Dziennik Gazeta Prawana logo

Otwartość, tolerancja i bez cenzurowania czy limitowania kultury

20 listopada 2018

Drugi raz z rzędu został pan wybrany na prezydenta Poznania. Czy zostaje pan przy starych priorytetach, tych z pierwszej kadencji, czy raczej stawia na nowe?

Postaram się wykorzystać każdy dzień prezydentury, by poprawiać i zmieniać miasto. Zależy mi na tym, by w kwestii jakości życia Poznań nie różnił się od miast uchodzących pod tym względem za najlepsze w Europie, czyli Amsterdamu, Kopenhagi czy Wiednia. W tej kadencji będziemy więc kontynuować działania poprawiające komfort poznaniaków. Skupimy się na jakości powietrza, prawdziwie zrównoważonym transporcie, podnoszeniu jakości miejskiej przestrzeni, przywracaniu świetności naszemu dziedzictwu architektonicznemu. W większym stopniu będę się też angażował w realizowane w mieście inwestycje zewnętrze, bo ogromne kwoty chcą tu zainwestować poważni gracze. Zależy mi, by ten pakiet inwestycyjny był zrównoważony. Ale nie skupię się tylko na infrastrukturze. Poznań będzie otwarty, tolerancyjny i nie będzie się tu cenzurować czy limitować kultury.

W jaki sposób mieszkańcy odczują te zmiany?

Realizujemy projekty, które realnie służą poznaniakom na co dzień. Na przykład, na ogromną skalę inwestujemy w komunikację zbiorową – nasz tabor tramwajowy jest zdecydowanie młodszy niż w innych dużych miastach. Oczywiście łatwiej byłoby zbudować halę widowiskowo-sportową i przeciąć wstęgę w błysku fleszy, ale nie o to tu chodzi. To, co robimy, jest dużo trudniejsze, ale mieszkańcy potrafią to docenić i z tego się cieszę.

Komunikację w mieście ma poprawić transport szynowy?

Największe zadanie to budowa nowej trasy tramwajowej wraz z układem komunikacyjnym, co bardzo ułatwi przemieszczanie się mieszkańcom gęsto zaludnionej, północnej części Poznania. Zakładałem, że uda się zrealizować tę inwestycję w poprzedniej kadencji, ale skala przygotowań była zbyt duża. Właśnie podpisaliśmy umowę z wykonawcą, a prace budowlane ruszą w grudniu. To priorytetowy miejski projekt komunikacyjny, choć niejedyna planowana nowa trasa tramwajowa.

Jakie jeszcze niezrealizowane zadania zostały panu z poprzedniej kadencji?

Deklaracja, jakiej nie udało się w pełni dotrzymać, to budowa mieszkań komunalnych. Najpierw skutecznie uporządkowaliśmy sytuację, jaką zastaliśmy po poprzednikach. Budownictwo komunalne musi być przemyślane – nie chodzi o to, by stawiać bloki gdzieś, tzn. w szczerym polu. Budynki muszą być rozsądnie zlokalizowane i dobrze skomunikowane. Obecnie mamy przygotowany front inwestycyjny, który umożliwi wybudowanie ok. tysiąca mieszkań rocznie. Naszym priorytetem jest stopniowo rozwiązywać problemy mieszkaniowe tych, którzy nie mają szans na lokal na wolnym rynku. Następnym wzywaniem jest poprawa jakości powietrza. Sytuacja w Poznaniu jest lepsza niż w innych polskich miastach, ale staramy się, by powietrze było jak najzdrowsze. Niedawno, w ramach Stowarzyszenia Metropolia Poznań, zwarliśmy umowę na montaż urządzeń monitorujących stan zanieczyszczeń powietrza w szkołach – nie tylko w mieście, ale i w powiecie. To pilotażowy program na skalę krajową, realizowany we współpracy z pełnomocnikiem premiera ds. jakości powietrza.

Jak układa się współpraca z rządem przy takich kluczowych inwestycjach?

W ważnych dla mieszkańców sprawach współpracujemy, choć oczywiście polityka rządu w stosunku do samorządów jest bardzo dyskusyjna. Najlepszym tego dowodem jest obciążanie samorządów kosztami reformy oświaty. W Poznaniu kosztowała nas ok. 50 mln zł. A to oznacza, że nie mogliśmy tych środków przeznaczyć na inne niezbędne dla miasta zadania. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.