W przedszkolnym biznesie nowe rozdanie. Ale... na horyzoncie zmiany
Praktycznie w każdej miejscowości jest wciąż zapotrzebowanie na otwarcie prywatnego przedszkola. Szukają w nich miejsca m.in. rodzice trzylatków. A jest ich coraz więcej. Sposób, w jaki będzie prowadzony ten biznes i jaka będzie dotacja, w dużej mierze zależy od decyzji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta
Dobry interes oraz pewne i stałe pieniądze
Od 1 września 2017 r. wszystkie dzieci w wieku 3 lat mają prawo do korzystania z przedszkola lub innej formy wychowania przedszkolnego. Dotychczas takie prawo miały maluchy od 4. roku życia. Choć przepisy nakładające ten obowiązek istnieją od 2012 r., to samorządy rzadko decydowały się na budowę nowych placówek lub modernizacje. Efekt? Dziś, kiedy na dodatek na skutek reformy oświatowej sześciolatki nie idą do pierwszych klas, znów mają olbrzymi problem z zapewnieniem miejsc w przedszkolach dla wszystkich chętnych. Często maluchom są proponowane miejsca w oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych. A warunki, jakie tam panują, zdecydowanie odbiegają od standardów oferowanych przez prywatne przedszkola.
Niepubliczne publiczne
Część samorządów zdaje sobie sprawę, że własnymi siłami nie spełni obowiązku ustawowego i nie zapewni wszystkim chętnym miejsca w swoich placówkach. Decydują się więc na współpracę z niepublicznymi przedszkolami. W tym celu ogłasza się dla nich konkursy na przystąpienie do powszechnej rekrutacji. Wtedy przedsiębiorca podpisuje z gminą umowę na kilka lat. W zamian otrzymuje 100 proc. dotacji na jednego wychowanka (naliczanej na podstawie kosztów, jakie samorząd ponosi na jedno dziecko w przedszkolu). Normalnie przedszkola niepubliczne dostają 75 proc. tej kwoty.
Jednak podmiot, który decyduje się na współpracę jako placówka publiczna, nie może od rodziców dziecka pobierać czesnego, poza 1 złotówką za godzinę zajęć po zrealizowaniu 5 godzin podstawy programowej. Trzeba też pamiętać, że jeśli gmina (tak jak od września planuje to zrobić Warszawa) zrezygnowała z pobierania tej przysłowiowej złotówki za każdą dodatkową godzinę pobytu, to również do tej zasady musi się dostosować prywatna placówka, która przystąpiła w konkursie do powszechnej rekrutacji.
Chcą współpracować
Okazuje się, że nie zawsze chętni na biznes z gminą się znajdują. - Do ogłoszonego w tym roku konkursu na powszechną rekrutację przystąpiły jedynie dwie niepubliczne placówki - informuje Piotr Szulc, dyrektor Miejskiego Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli w Giżycku. Jak sam przyznaje, będzie mu brakowało ok. 50 miejsc.
Niektóre samorządy kuszą więc wyższymi dotacjami. Prawo pozwala radom gmin w szczególnych przypadkach podjąć taką decyzję. - Zgodnie z obowiązującą uchwałą dotacja dla niesamorządowego przedszkola publicznego wynosi nie 100, a 115 proc. podstawowej kwoty dotacji - stwierdza Jan Machowski, rzecznik Urzędu Miasta w Krakowie.
Wiele gmin w najbliższym czasie przeprowadzi jeszcze konkursy. - Z uwagi na brak miejsc w przedszkolach publicznych dla dzieci trzyletnich w tym roku będziemy ogłaszać otwarty konkurs ofert na realizację zadania publicznego dla niepublicznych przedszkoli - zaznacza Agnieszka Dudek z Urzędu Gminy w Andrespolu. Dodaje, że na jej terenie działają już trzy przedszkola prywatne, a od września będzie kolejne.
Czekają na chętnych
Niektóre samorządy bardzo liczą na to, że znajdą się chętni do otworzenia przedszkola współpracującego z samorządem. Tym bardziej że w tym roku jest dużo większa liczba dzieci niż w poprzednich latach.
- Gdyby wszystkie sześciolatki w tym roku poszły do szkoły, nie mielibyśmy problemu z przyjęciem zainteresowanych trzylatków do przedszkoli. Tyle że w przedszkolach zostało 7200 sześciolatków, a po pierwszym etapie rekrutacji już wiemy, że musimy dla 3000 trzylatków zorganizować miejsca w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych. W tym roku w rekrutacji do przedszkoli wzięło udział 69 proc. trzylatków mieszkających w Warszawie - mówi Katarzyna Pieńkowska ze stołecznego Urzędu Miasta . - Rodzice pozostałych trzylatków zdecydują się na przedszkole niepubliczne lub pozostawienie dzieci pod własną opieką - dodaje. Stołeczny ratusz chętnie skorzystałby z oferty prywatnych przedszkoli. Niestety w tym roku nie wpłynął żaden wniosek o utworzenie przedszkola. Dla porównania w 2016 r. było ich pięć.
Jest inne wyjście
Otwierając nowe przedszkole, nie trzeba od razu decydować się na współpracę z gminą. Wystarczy przygotować odpowiednią ofertę dodatkowych zajęć dla przedszkolaków. Gminy najczęściej na dodatkowych zajęciach bowiem oszczędzają, a obowiązujące od 2012 r. przepisy formalnie zabraniają pobierania od rodziców dodatkowych opłat za tego typu atrakcje, jak np. gra na instrumencie, taniec czy judo. W samorządowych przedszkolach oferta jest bardzo uboga i ogranicza się do podstawowych zajęć, które wynikają z podstawy programowej, czyli rytmiki i nauki języka angielskiego. Efekt? Wielu rodziców woli wybrać pociechom przedszkole niepubliczne: droższe, ale z lepszą ofertą.
