Kontynuujemy rozpoczęte projekty i szukamy pieniędzy na nowe
Jakie obietnice wyborcze będzie pan realizował w pierwszej kolejności?
Na pewno te, które są kontynuacją już rozpoczętych lub zaprojektowanych inwestycji. Będziemy dalej realizować nasz największy projekt – termomodernizację 104 budynków komunalnych. W tym roku powinien się też zakończyć pierwszy etap modernizacji sali widowiskowej Młodzieżowego Domu Kultury, więc naturalną rzeczą będzie kontynuowanie tej inwestycji. Cały czas są prowadzone – i to również utrzymamy – bezpłatne szczepienia, czipowanie, sterylizacja i kastracja zwierząt.
Zastanawiamy się też nad zwiększeniem kwoty budżetu obywatelskiego, bo ta formuła dobrze się sprawdza także u nas i znajduje aprobatę wśród mieszkańców. Na realizację czeka też duży projekt budowy 30 km ścieżek rowerowych i nowoczesnych centrów multimodalnych. Mamy zapewnione pieniądze na ten projekt z Łódzkiego Obszaru Metropolitarnego. Mamy też przyznane środki unijne na budowę supernowoczesnej hali sportowej przy szkole podstawowej w Bełdowie. Będziemy też budować mieszkania komunalne, a właściwie małe, ładne osiedle.
W najbliższej perspektywie budżetowej Polska może otrzymać znacznie mniej środków unijnych. Nie obawia się pan, że na te plany zabraknie pieniędzy?
Z tego powodu z pewnością będzie trudniej spełnić wszystkie obietnice wyborcze. Ale nie tylko, bo nie dość, że środków unijnych będzie mniej, to sejmik wojewódzki w Łodzi, który rozdziela te środki, przejął PiS. Niestety z kampanii wiemy, że „niepisowskie” samorządy będą miały trudniej. Co prawda na część planowanych przez nas inwestycji mamy zapewnione finansowanie z wcześniejszego rozdania – choćby na ścieżki rowerowe. Tu bardzo ciężko będzie coś zmienić. Natomiast przy dużych kolejnych projektach, które mamy w planach, istnieje ryzyko, że o środki będzie bardzo trudno. Z drugiej strony zawsze sobie sami bardzo dobrze radziliśmy, ale niestety ryzyko rozdzielania pieniędzy według klucza politycznego istnieje. Będziemy też mimo wszystko próbować pozyskiwać pieniądze bezpośrednio z Ministerstwa Środowiska, od marszałka województwa – np. na drogi, czy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska – także we współpracy z innymi gminami lub związkami gmin, np. ze Związkiem Między gminnym Bzura.
A co ze sprawą Jacka Lipińskiego, mężczyzny o takim samym imieniu i nazwisku co pan, który w ostatniej chwili został dopisany do listy kandydatów na radnych?
Nie możemy udawać, że nic się nie stało. Do sądu wpłynęły w tej sprawie dwa protesty, jeden został złożony przez mój komitet wyborczy, a drugi – przez grupę wyborców, którzy poczuli się oszukani. Całą sytuację uważamy za celowe wprowadzenie w błąd przez wpisanie do rejestru wyborców w ostatniej chwili pana Lipińskiego i wystawienie jego kandydatury jako lidera jednej z opozycyjnych list. W związku z tym również do prokuratury skierowaliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Czy uzyskanie mandatu radnego przez tego drugiego Jacka Lipińskiego utrudni pracę w radzie?
Nie sądzę. Tylko od tego nowego, jeszcze niedoświadczonego samorządowca będzie zależało, jak się odnajdzie w tej rzeczywistości. Jeśli zaś chodzi o całą radę, to prawdę mówiąc, przyzwyczailiśmy się do większego komfortu. Na szczęście mamy jednak większość, która pozwoli nam w miarę spokojnie rządzić. Dwanaście mandatów w 21-osobowej radzie to solidna większość. Poza tym to wspaniali radni, którzy sprawdzili się w poprzedniej kadencji. Deklaruję jednocześnie, że będę współpracował z każdym radnym, który wykaże dobrą wolę. I mam też nadzieję, że uda nam się stworzyć swego rodzaju pakt dla Aleksandrowa. Liczę, że opozycja będzie konstruktywna. My nie potrzebujemy koalicji z PiS, ale też nie musimy walczyć. Mamy mało czasu, wiele do zrobienia, trzeba się spieszyć, by wykorzystać jak najlepiej środki unijne, po które jeszcze można sięgnąć. Nie ma czasu na kłótnie, tylko na skuteczne, szybkie działanie i podejmowanie decyzji.©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu