Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Głos obywateli może znaczyć więcej

10 maja 2017

W każdej gminie, powiecie i województwie mieszkańcy będą mogli przedstawić projekt uchwały. Bez względu na to, czy taka możliwość znajdzie się w statucie jednostki samorządu terytorialnego

Tak wynika z poselskiego projektu nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw. Dzisiaj w Sejmie odbędzie się jego pierwsze czytanie.

- W obecnym stanie prawnym nie ma przepisu o randze ustawowej, który wprost umożliwiałby obywatelom podejmowanie inicjatywy uchwałodawczej - wskazuje Marek Sowa, poseł Nowoczesnej, przedstawiciel wnioskodawców projektu.

Zgodnie z obowiązującym prawem mieszkańcy poszczególnych jednostek mogą podejmować decyzje w głosowaniu powszechnym, np. w wyborach czy w referendum lub za pośrednictwem organów gminy, powiatu czy województwa, jednakże nie mają prawa do bezpośredniego sporządzania i wnoszenia projektów uchwał oraz brania udziału w procesie uchwałodawczym. - Wprawdzie istnieje możliwość uregulowania tej sprawy w statutach poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego, ale niewiele z nich z tego skorzystała. W takiej sytuacji projekt ustawy stworzy obywatelom dodatkowy instrument wpływania na działania swojej lokalnej władzy publicznej - dodaje Marek Sowa.

Przekonuje, że projekt będzie miał bardzo pozytywne skutki społeczne, gdyż spowoduje zwiększenie aktywności obywateli. - Mieszkańcy będą mogli przedstawiać swojemu samorządowi projekty uchwał dotyczących ich spraw, problemów i postulatów, którymi rady gmin, powiatów oraz sejmiki samorządowe muszą się zająć. To także szansa na lepsze wydatkowanie publicznych środków - uważa Sowa.

Co na to samorządowcy? Idee popierają, ale jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach.

- Pozytywnie odnosimy się do pomysłu zmiany ustawy, która dawałaby mieszkańcom taką możliwość. Jednak ze względu na liczne wątpliwości prawne występujące w zapisach projektu województwo śląskie opiniuje go negatywnie - komentuje Józef Koczar, zastępca dyrektora wydziału pomocy prawnej z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Podobnie uważają przedstawiciele UM Województwa Lubelskiego. W opinii do projektu wskazują, że wprowadzenie możliwości wykonywania przez mieszkańców gminy, powiatu oraz województwa regulowanej ustawowo inicjatywy uchwałodawczej jest pożądane i rzeczywiście wypełni lukę prawną w tym zakresie. W ich ocenie zmiana ta zapewni realną partycypację społeczną w sprawowaniu władzy samorządowej na wszystkich szczeblach oraz ujednolici możliwość wykonywania inicjatywy uchwałodawczej mieszkańcom wszystkich gmin, powiatów i województw na terenie kraju. Lubelscy urzędnicy mają jednak wątpliwości do niektórych zapisów. Przykładowo do art. 102b projektu ustawy. Wynika z niego, że: "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza w wykonywaniu inicjatywy uchwałodawczej przez mieszkańców gminy albo przez nadużycie stosunku zależności wywiera wpływ na jej wykonywanie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Ich zdaniem proponowana kara wydaje się zbyt surowa.

Przedłożony przez posłów projekt budzi także wątpliwości prawników.

- Kluczowe z punktu widzenia faktycznej możliwości wykonywania obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej wydaje się określenie ilości mieszkańców, która powinna poprzeć dany projekt, czyli złożyć pod nim podpisy - uważa dr Paweł Litwiński, adwokat.

Obecnie można znaleźć gminy, w których tę ilość liczy się w tysiącach (np. Warszawa - 15 tys. podpisów), ale i takie, w których wymaga się tylko 50 podpisów (Krasnopol). Autorzy projektu proponują, aby w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców wymagane było 300 podpisów, co w stosunku do obecnych regulacji obowiązujących np. w Warszawie oznacza 50-krotne obniżenie progu. Jednocześnie nie można zapominać o tym, że wskazanie progów w sposób sztywny w skali całego kraju prowadzi do tego, że wymagany odsetek mieszkańców popierających dany projekt w dużej liczebnie gminie będzie znacznie mniejszy niż odpowiedni odsetek w gminie mniejszej. - Zamiast tego można więc rozważyć określanie wymaganej ilości podpisów np. jako procent od ilości mieszkańców danej jednostki samorządu terytorialnego z prawem wybierania radnych - proponuje dr Litwiński.

Teraz wszystko w rękach większości parlamentarnej, która zadecyduje, czy poprze projekt Nowoczesnej. Może go odrzucić albo skierować do dalszych prac w komisji sejmowej.

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Etap legislacyjny

Projekt przed pierwszym czytaniem

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.