Aleksandra Przybyszewska z Urzędu Gminy Stargard potwierdza, że rodzice dzieci trzyletnich często od razu decydują się na umieszczanie ich w prywatnych przedszkolach, omijając gminą rekrutację. - Wśród opiekunów najmłodszych przedszkolaków szczególnie znikome jest zainteresowanie zapisywaniem dziecka do oddziałów znajdujących się na terenie szkoły podstawowej - mówi.
@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183001600.801.jpg@RY2@
Kilka tłustych lat dla przedszkoli
Dotacja musi być wypłacona
Otwierając prywatne przedszkole na własną rękę, bez przystępowania do powszechnej rekrutacji, trzeba jednak liczyć się nie tylko z tym, że dotacja wyniesie 75 proc. kwoty, na jaką mogłaby liczyć placówka publiczna. Prowadzący musi też zadbać o odpowiednią reklamę, aby rodzice zdecydowali się na zapisywanie dzieci do jego placówki. Trzeba również pamiętać, aby czesne nie było zbyt wygórowane w porównaniu z kosztami związanymi z pozostawieniem dziecka w samorządowym przedszkolu. Wszystko jest jednak sprawą indywidualną i zależy od zamożności mieszkańców danej gminy.
Osoba fizyczna czy prawna, decydując się na założenie prywatnego przedszkola, powinna się wcześniej zorientować, jak wygląda rynek i zapotrzebowanie na usługi w danej miejscowości. Warto porozmawiać z wójtem, burmistrzem lub prezydentem miasta czy z ich zastępcami, którzy odpowiadają za edukację, by się zorientować, jakie plany ma gmina.
Intratny interes
Wiele gmin nie jest zbyt przychylnych przedsiębiorcom, który planują otworzyć biznes w postaci prywatnego przedszkola.
- Działalność polegająca na prowadzeniu przedszkola niepublicznego przez osoby fizyczne lub firmy jest ze zrozumiałych względów nastawiona na generowanie zysku - zauważa Stanisław Lichosyt, burmistrz Suchej Beskidzkiej. Jego zdaniem to dochodowy biznes. - Otrzymują obecnie z budżetu naszej gminy dotację na każde dziecko w wysokości blisko 500 zł miesięcznie, do tego dochodzą niemałe opłaty od rodziców, co może przynosić przyzwoity dochód, zwłaszcza że przedszkoli prywatnych w przeciwieństwie do publicznych nie obowiązuje obecnie generująca dodatkowe koszty Karta nauczyciela - dodaje. Jego zdaniem, w tej sytuacji bliższa współpraca prywatnych przedszkoli z gminami i konieczność spełnienia przy tym dodatkowych wymogów nie jest dla tych przedsiębiorców zbyt atrakcyjną alternatywą. Dlatego częściej decydują się na pobieranie czesnego i 75 proc. dotacji.
Zdaniem samych samorządców współpraca z gminą jest jednak kusząca. - Ustawowy system dofinansowywania placówek niepublicznych w postaci udzielanej dotacji oświatowej motywuje do tworzenia szkół i przedszkoli niepublicznych - mówi Monika Dąbrowska z Urzędu Miasta w Inowrocławiu.
Finansowy argument
Trzeba przyznać, że w niektórych gminach, mimo że przedszkole prywatne może liczyć tylko na 75 proc. kwoty dotacji, jaką otrzymuje placówka publiczna, to i tak są to bardzo atrakcyjne pieniądze. W niektórych miastach dotacja przekracza 700 zł na jedno dziecko. W podwarszawskim Piasecznie np. obecnie to ok. 730 zł.
Co więcej, dotacje z reguły w ostatnich latach rosną. W Warszawie np. pełna kwota dotacji wynosiła w styczniu 2015 r. - ok. 883 zł, a dla niepublicznego przedszkola ogólnodostępnego - 663 zł. W 2017 r. zaś stawki te wzrosły odpowiednio do 1001,08 zł i 780,84 zł miesięcznie.
Coraz więcej trzylatków
Znaczna część polskich dzieci, zwłaszcza tych najmłodszych, wciąż do przedszkola nie chodzi. Obowiązek uczęszczania do przedszkoli mają tylko sześciolatki, których rodzice nie zapiszą do pierwszej klasy, a także pięciolatki, jeśli opiekunowie chcą wcześniej wysłać dziecka do pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Jednak trend na posyłanie dzieci do przedszkola w małych miejscowościach odwraca się. - Z roku na rok wzrasta zainteresowanie rodziców umieszczeniem trzylatków w przedszkolach samorządowych - potwierdza Agnieszka Dudek.
Nadal pozostaje spora grupa do zagospodarowania. W Bielsku Podlaskim ok. 50 proc. dzieci trzyletnich będzie uczęszczało do przedszkoli publicznych, do prywatnych - 20 proc., a więc wciąż ok. 30 proc. nie zostało zapisanych do żadnego przedszkola. Z kolei w Częstochowie było to odpowiednio 55 proc. i 15 proc. W Suchej Beskidzkiej do samorządowych przedszkoli uczęszcza 62 proc. trzylatków z terenu miasta. Z kolei w Bydgoszczy tylko 39 proc. trzylatków wzięło udział w tegorocznej rekrutacji. Niewiele więcej w Nysie. - Do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych prowadzonych przez gminę zgłoszono 294 trzylatków na 438 urodzonych - wylicza Małgorzata Leśniewska, zastępca dyrektora gminnego zarządu oświaty w Nysie.
Nie bez znaczenia dla tych, którzy rozważają uruchomienie przedszkola, jest informacja, że w ostatnich kilku latach liczba urodzeń znów rosła.
OPINIA EKSPERTA
Między placówkami jest duża rywalizacja
@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183001600.802.jpg@RY2@
Kazimierz Stankiewicz wiceprezes spółki Szkoły Marzeń w Piasecznie oraz jej dyrektor zarządzający
Osobom z zewnątrz wydaje się, że niepubliczna szkoła to złoty interes. Tymczasem aż 70-80 proc. przychodów należy wydać na płace.
Mimo niżu demograficznego oraz turbulencji na nauczycielskim rynku pracy spowodowanych reformą oświaty Warszawa i okolice to w dużej mierze nadal rynek pracownika. Praca w szkole publicznej kojarzy się nauczycielowi z większą stabilnością zatrudnienia (co przecież w rzeczywistości obecnie wcale nie jest takie oczywiste), niektórym - z mniejszymi wymaganiami ze strony dyrektora i rodziców uczniów. Placówka niepubliczna coraz częściej musi zatem zabiegać o pracownika, oferując tym najlepszym konkurencyjne płace. A to podnosi koszty. No i trzeba znaleźć pieniądze na remonty czy inwestycje.
W tym roku byłem świadkiem niecodziennej rywalizacji niepublicznych szkół w Warszawie i jej okolicach. Tylu reklam, w tym wielkoformatowych oraz w poczytnych serwisach internetowych, jeszcze nie widziałem, a dyrektorem szkoły niepublicznej jestem od ponad 12 lat. Oznacza to, że często nie wystarcza już dobra opinia o szkole plus skromny budżet reklamowy. Naturalnie podnosi to koszty prowadzenia szkoły. ⒸⓅ
Atrakcyjne gminy podmiejskie
Z sondy DGP wynika też, że największe zapotrzebowanie na prywatne przedszkola jest w miejscowościach wokół dużych aglomeracji - Warszawy, Krakowa, Wrocławia czy Poznania.
Nie najlepszą wiadomością dla prowadzących biznes jest to, że niektóre gminy myślą o budowie własnych placówek. Tak jak Pruszków, który ma problem ze znalezieniem chętnych do współpracy przedsiębiorców.
- Ogółem zarejestrowanych mamy 13 niepublicznych przedszkoli, 15 niepublicznych punktów przedszkolnych. W roku bieżącym kontaktowały się z nami tylko dwie osoby zainteresowane założeniem przedszkola niepublicznego. Ponieważ zapotrzebowanie rodziców na miejsce w przedszkolu miejskim jest większe niż nasze możliwości, planujemy wybudowanie w najbliższym czasie dwóch przedszkoli - potwierdza Zofia Wasiota, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Pruszkowie.
Na razie Pruszków ratował się, zachęcając do zakładania mniejszych form opieki, tzw. niepublicznych punktów przedszkolnych. - Aby zachęcić te placówki do udziału w konkursie, władze miasta podjęły uchwałę o podwyższeniu dotacji z ustawowych 50 proc. do 100 proc. Zgłosiło się 6 punktów, oferując 99 miejsc - dodaje Zofia Wasiota.
Bariery
Urząd Miasta w Olsztynie, który narzeka na brak większego zainteresowania podejmowaniem współpracy z samorządem, wskazuje na bariery, jakie utrudniają zakładanie prywatnych przedszkoli. - Zachętą dla firm i osób fizycznych do zakładania szkół i placówek oświatowych byłaby zmiana art. 82 ust. 2 pkt 3 lit. d ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2016 r. ze zm.), dotyczącego wymagań dla lokali, w których prowadzona jest działalność oświatowa - mówi Mariusz Badura, dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta w Olsztynie.
Co więcej, bariery niedawno wzrosły. Od lipca 2016 r. przepisy nakazują firmie oraz osobie fizycznej, występującej o uzyskanie zgody na założenie szkoły lub placówki oświatowej, uzyskanie pozytywnej opinii właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego oraz pozytywnej opinii komendanta powiatowego (miejskiego) Państwowej Straży Pożarnej w sprawie bezpiecznych i higienicznych warunków nauki i pracy, spełniających wymagania określone w przepisach w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach, przepisach o ochronie środowiska, przepisach o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, przepisach techniczno-budowlanych i przepisach o ochronie przeciwpożarowej. - Gdyby w momencie składania wniosku wystarczyło złożyć oświadczenie o spełnieniu wymogów, a opinie właściwych organów mogłyby zostać dostarczone po zakończeniu ewentualnych prac budowlanych, oszczędziłoby to dużo czasu związanego z uzyskaniem zgody jednostki samorządu terytorialnego na założenie szkoły lub placówki oświatowej - przekonuje Mariusz Badura.
Podobnego zdania są inni samorządowcy. - Ustawodawca powinien zliberalizować przepisy w zakresie wymogów sanitarnych, przeciwpożarowych i budowlanych - uważa Bożena Ratajczyk, naczelnik wydziału oświaty i spraw społecznych Urzędu Miejskiego w Ostródzie.
Samorządy wskazują też na inny problem. - Przedsiębiorcy chętniej przystępowaliby do otwartych konkursów ofert, gdyby udzielana przez samorządy dotacja mogła być wykorzystywana nie tylko na wydatki bieżące, lecz także np. na spłatę kredytu związanego z modernizacją lub zakupem budynku pod przedszkole - tłumaczy Jerzy Owczarski, dyrektor zespołu obsługi szkół i placówek oświatowo-wychowawczych w Urzędzie Miejskim w Oławie.
Niestety, na razie wszystko wskazuje, że skala trudności będzie rosła.
Szykują się spore zmiany: na plus i na minus
MEN przedstawił właśnie kolejną propozycję zmian w prawie oświatowym, które znacząco wpłyną na opłacalność prowadzenia przedszkoli. Miałyby wejść w życie w styczniu 2018 r.
