekiwanie na opinię) - wskazuje Marta Milewska.

Zdaniem samorządowców marszałek w toku prac nad uchwałą dotyczącą podziału województwa na obwody łowieckie mógłby powoływać analogiczny zespół opiniodawczo-doradczy bez wymogu ustawowego, w przypadku jeżeli uznałby to za zasadne. Z kolei skład zespołu do przeprowadzenia kategoryzacji mógłby być określony, tak jak dotychczas, w akcie wykonawczym do ustawy.

Samorządowcy mają też uwagi do wysokości nakładanych sankcji. - Dziki w obecnym czasie w województwie podkarpackim wyrządzają bardzo duże szkody w uprawach i płodach rolnych. Samorząd województwa podkarpackiego ze środków budżetu państwa za 2016 r. wypłacił już ponad 1,8 mln zł odszkodowań oraz wydał ponad 1 mln zł ze swojego budżetu na szacowanie i obsługę zadania. Bytowanie dzików przesunęło się z terenów leśnych na tereny upraw rolnych, tereny wiejskie i miejskie. Są to zwierzęta leśne i dlatego poza terenami leśnymi powinny być traktowane jak szkodniki. Karanie rolnika (często biednego emeryta), który w akcie desperacji zlikwiduje dzika powodującego wielokrotnie wyższe szkody, niż wartość samego zwierzęcia, jest ze względów społecznych nieetyczne. Obecnie w województwie podkarpackim dziki wyrządzają tak duże szkody, że zagrażają one bytowi ekonomicznemu gospodarstw rolnych - wskazuje w swym stanowisku UM Województwa Podkarpackiego. Jednak w tym przypadku również trudno o przychylność MŚ.

- Przepis dotyczy ekwiwalentu, jaki musi uiścić osoba, która pozyskała dany gatunek zwierzyny niezgodnie z prawem, czyli skłusowała. Obniżanie tej wartości z 2300 zł do 700 zł może zachęcać do nielegalnego pozyskiwania zwierzyny (kłusownictwa) - odpowiada resort.

Przy kilkuset obwodach w województwie określenie kategorii każdego, przy udziale zainteresowanych stron, to praca na kilka miesięcy. Przygotowanie projektu uchwały zajmie około 1,5 roku od wejścia w życie ustawy

Marta Milewska

rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego

Określony w projekcie ustawy termin wynika z tego, że 1 kwietnia rozpoczyna się łowiecki rok gospodarczy i do tego czasu, w celu zapewnienia prawidłowej gospodarki łowieckiej, należy dokonać podziału kraju na obwody łowieckie - wyjaśnia resort środowiska.

Planowana regulacja nakłada na województwo nieuzasadnioną konieczność wypłaty odszkodowań ze środków budżetu województwa. Jest to sprzeczne z art. 7 obowiązującego prawa łowieckiego, bo chodzi o zadanie z zakresu administracji rządowej i winno być finansowane z budżetu państwa.

Na wyznaczenie nowych obwodów łowieckich samorządy wojewódzkie będą miały czas do 31 marca 2017 r. To ich zdaniem zbyt krótko, aby zdążyć w terminie.

Samorządowcy uważają, że wyjściem z patowej sytuacji jest aneksowanie obecnych umów dzierżawnych obwodów łowieckich w całym kraju np. na rok. To pozwoliłoby sejmikom województw na podjęcie uchwał w realnym do wykonania terminie, tj. do 31 marca 2018 r.

@RY1@i02/2016/126/i02.2016.126.18300150c.101.gif@RY2@

Jakie zmiany przewiduje przedstawiony przez Ministerstwo Środowiska projekt nowelizacji prawa łowieckiego (w wersji z 3 czerwca 2016 r.)

RAMKA 1

Co stwierdził trybunał

Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 27 ust. 1 w związku z art. 26 ustawy z 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (t.j. Dz.U. z 2015 r. 2168 ze zm.) jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 64 ust. 3 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP przez to, że upoważnia do objęcia nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego, nie zapewniając odpowiednich prawnych środków ochrony praw jej właściciela.

