Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Autobusami szkolnymi pojadą jednak tylko uczniowie

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Ministerstwo Infrastruktury wycofało się z kontrowersyjnego rozwiązania, które miało pomóc ograniczyć tzw. białe plamy transportowe. Sceptyczny był resort edukacji, samorządy również miały wątpliwości

Rząd za cel postawił sobie poprawę funkcjonowania transportu publicznego, w tym przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu obywateli mieszkających na terenach oddalonych od aglomeracji miejskich. Dane GUS pokazują, że o ile jeszcze w 2014 r. w Polsce było ponad 15 tys. linii regularnej komunikacji autobusowej o długości ponad 788 tys. km, o tyle przez lata te liczby malały, żeby w 2021 r. sięgnąć nieco ponad 9 tys. linii, których długość nie przekroczyła 400 tys. km. Rozwój przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej ma zapewnić uruchomiony w 2019 r. Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (dalej: FRPA, patrz: infografika).

Jednak Ministerstwo Infrastruktury (MI) szuka również innych rozwiązań, które mają przywrócić świetność transportowi publicznemu. Stąd prace nad nowelizacją ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw. Jednym z zaproponowanych rozwiązań miało być udostępnienie autobusów szkolnych nie tylko uczniom, lecz także innym pasażerom (patrz: ramka). - Takie rozwiązanie pozwoli na zapewnienie szerszego dostępu do przewozów autobusowych dla pasażerów poprzez umożliwienie korzystania przez pasażerów z dotychczas zamkniętych przewozów szkolnych realizowanych autobusami szkolnymi - argumentował resort w uzasadnieniu do projektu. W najnowszej wersji dokumentu z 21 lutego br., do której dotarł DGP, przepis ten jednak zniknął.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.