Przedsiębiorcy, którzy decydują się na zakładanie prywatnych przedszkoli z dotacją wynoszącą 75 proc. albo publicznych z dotacją 100 proc. czy wyższą, muszą zapoznać się z ostatnim projektem nowelizacji ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, przygotowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ukazał się 30 maja na stronie legislacja.rcl.gov.pl, do 30 czerwca 2017 r. potrwają konsultacje społeczne i uzgodnienia międzyresortowe. To pierwszy etap zapowiadanych przez resort zmian w tym zakresie. Kolejny etap, porządkujący system finansowania zadań oświatowych, ustalono na 2019 r.
Poziomy dotacji się nie zmienią, ale zostaną wprowadzone pewne ograniczenia.
Planuje się m.in.:
●
Nie będzie już zatem możliwości pracy na umowach śmieciowych.
Co prawda nadal nie będzie wymogu zatrudniania na podstawie Karty nauczyciela, ale ta forma dla niektórych niesamorządowych jednostek może się okazać zbyt zobowiązująca i kosztowna - uważa Elżbieta Rabenda, ekspertka z listy MEN, niezależna specjalistka ds. oświaty.
● Nie może on być wyższy od trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia. To obecnie 12 165 zł. - Znaczna część dotacji publicznych trafiała w niektórych placówkach na wynagrodzenie dyrektorów prywatnych placówek. Zmiana ma na celu ograniczenie przekazywanej dotacji na cele nie związane bezpośrednio z edukacją dzieci - tłumaczy Marzenna Drab, wiceminister edukacji, odpowiedzialna za przygotowanie zmian.
- Przepis w stosunku do zatrudnionych w placówce właścicieli przedszkoli może okazać się wyjątkowo niekorzystny, zwłaszcza dla tych, dla których to przedszkole jest jedynym źródłem utrzymania lub po prostu sposobem na nieprzeciętne zarobkowanie - dodaje Elżbieta Rabenda.
Przepisy uszczelniające
Obawy budzą też regulacje porządkujące lub uszczelniające przepisy.
Planuje się wprowadzenie zasady "Jedna dotacja tylko dla jednego ucznia" (projektowany art. 25.2). Zapis ma wykluczyć tzw. podwójne dotowanie dziecka, kiedy zostaje ono zapisane do więcej niż jednej placówki wychowania przedszkolnego, dotowanej przez daną jednostkę samorządu terytorialnego. Zdarzało się, że rodzice na czas wakacji zapisywali dziecko do innego przedszkola, które pracowało w wakacje, podczas gdy placówka macierzysta korzystała z ustalonej wakacyjnej miesięcznej przerwy, ale jednocześnie dziecka z niej nie skreślano. W efekcie obie placówki otrzymywały dotacje z budżetu samorządu na to samo dziecko. Jaki może być skutek nowego zapisu? - Podmioty albo będą odmawiały tymczasowego przyjęcia dziecka, co sprawi kłopot rodzicom, albo zwiększą wysokość czesnego (poza przedszkolem publicznym niesamorządowym, bo ono nie pobiera czesnego), albo przedszkole macierzyste tego dziecka uatrakcyjni swoją ofertę lub zwiększy czas swojej pracy, lub zaniecha przerw wakacyjnych, by rodzice pozostawiali dziecko w placówce, bo wraz z nim pozostanie dotacja - ocenia Elżbieta Rabenda.
Wzrosną rygory związane z uzyskaniem dotacji. Warunkiem jej przyznania będzie złożenie do organu dotującego:
● informacji o planowanej liczbie uczniów - w terminie do 30 września;
● danych do systemu informacji oświatowej - według stanu na 30 września.
- Wystarczy, że o jednym z nich placówka zapomni (co w praktyce zdarza się od czasu do czasu), a jednostka samorządu terytorialnego nie będzie chciała skorzystać z przysługującego jej prawa wyrażenia zgody na odstąpienie od ww. warunków (art. 35.4), podmiot pozostanie bez dotacji - prognozuje Elżbieta Rabenda.
Niestety gminy nie będą mogły już kusić wyższymi niż ustawowe poziomami dotacji.
Tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach rada gminy, w drodze uchwały, będzie mogła podwyższyć wysokość dotacji ponad limity ustalone w ustawie (art. 41.2).
- Projektowane przepisy zakładają jednoznaczną wysokość kwoty dotacji w odniesieniu do obliczonej podstawowej kwoty dotacji (nie, jak poprzednio, przez sformułowanie "nie mniej niż"). Szczególnym uzasadnieniem dla podniesienia limitu będzie np. ważny interes publiczny, ważna potrzeba społeczna itp. Ustawa nie precyzuje tych przypadków, a jednocześnie pozostawia rozstrzygnięcie jednostce samorządu terytorialnego. Z pewnością będą to badały regionalne izby obrachunkowe, gdyż takie sformułowanie nie daje pełnej swobody wyboru samorządom. A jeżeli już dojdzie do podwyższenia wysokości kwoty dotacji, to rada gminy może także określić okres udzielania tej dotacji i wcale nie musi to być rok - ocenia Elżbieta Rabenda.
Czas się upomnieć o zaległą dotację
Projekt zakłada trzyletni okres przedawnienia roszczeń o niewypłaconą w całości lub w części dotacji (art. 45.2). Obecnie podmioty dotowane, powołując się na kodeks cywilny, przyjmują termin przedawnienia 10 lat. Efekt? - Niewykluczone, że zanim przepis wejdzie w życie, podmioty dotowane będą próbowały wejść na drogę sądową i dochodzić należności, co może przynieść spore ryzyko dla gmin zaniżających dotacje (raczej nieświadomie) - mówi Rabenda.
Pozytywne zmiany
W projektowanej ustawie są też zapisy, które przez podmioty dotowane mogą być uznane za zabezpieczające ich interes.
● Karanie samorządu za zwłokę w przypadku nieprzekazania dotacji na rachunek bankowy przedszkola w określonym terminie. Karą będą naliczone odsetki w wysokości jak od zaległości podatkowych (art. 46).