TK nie zakwestionował ani przyjętego modelu gospodarki łowieckiej, ani wymagań co do obwodów łowieckich, ani możliwości objęcia nim nieruchomości bez zgody jej posiadacza. Trybunał zauważył jednak, że następstwem takiej decyzji są różnego rodzaju ograniczenia w pełnym korzystaniu przez właściciela z jego prawa własności, przy jednoczesnym nałożeniu na niego dodatkowych obowiązków. Tymczasem wszelkie ograniczenie prawa własności powinno pozostawać w zgodzie z art. 64 ust. 3 Konstytucji RP. Stanowi on, że własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności, oraz z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP stanowiącym, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób (zasada proporcjonalności). Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Zasada proporcjonalności powinna być rozumiana jako suma trzech przesłanek: przydatności, konieczności oraz proporcjonalności regulacji. Zdaniem TK zakwestionowana regulacja spełnia przesłanki przydatności (konieczność uzyskania zgody właściciela na objęcie nieruchomości obwodem łowieckim w wysokim stopniu utrudniłaby racjonalne realizowanie łowiectwa) oraz konieczności (mechanizm tworzenia obwodów łowieckich wynika z potrzeby utworzenia obwodów łowieckich zapewniających najbardziej racjonalne gospodarowanie zasobami zwierzyny). Jednak brak jakichkolwiek prawnych form udziału właścicieli nieruchomości w procesie tworzenia obwodów łowieckich obejmujących te nieruchomości oraz brak instrumentów prawnych umożliwiających właścicielom wyłączenie ich nieruchomości spod reżimu obwodu łowieckiego lub wyłączenie poszczególnych ograniczeń, jakie przewiduje prawo łowieckie, powoduje, zdaniem TK, że art. 27 ust. 1 prawa łowieckiego nie spełnia przesłanki proporcjonalności.

TK wskazał także na niedostatecznie uregulowany obowiązek informacyjny wobec właścicieli, których nieruchomość należy do obwodu łowieckiego. TK zalecił uwzględnienie przy projektowaniu nowych przepisów orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącego ustanawiania zakazu wykonywania polowania na gruntach prywatnych wobec powołania się przez właściciela nieruchomości na klauzulę sumienia, co nie musi jednak prowadzić do zakazu wykonywania innych czynności z zakresu gospodarki łowieckiej.

RAMKA 2

Za szkody spowodowane przez dziki zapłaci Skarb Państwa

Parlament skończył właśnie prace nad inną nowelizacją prawa łowieckiego, która obecnie czeka na podpis prezydenta. Ustawa z 22 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy - Prawo łowieckie wprowadza zasadę, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny. Ponadto w dodawanych do ustawy przepisach określono tryb dokonywania oględzin i szacowania spowodowanych strat. W świetle przyjętych rozwiązań wniosek o ich dokonanie, a także ustalenie wysokości odszkodowania właściciel albo posiadacz gruntów rolnych będzie składał do wojewody właściwego ze względu na miejsce ich wystąpienia. Wniosek może być złożony także do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, który przekaże go właściwemu wojewodzie niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie trzech dni od jego przedstawienia.

Ponadto utrzymana została dotychczasowa zasada, zgodnie z którą dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego będzie odpowiadał za szkody wyrządzone przy wykonywaniu polowania. W tym przypadku oględzin i szacowania szkód oraz ustalenia wysokości odszkodowania za nie będą dokonywali jego przedstawiciele. Ustawa przewiduje również, że do naprawiania powstałych strat spowodowanych polowaniem będą miały zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Nowela ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. (część przepisów wejdzie w życie już 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw).

Jak będą wyznaczane nowe obwody łowieckie

Marszałek będzie jednak musiał obligatoryjnie powołać zespół opiniodawczo-doradczy, który pomoże np. zaliczyć obwody do odpowiednich kategorii . Do kompetencji marszałka należeć będzie poza przygotowaniem projektu uchwały także uzyskanie opinii dyrektora regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, Polskiego Związku Łowieckiego oraz właściwej izby rolniczej, a także uzgodnienie projektu z wojewodą i właściwym sejmikiem województwa - o ile wyznaczony obszar ma się znajdować na terenie jeszcze innego województwa. Jeżeli zaś podział na tereny łowieckie obejmuje grunty, które są w zarządzie organów wojskowych, to będzie musiał również z nimi skonsultować projekt.

