Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

500 zł na dziecko dopiero w lipcu

26 czerwca 2018

Przesunięcia terminu wypłaty środków żądają samorządy. - W przeciwnym razie grozi nam paraliż - ostrzegają

Kolejne komplikacje przy wdrażaniu sztandarowej obietnicy wyborczej PiS. Lokalne władze uważają, że jeśli rząd uruchomi program w kwietniu, to wiele miast nie sprosta zadaniu polegającemu na wypłacie środków rodzinom. Swoje obawy samorządowcy przekazali wczoraj Radzie Ministrów. Podczas pierwszego w tej kadencji posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przedstawili również warunki rozpoczęcia realizacji zadania. Są one trzy: promesa od rządu na dotację, która pomoże pokryć koszty organizacyjne przedsięwzięcia (kwota ta już teraz powinna zostać zabezpieczona w rezerwie budżetowej); pilne przekazanie projektów rozporządzeń do ustawy; wprowadzenie trzymiesięcznego okresu przejściowego. To ostatnie wiązałoby się z koniecznością wyrównania wypłat za kwiecień, maj i czerwiec.

Samorządy wskazują, że przez brak rozporządzeń związanych z programem nie wiedzą, jak mają się do niego przygotować. A powinny zacząć już teraz. - W przeciwnym wypadku spiętrzenie spraw może być tak duże, że mieszkańcy będą czekali na wypłaty pieniędzy - wskazuje prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

Potrzebę przesunięcia debiutu programu 500+ lokalne władze tłumaczą też koniecznością przeszkolenia i zatrudnienia dodatkowych pracowników. I jednocześnie narzekają na wysokość rządowej dotacji. Ma ona stanowić 2 proc. ogólnych kosztów programu (ok. 460 mln zł w 2017 r.), co - zdaniem części samorządowców - nie wystarczy na pokrycie kosztów organizacyjnych.

Co na to wszystko rząd? Wciąż obstaje przy terminie kwietniowym, a wysokość dotacji określa mianem "rozsądnego kompromisu". Wiceminister rodziny i pracy Bartosz Marczuk zapewnia, że projekty rozporządzeń trafią do samorządów w momencie, gdy ustawą zajmie się Sejm. Resort pracy rozmawia też z Ministerstwem Finansów w sprawie promesy. Ale z tym może być problem. - Sprawy nie można porównać do darmowej pomocy prawnej (w tym wypadku gminy dostały promesę - red.). Wówczas obowiązywała już ustawa, a dziś nie mamy żadnego aktu prawnego. Mimo to będziemy rozmawiać z Ministerstwem Pracy - zapewnia wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

A3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.