● Obowiązek przekazania pierwszej dotacji za styczeń na rachunek przedszkola nie później niż do 15. dnia miesiąca. Przepis pozwoli uniknąć stosowanej obecnie tzw. refundacji poniesionych kosztów, z powodu przekazywania przez samorządy należnych środków dopiero na koniec miesiąca.
● Zapewnienie stabilności finansowej podmiotów dotowanych poprzez zabezpieczenie maksymalnie dopuszczonego wzrostu/spadku wysokości dotacji obliczonej w wyniku aktualizacji podstawowej kwoty dotacji (art. 13.5). Będzie on określony na poziomie 50 proc.
- Zaproponowane rozwiązania nie są jeszcze wystarczające i na tyle pełne, by można było mówić o całkowitym uporządkowaniu legislacyjnym tej niezwykle trudnej materii, jaką są dotacje - ocenia Elżbieta Rabenda. Wylicza podstawowe kwestie, które powinny doczekać się regulacji.
● Nadal brakuje spójności w ustawowym katalogowaniu wydatków, na które jednostka niesamorządowa może wydać publiczną dotację.
● Ciągle brakuje rozwiązań dla kontrolujących dotację na poziomie ustawy w zakresie przetwarzania danych osobowych pracowników dotowanego podmiotu, o ile są oni finansowani z dotacji. Jak bowiem gmina może sprawdzić podczas wykonywania czynności kontrolnych w siedzibie podmiotu dotowanego np. wykorzystanie dotacji na zapłatę wynagrodzenia pracowniczego, kiedy odmawia jej się dostępu do tych danych, zasłaniając się brakiem ustawowego zapisu o danych osobowych pracownika.
● Projekt ustawy nie zakłada żadnych sankcji dla podmiotu dotowanego uporczywie odmawiającego poddania się czynnościom kontrolnym. Sankcje mogą stosować inne instytucje publiczne, np. skarbowe, RIO, ale nie jednostka samorządu terytorialnego.
● Problematyczny dla obu stron jest obecnie obowiązujący zapis o wglądzie do dokumentacji organizacyjnej, finansowej i z przebiegu nauczania podmiotu dotowanego. - Niejednokrotnie, zwłaszcza w przypadku gdy dostrzeżone zostały nieprawidłowości pobrania lub wykorzystania dotacji, podmiot kontrolujący żąda kopii dokumentu jako materiału dowodowego, a druga strona odmawia, powołując się na brak regulacji w systemie oświaty. Pozostaje wykonanie odpisu, co jest, z punktu widzenia prowadzonych czynności kontrolnych, bardzo czasochłonne, ale i obarczone sporym ryzykiem błędu i narażenia się na zarzut nierzetelności kontrolujących - tłumaczy Rabenda.
● W projekcie ustawy zabrakło również możliwość odwoływania się od decyzji administracyjnej bezpośrednio do sądów, z pominięciem samorządowych kolegiów odwoławczych. - Dzisiaj w przypadku decyzji administracyjnej nakazującej zwrot do budżetu gminy np. nienależnie pobranej dotacji prawo odwołania się od niej przysługuje podmiotowi dotowanemu. Jeżeli SKO przychyli się do stanowiska tego podmiotu, to odwołanie od decyzji wydanej przez kolegium gminie nie przysługuje. W zasadzie sprawa jest zamknięta - podkreśla Rabenda.
OPINIE EKSPERTÓW
Można skorzystać ze środków UE na rozwój placówki
@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183001600.803.jpg@RY2@
Joanna Berdzik była wiceminister edukacji narodowej
W dokumencie "Programowanie perspektywy finansowej 2014-2020. Założenia Umowy Partnerstwa" zagwarantowano możliwość korzystania ze wsparcia edukacji przedszkolnej ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
Z środków europejskich można korzystać na:
w tym dostosowanych do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami, w istniejących lub nowo utworzonych ośrodkach wychowania przedszkolnego, w szczególności na obszarach charakteryzujących się słabym dostępem do edukacji przedszkolnej. Preferowana jest przebudowa, rozbudowa, nadbudowa istniejących obiektów. Budowa nowej infrastruktury jest możliwa tylko w uzasadnionych przypadkach. W takiej sytuacji często wymagane jest przedstawienie analizy potrzeb na poziomie danej JST oraz udokumentowanie braku możliwości wykorzystania/adaptacji obecnie istniejącej infrastruktury na jej terenie.
do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami.
, w tym zajęć dodatkowych (np. zajęcia z logopedą, ze specjalistami, korekcyjne). Szczególnie ważne jest objęcie wsparciem dzieci niepełnosprawnych, co umożliwi im udział w wychowaniu przedszkolnym.
Można dla tych dzieci realizować zajęcia specjalistyczne, o których mowa w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach.
ośrodków wychowania przedszkolnego do pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym, w tym w szczególności z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz w zakresie współpracy nauczycieli z rodzicami oraz radzenia sobie w sytuacjach trudnych.
Korzystanie ze wsparcia wymienionego w punkcie 3 i 4 musi być powiązane z realizacją zadań z zakresu zwiększania liczby miejsc w ośrodkach wychowania przedszkolnego. Głównym celem interwencji jest bowiem poprawa dostępu do edukacji przedszkolnej.
Szczegółowe kwestie w tej sprawie regulują na poziomie poszczególnych województw dokumenty "Szczegółowy opis osi priorytetowych regionalnego programu operacyjnego". Tam trzeba szukać dokładnych odpowiedzi na pytania, jakiego rodzaju działania i na jakich warunkach można prowadzić w zakresie wychowania przedszkolnego na danym terenie. Trzeba pamiętać, że warunki i listy możliwych do sfinansowania kosztów będą różniły się w zależności od województwa, terminu konkursu czy też instytucji przyjmującej wnioski.