Po przeprowadzeniu procedury opiniowania i uzgadnianiu uchwały propozycja obwodów będzie musiała zostać wyłożona do publicznego wglądu, o czym marszałek województwa będzie informował poprzez umieszczenie go na stronie internetowej urzędu marszałkowskiego. Projektowany art. 27 prawa łowieckiego zapewnia właścicielom i użytkownikom wieczystym nieruchomości objętych projektem uchwały prawo wnoszenia uwag do kształtu przedstawionej propozycji. Rozpatrzy je marszałek w ciągu nie więcej niż 30 dni od upływu terminu ich składania. Rozpatrując uwagi dotyczące wyłączenia nieruchomości z obwodu, marszałek powinien wziąć pod uwagę szczególne właściwości nieruchomości lub prowadzonej na niej działalności, które istotnie utrudnią prowadzenie na niej gospodarki łowieckiej albo w przypadku objęcia obwodem łowieckim, spowodują konieczność zaprzestania lub znacznego ograniczenia prowadzenia na niej dotychczasowych przedsięwzięć przez właściciela. Ministerstwo Środowiska wyjaśnia, że chodzi np. o sytuację, gdy właściciel prowadzi działalność rolniczą, która polega na hodowli zwierząt wrażliwych na czynniki zewnętrzne - przykładowo, gdy hałas powstający podczas wykonywania polowania będzie miał wpływ na dobrostan tych zwierząt.

Kto zaskarży

Właściciele lub użytkownicy wieczyści nieruchomości objętej obwodem łowieckim będą mogli zaskarżyć uchwałę sejmiku do sądu administracyjnego, jeżeli będzie ona naruszać ich interes prawny lub uprawnienie wynikające z art. 90 ustawy z 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 486). Wynika z niego, że skarga na akty prawa miejscowego w sprawach z zakresu administracji publicznej przysługuje każdemu, kogo interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone przepisem aktu prawa miejscowego, wydanym w sprawie z zakresu administracji publicznej - po bezskutecznym wezwaniu organu samorządu województwa, który wydał przepis, do usunięcia naruszenia.

Ponadto planowana nowelizacja zakłada, że właściciel nieruchomości, która wchodzi w skład obwodu łowieckiego, będzie mógł wystąpić z roszczeniem o wypłatę odszkodowania, w przypadku gdy objęcie obwodem łowieckim jego gruntu uniemożliwi albo istotnie ograniczy dotychczasowy sposób korzystania z niej. Będzie miał na to trzy lata.

Po tym czasie jego ewentualne roszczenie się przedawni. Podmiotem właściwym do wypłaty odszkodowania będzie województwo. Resort środowiska wyjaśnia, że wynika to z tego, iż to właśnie sejmik województwa uchwala podział na obwody łowieckie. Ponadto rozwiązanie takie lepiej odpowiada konstytucyjnym standardom ochrony własności, gwarantuje bowiem lepsze zabezpieczenie pokrycia roszczeń właścicieli nieruchomości.

Projekt przewiduje również możliwość wystąpienia przez właściciela nieruchomości objętej obwodem łowieckim do sądu powszechnego z wnioskiem o ustanowienie zakazu wykonywania polowania na jego terenie, ze względu na przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne. Zakaz taki, mimo że dotyczy terenu konkretnej nieruchomości, jest ściśle związany z osobą, na rzecz której jest ustanawiany, i z tego względu wygaśnie najpóźniej wraz ze śmiercią tej osoby. Posiadacz, na którego terenie sąd ustanowił taki zakaz, będzie mógł w każdym czasie z niego zrezygnować, występując do sądu o jego zniesienie.

Wójt doinformowany

Z uwagi na to, że TK w przywołanym wyroku zakwestionował także brak konieczności informowania właścicieli nieruchomości o polowaniach, które zostaną na nich przeprowadzone, resort nakłada obowiązki informacyjne w zakresie polowań zbiorowych. Dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich będą zobowiązani do pisemnego poinformowania o planowanych polowaniach zbiorowych właściwych ze względu na miejsce polowania wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) oraz nadleśniczych z co najmniej 14-dniowym wyprzedzeniem.

