Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Inflacyjna mina w programie dla gmin

NAJWIĘKSZE WYDATKI W II EDYCJI PROGRAMU INWESTYCJI STRATEGICZNYCH
NAJWIĘKSZE WYDATKI W II EDYCJI PROGRAMU INWESTYCJI STRATEGICZNYCH
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Coraz wyższe koszty inwestycji samorządowych mogą utrudnić ich sfinansowanie z flagowego rządowego programu

Program Inwestycji Strategicznych (PIS) pozwala samorządom dofinansować np. budowę dróg, sieci wodociągowej czy infrastruktury sportowej. W poniedziałek dowiedzieliśmy się, że w kolejnym naborze rozdysponowano 30 mld zł. Ale jak się okazuje, w środowisku wysokiej inflacji mogą pojawić się problemy z realizacją takich inwestycji. Program ma zaszyty bardzo niebezpieczny dla samorządów mechanizm. Problem zasygnalizował nam jeden z samorządów z woj. warmińsko-mazurskiego, realizujący budowę hali widowiskowo-sportowej. - W naszej inwestycji wykonawca zażądał podniesienia ceny o znaczną kwotę w stosunku do tej wyjściowej. Rozważaliśmy, czy to rozsądna kwota. W międzyczasie skontaktowaliśmy się z BGK. Wtedy dowiedzieliśmy się o dużo poważniejszym problemie - opowiada nam jeden z urzędników.

Jak mówi, chodzi o konstrukcję w regulaminie PIS dotyczącą wystawiania samorządom promes przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), operatora programu. Zdaniem naszego rozmówcy z tych regulacji wynika, że jeśli w trakcie inwestycji, dla której uruchomiono już promesę z PIS, wykonawca odstąpi od umowy (bo zażąda większego wynagrodzenia niż w kontrakcie i go nie dostanie albo osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą umrze), samorząd znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji. Nie będzie miał możliwości ponownego rozpisania przetargu i wyłonienia nowego wykonawcy bez jednoczesnej utraty dofinansowania z PIS. - W takiej sytuacji samorząd jest z tym wykonawcą związany do końca zadania - mówi samorządowiec. Jego zdaniem to stawianie wykonawców w uprzywilejowanej pozycji. - Boimy się, że jeśli ta wiedza dotrze do wykonawców, wówczas ich pozycja negocjacyjna niebotycznie wzrośnie. A to tylko nakręci spekulacje na rynku i narazi gminy na dodatkowe, nieracjonalne koszty - przekonuje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.