Na stronie https://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/ znajdziemy potrzebne nam informacje oraz linki do stron programów operacyjnych poszczególnych województw. ⒸⓅ
Not. AR
Są dwie strony medalu: nie brak nieuczciwych
@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183001600.804.jpg@RY2@
Tadeusz Kołacz zastępca burmistrza Chrzanowa, wieloletni naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miasta
Ustawa o systemie oświaty jednoznacznie nakazuje JST płacić dotację na dzieci uczęszczające do prywatnych przedszkoli. Bez gadania samorządy płacą, choć nierzadko mają wątpliwości co do rzetelności wydatku.
Artykuły 80 i 90 ustawy o systemie oświaty, dotyczące finansowania publicznych i niepublicznych placówek oświatowych, są napisane w sposób dający nieuczciwym podmiotom edukacyjnym pole do nadużyć. Nie badałem skali, ale znam konkretne przykłady. W tym wyciąganiu kasy z budżetu gminnego pomagają nieuczciwym podmiotom kancelarie prawnicze, żerujące jak hieny cmentarne na tych jawnie korupcjogennych przepisach. Ostatecznie za ich usługi także zapłaci samorząd. Za nieobecności dziecka z gminnego przedszkola samorząd zwraca rodzicom opłatę za godziny opieki ponad pięciogodzinną podstawę programową. A gdy dziecko z prywatnej placówki cały miesiąc jest nieobecne, ale nie jest wykreślone, sądy nakazują samorządowi płacić za gotowość. Gdy prywatny podmiot zrobi sobie przez kilka dni w miesiącu wakacyjne półkolonie i zgłosi te wszystkie dzieci jako wakacyjnych przedszkolaków - sąd nakaże samorządowi zapłacić, jakby naprawdę do przedszkola chodziły. Również instytucje państwowe bywają szczególnie łaskawe dla prywatnych podmiotów. Przykładowo: gdy obiekt przedszkola należał do samorządu, sanepid pozwalał na przyjęcie w nim tylko 50 przedszkolaków. Gdy przejął go prywatny podmiot - ten sam sanepid dał mu zgodę na przyjęcie 68 dzieci. W pierwszym przypadku pracownicy instytucji mierzyli dokładnie wymiary sal lekcyjnych, w drugim dodali do tego także metraż korytarzy i schowka na miotły. Gdy samorząd zwrócił się do kuratorium oświaty o sprawdzenie z nadzoru pedagogicznego prawidłowości funkcjonowania przedszkola, z kuratorium nadeszła laurka z tekstem ze strony internetowej przedszkola, stworzona metodą kopiuj-wklej. Efekt? Podmiot prywatny wykorzystujący nieprecyzyjność zapisów ustawy o systemie oświaty, po zapłaceniu wszystkich faktur z dotacji JST, pozostawia sobie jako roczne wynagrodzenie np. 380 tys. zł. Do końca ubiegłego roku od tego wynagrodzenia nie płacił nawet podatku. Pozostały mu jeszcze wpłaty rodziców za czesne. Są, rzecz jasna, podmioty rzetelne i uczciwe. Może nawet dominują. Jednak jedna łyżka dziegciu psuje beczkę miodu.
Właśnie te dwa artykuły należy napisać od nowa. Zrównać wobec prawa placówki samorządowe z prowadzonymi przez inne podmioty, a przez samorząd dotowane. Aby płacić wyłącznie za udokumentowany pobyt dziecka w przedszkolu. Tak jak JST nie pobiera opłat za gotowość, tak nie powinna płacić za dzieci zapisane, ale niechodzące do przedszkola. Nie powinna też płacić miesięcznej dotacji za kilkudniowe półkolonie w miesiące wakacyjne. Gdy prawo będzie precyzyjne, zmieni się praktyka wyroków sądowych i samorządy przestaną wypłacać publiczne pieniądze podmiotom naciągającym zapisy przywołanych artykułów ustawy o systemie oświaty. ⒸⓅ
Not. AR
@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183001600.805.jpg@RY2@
Artur Radwan
Jak założyć przedszkole lub punkt przedszkolny
Zanim założyciel placówki rozpocznie rejestrację w urzędzie, powinien m.in. dokonać wyboru formy działalności, znaleźć odpowiedni lokal, a także przygotować dokumenty, w tym statut
Procedurę zakładania przedszkola lub punktu przedszkolnego reguluje ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1943 ze zm.; dalej: u.s.o.).
Niepubliczne przedszkole może założyć tylko osoba fizyczna lub osoba prawna (np. spółka akcyjna). Zatem przedszkola nie może założyć spółka cywilna, jawna czy komandytowa. Z tego powodu zdarzało się, że niektóre gminy odmawiały rejestracji przedszkoli, o których założenie ubiegało się kilka osób fizycznych.
Wybór formy
Jedno z pierwszych pytań, na które musi odpowiedzieć sobie osoba planująca prowadzenie placówki, brzmi: czy będzie to przedszkole, punkt przedszkolny czy np. zespół wychowania przedszkolnego.
Najbardziej rygorystyczne wymogi obowiązują w przypadku przedszkola, a więc placówki, do której uczęszcza więcej niż 25 dzieci. Mniej rygorystyczne będą one, jeżeli osoba myśląca o prowadzeniu placówki zdecyduje się na prowadzenie opieki nad mniejszymi grupami dzieci. W przypadku grup liczących od 3 do 25 maluchów można rozważyć otwarcie:
● punktu przedszkolnego - w którym zajęcia są prowadzone przez cały rok szkolny,
● zespołu wychowania przedszkolnego - w którym zajęcia są prowadzone przez cały rok szkolny w niektóre dni tygodnia.