Użycie wyrażenia "co najmniej" umożliwia dzierżawcom i zarządcom obwodów łowieckich dokonanie jednorazowego poinformowania ww. podmiotów o wszystkich planowanych w danym sezonie łowieckim polowaniach zbiorowych. Informacja ta będzie następnie podawana przez wójtów do publicznej wiadomości poprzez obwieszczenie, w sposób zwyczajowo przyjęty w danej gminie oraz poprzez umieszczenie na stronie internetowej urzędu gminy, nie później niż w ciągu pięciu dni od otrzymania informacji od zarządcy obwodu łowieckiego. Projekt przewiduje, że właściciel, posiadacz lub zarządca gruntu będzie mógł, nie później niż na trzy dni przed planowanym terminem polowania zbiorowego, zgłosić sprzeciw. Zostanie on jednak uwzględniony tylko wtedy, gdy polowanie miałoby zagrażać bezpieczeństwu lub życiu ludzi.

Obowiązek informowania nie będzie dotyczył polowań indywidualnych, ponieważ jest to niemożliwe do spełnienia z logistycznych względów. Ponadto ze względu na to, że nie są one zaplanowane z wyprzedzeniem (bo nie wymagają organizowania; nierzadko decyzja o wyjściu w łowisko podejmowana jest spontanicznie), skuteczne poinformowanie właściciela jest niewykonalne, szczególnie w godzinach nocnych. Poinformowanie wszystkich właścicieli zniechęci do wykonywania tego typu polowania, co przełoży się na wzrost szkód łowieckich w rolnictwie i leśnictwie ze względu na zaniechania w odstrzałach. Jednakże w celu realizacji wytycznych TK rejestr ewidencji myśliwych na polowaniu indywidualnym będzie udostępniony wszystkim zainteresowanym na ich wniosek. Właściciele nieruchomości będą mieli zatem dostęp do informacji, kto przebywa lub przebywał w danym obwodzie, w którego skład wchodzą ich działki.

Projektowana nowelizacja przyznaje sejmikowi województwa prawo do uwzględnienia uwag właścicieli, nawet jeżeli marszałek nie zgadza się z nimi.

Dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich będą zobowiązani do pisemnego poinformowania wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) oraz nadleśniczych, właściwych ze względu na miejsce polowania, o planowanych polowaniach zbiorowych z co najmniej 14-dniowym wyprzedzeniem.

RAMKA 3

Kto w zespole

Marszałek województwa powołuje zespół, jako organ opiniodawczo-doradczy, który pomoże przygotować projekt uchwały wyznaczającej obwody łowieckie.

W skład zespołu wchodzą:

dwaj przedstawiciele zarządu województwa,

przedstawiciel dyrektora regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe,

przedstawiciel Polskiego Związku Łowieckiego.

Marszałek zaprasza do udziału w pracach zespołu z głosem doradczym przedstawicieli dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich z terenu danego województwa.

@RY1@i02/2016/126/i02.2016.126.18300150c.102.gif@RY2@

Podział obwodów łowieckich

KOMENTARZ EKSPERTA

dr Roman Stec Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny Siedlce

Proponowany w nowelizacji prawa łowieckiego art. 27b ust 1. stanowi, że właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego może wystąpić do sądu powszechnego z wnioskiem o ustanowienie zakazu wykonywania polowania na niej, uzasadniając to swoimi przekonaniami religijnymi lub wyznawanymi zasadami moralnymi. Wydaje się, że ten katalog należałoby rozszerzyć o względy społeczne, nie ingerując w intymne wartości religijne. Ponadto warto, aby projektodawca nie rozgraniczał wartości wyznaniowych i religijnych, są to bowiem synonimy i o te same sprawy tu chodzi.

Właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości powinien w takim wniosku w szczególności wykazać rzeczywiste związki z wyznawaną doktryną religijną oraz wskazać w wyznawanej doktrynie religijnej zasady uznające za niedopuszczalne polowanie na zwierzęta łowne lub zasady moralne, które pozostają w sprzeczności z polowaniem na zwierzęta łowne. Sprawy o ustanowienie zakazu wykonywania polowania sąd rozpatruje w postępowaniu nieprocesowym. Na taki zakaz powinno służyć zażalenie.

Wydaje się, ze ten katalog wyłączeń ze względów religijnych, wyznaniowych i moralnych, który zaproponował projektodawca, już na etapie projektu ingeruje w prawa i wolności jednostki. Jest to niefortunny zapis i wymaga zmian. Taki katalog zakazu polowań powinien być zamknięty i wymieniony w ustawie. Rozwiałoby to wątpliwości interpretacyjne.

@RY1@i02/2016/126/i02.2016.126.18300150c.803.jpg@RY2@

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.