W każdej chwili właściciel może przekształcić punkt przedszkolny (zespół wychowania przedszkolnego) w niepubliczne przedszkole (o ile spełnione będą wymagane warunki). W takim przypadku wystarczy dokonać zmiany we wpisie w ewidencji prowadzonej przez gminę, a do zgłoszenia dołączyć statut przedszkola (art. 89a ust. 3 u.s.o.).
Dotacja nie dla każdego równa
Wybór formy ma wpływ na wysokość dotacji. I tak:
● - otrzymuje na każdego ucznia z budżetu gminy dotację w wysokości równej 100 proc. podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli określanej przez gminę; ale uwaga: w takim przypadku musi oferować pierwsze pięć godzin zajęć nieodpłatnie, a za kolejne godziny może pobrać nie więcej niż 1 zł za godzinę;
● - otrzymuje na każdego ucznia dotację z budżetu gminy w wysokości nie niższej niż 75 proc. podstawowej kwoty dotacji; plusem jest to, że można wówczas pobierać czesne;
● (czyli w formie punktów przedszkolnych lub zespołów wychowania przedszkolnego) - otrzymują na każdego ucznia dotację z budżetu gminy w wysokości nie niższej niż 50 proc. podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli.
Warunkiem otrzymania dotacji jest podanie gminie informacji o planowanej liczbie dzieci, które mają być objęte tymi dotacjami, nie później niż do 30 września roku poprzedzającego rok udzielenia dotacji.
Co gdy gmina zaniża
Niestety część gmin przy obliczaniu dotacji uwzględnia wydatki na jednego ucznia w "oddziałach przedszkolnych w szkołach publicznych", czyli w zerówkach, a nie w typowych przedszkolach, gdzie koszty są znacząco wyższe. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego wypłaty wyrównania zaniżonych dotacji można się domagać przed sądem powszechnym. W razie wygranej zaległe dotacje są należne wraz z odsetkami ustawowymi od daty płatności poszczególnych części dotacji (czyli od pierwszego dnia każdego miesiąca kalendarzowego) do daty zapłaty. Obecnie roszczenie o wypłatę dotacji przedawnia się z upływem dziesięcioletniego okresu od dnia jego wymagalności.
Konto niezbędne
Zgodnie z art. 80 ust. 3c u.s.o. dotacje są przekazywane na rachunek bankowy przedszkola - zatem przedszkole powinno taki rachunek posiadać.
Przygotowanie lokalu
Wymagania lokalowe dla punktów przedszkolnych i zespołów wychowania przedszkolnego zostały określone w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej z 31 sierpnia 2010 r. w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania (Dz.U. nr 161, poz. 1080 ze zm.).
Zgodnie z par. 2 rozporządzenia warunkiem utworzenia punktu lub zespołu jest:
● uzyskanie przez organ prowadzący (pracodawcę) pozytywnych opinii właściwego państwowego inspektora sanitarnego oraz komendanta powiatowego (miejskiego) Państwowej Straży Pożarnej,
● wyposażenie lokalu w sprzęt i pomoce dydaktyczne niezbędne do realizacji podstawy programowej wychowania przedszkolnego.
Lokal na zajęcia w ramach punktu lub zespołu przedszkolnego musi spełniać określone warunki:
● W przypadku pomieszczenia przeznaczonego na pobyt od trojga do pięciorga dzieci powierzchnia powinna wynosić co najmniej 16 mkw. W przypadku gdy dzieci jest więcej niż pięcioro - musi być odpowiednio powiększona na każde kolejne dziecko. I tak: jeżeli czas pobytu nie przekracza pięciu godzin dziennie - dodatkowa powierzchnia przypadająca na każde kolejne dziecko ma wynieść co najmniej 2 mkw.; jeżeli czas pobytu przekracza pięć godzin dziennie lub jest zapewniane leżakowanie - 2,5 mkw.
● Wysokość pomieszczeń powinna wynosić co najmniej 2,5 m.
● Trzeba zapewnić utrzymanie czystości i porządku w lokalu, pomieszczenia mają być utrzymywane w odpowiednim stanie oraz okresowo remontowane i konserwowane.
● Podłoga oraz ściany pomieszczeń higieniczno-sanitarnych muszą być wykonane tak, aby było możliwe ich łatwe utrzymanie w czystości. Ściany pomieszczeń do wysokości co najmniej 2 m mają być pokryte materiałami zmywalnymi, nienasiąkliwymi, odpornymi na działanie wilgoci, nietoksycznymi i odpornymi na działanie środków dezynfekcyjnych.
● W pomieszczeniach dla dzieci na grzejnikach centralnego ogrzewania powinny być umieszczone osłony ochraniające przed bezpośrednim kontaktem z elementem grzejnym.
● W pomieszczeniach należy zapewnić temperaturę co najmniej 20°C.
● Trzeba zapewnić dostęp do miski ustępowej oraz urządzeń sanitarnych z ciepłą bieżącą wodą, takich jak umywalka, brodzik z natryskiem lub inne urządzenie do utrzymania higieny osobistej dzieci.
CO MA SIĘ ZNALEŹĆ WE WNIOSKU
● Trzeba wskazać imię i nazwisko lub nazwę, a także miejsce zamieszkania i/lub siedzibę.
● . Trzeba przestrzegać tej daty - sankcją jest bowiem wykreślenie z wpisu do ewidencji.
● Wskazać trzeba adres, pod którym będzie działać przedszkole.
●
● . Elementem, który musi być załączony do wniosku o wpis do ewidencji, jest statut przedszkola. W przypadku innych form wychowania przedszkolnego (punkt przedszkolny lub zespół wychowania przedszkolnego) nie przygotowuje się statutu, lecz dokument określający zasady organizacji takiego punktu lub zespołu.
● przewidzianych do zatrudnienia w szkole lub placówce.
ⒸⓅ
PiSZ
W przedszkolu wymogi ostrzejsze
Sprawy dotyczące bezpiecznych i higienicznych warunków nauki i pracy w przedszkolach zostały określone w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej i sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. z 2003 r. nr 6, poz. 69 ze zm.).
W zakresie spraw technicznych dotyczących funkcjonowania budynku zagadnienia reguluje ustawa z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2016 poz. 290 ze zm.), która kwalifikuje m.in. budynki przedszkolne do kategorii IX obiektów budowlanych. Określone wymogi dla budynków przeznaczonych na pobyt dzieci oraz budynków użyteczności publicznej zawiera rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz.U. z 2015 r. nr 1422).
Przedstawiamy niektóre wymogi:
● Pomieszczenia przeznaczone do zbiorowego przebywania dzieci w przedszkolu powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia co najmniej 3 godziny w dniach równonocy (21 marca i 21 września) w godzinach 8.00-16.00.
● Wysokość pomieszczeń powinna wynosić co najmniej 3 m (par. 72 rozporządzenia z 12 kwietnia 2002 r.). Jeśli lokal nie jest wysoki na minimum 3 m, to na właścicielu ciąży obowiązek wyposażenia placówki w drogą wentylację grawitacyjną.
● Poziom podłogi powinien znajdować się co najmniej 0,3 m powyżej terenu wokół budynku.
● W budynkach niewyposażonych w wentylację mechaniczną lub klimatyzację okna, w celu okresowego przewietrzania, powinny mieć konstrukcję umożliwiającą otwieranie co najmniej 50 proc. wymaganej powierzchni zgodnie z przepisami. W pomieszczeniu przeznaczonym na pobyt ludzi stosunek powierzchni okien (liczonej w świetle ościeżnic) do powierzchni podłogi powinien wynosić co najmniej 1:8.
● Na grzejnikach centralnego ogrzewania należy umieszczać osłony ochraniające od bezpośredniego kontaktu z elementem grzejnym.
● W instalacji wody ciepłej powinny być stosowane termostatyczne zawory mieszające z ograniczeniem maksymalnej temperatury do 43°C, a w instalacjach prysznicowych - do 38°C, zapobiegające poparzeniu.
Co należy zapisać w statucie
nazwa przedszkola, osoba prowadząca przedszkole,
cel i zadania placówki,
organy podmiotu oraz zakres ich zadań,
zasady organizacji przedszkola, czas pracy,
prawa i obowiązki wychowanków przedszkola,
prawa i obowiązki pracowników przedszkola,
zasady rekrutacji.
PiSZ
Procedura rejestracji
Warunkiem założenia i prowadzenia przedszkola jest uzyskanie wpisu do ewidencji prowadzonej przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Procedurę wpisu określa art. 82 u.s.o.
Co istotne, przed wpisem do ewidencji nie można prowadzić rekrutacji dzieci, gdyż jest to już czynność objęta zakresem prowadzenia przedszkola.
Zgodnie z art. 83a u.s.o. prowadzenie szkoły, placówki, zespołu szkół lub przedszkola (innej formy wychowania przedszkolnego) nie jest działalnością gospodarczą. Nie wymaga zatem rejestracji w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Jednak w przypadku osób prawnych (spółka z o.o. lub spółka akcyjna) wymagana jest uprzednia rejestracja podmiotu w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Decyzja
Wójt, burmistrz lub prezydent dokonuje wpisu do ewidencji w ciągu 30 dni od daty zgłoszenia oraz z urzędu doręcza zgłaszającemu zaświadczenie o wpisie do ewidencji. Jego kopię przekazuje zaś urzędowi skarbowemu.
Zgodnie z art. 82 ust. 4 u.s.o. wójt, burmistrz lub prezydent miasta wydaje decyzję o odmowie wpisu do ewidencji, jeżeli:
● zgłoszenie nie zawiera wymaganych danych i mimo wezwania nie zostało uzupełnione w wyznaczonym terminie,
● statut przedszkola (organizacji wychowania przedszkolnego) jest sprzeczny z obowiązującym prawem i mimo wezwania nie został zmieniony.
Od decyzji o odmowie wpisu przysługuje odwołanie. Składa się je do właściwego kuratora oświaty za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Termin na złożenie to 14 dni od otrzymania decyzji.
Nadanie numeru REGON
Złożenie wniosku o wpis do ewidencji szkół i placówek niepublicznych oraz pozytywne rozpatrzenie go przez gminę zwalnia właściciela z ubiegania się o REGON w urzędzie statystycznym. Ne podstawie wpisu do ewidencji gminnej automatycznie generowany jest numer REGON, który jest przesyłany do przedszkola.
Zatrudnienie personelu
Wymogi wobec personelu określa rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 12 marca 2009 r. w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli oraz określenia szkół i wypadków, w których można zatrudnić nauczycieli niemających wyższego wykształcenia lub ukończonego zakładu kształcenia nauczycieli (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1264).
W myśl par. 4 rozporządzenia kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela w przedszkolach ma osoba, która ukończyła zakład kształcenia nauczycieli w specjalności:
● odpowiadającej nauczanemu przedmiotowi lub prowadzonym zajęciom (np. studium wychowania przedszkolnego) lub
● innej niż powyżej, a ponadto ukończyła kurs kwalifikacyjny w zakresie nauczanego przedmiotu lub prowadzonych zajęć.
Na stanowisku nauczyciela w przedszkolach może być również zatrudniona osoba, która ukończyła:
● studia wyższe na kierunku pedagogika w specjalności przygotowującej do pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym, lub
● zakład kształcenia nauczycieli w specjalności przygotowującej do pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym.
Nauczyciele prowadzący zajęcia w punkcie lub zespole oraz inne osoby wykonujące tam pracę muszą mieć orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania tych prac wydane zgodnie z przepisami o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183001600.101(c).jpg@RY2@
Agnieszka Bagieńska-Petryka
radca prawny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu