Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpierw spełnię obietnicę o nowych żłobkach

20 listopada 2018

Kolejna kadencja może być znacznie trudniejsza niż poprzednie, choćby ze względu na trudne relacje z rządem i konsekwencje reform, które rząd wprowadza, a samorządy muszą w praktyce realizować. Jakie w tej sytuacji są największe wyzwania na nową kadencję w Gdańsku?

Rzeczywiście zauważamy, że samorządowi dokłada się kolejnych obowiązków, za którymi niestety nie idą dodatkowe środki. Gdyby nie „deforma edukacji”, moglibyśmy kilkanaście milionów złotych przeznaczyć na inwestycje w szkołach, a tak musimy np. dostosowywać budynki do zmian, które na razie głównie spowodowały chaos. Przed nami wyzwanie z podwójnym rocznikiem i musimy sobie z tym poradzić, bo mieszkańcy oczekują tego od władz samorządowych, choć zmiany funduje im rząd.

Inwestycja w edukację i całą sferę społeczną to będzie jeden z moich priorytetów w nadchodzącej kadencji. A także wsparcie dla osób potrzebujących, budowa i remonty mieszkań komunalnych oraz socjalnych. Ale też inwestycje w komunikację, czyli nowe linie tramwajowe, więcej nowoczesnego taboru i niezawodne połączenia. Takie potrzeby między innymi zgłaszali mi mieszkańcy.

Które z obietnic wyborczych będzie pan realizował w pierwszej kolejności?

Starałem się nie składać obietnic wziętych z kosmosu, ale proponować racjonalne pomysły, które są kontynuacją prowadzonej polityki miasta. Dla młodych rodzin, które chcą zamieszkać w Gdańsku czy już tu mieszkają, najbardziej potrzebne są żłobki. I dlatego to będzie zapewne jedna z pierwszych obietnic wyborczych, jaka zostanie zrealizowana. Najpierw wprowadzimy bon żłobkowy. Już rozmawiałem na ten temat z Teresą Blacharską, skarbnikiem miasta. W projekcie budżetu na 2019 r. zostały zarezerwowane środki finansowe na ten cel i zrobiliśmy to jeszcze przed wyborami. Warto też przypomnieć, że już przed pierwszą turą wyborów marszałek Mieczysław Struk zdecydował o przyznaniu pieniędzy z funduszy unijnych na budowę szesnastu żłobków we współpracy z miastem Gdańsk i Fundacją Pozytywne Inicjatywy. Bardzo ważne są też dla nas powstające i planowane nowe linie tramwajowe, jak budowana Nowa Bulońska, ale też czekająca na realizację linia Gdańsk Południe–Wrzeszcz.

Czy nie będzie problemów z ich sfinansowaniem w związku z tym, że środki unijne będą mniejsze?

Mamy dobrze przygotowane projekty i chcielibyśmy już zacząć je realizować. Trochę się martwię, że np. na wydanie decyzji środowiskowej dotyczącej nowej linii tramwajowej czekamy od roku. Mam nadzieję, że regionalna dyrekcja ochrony środowiska wkrótce ją wyda.

Nasze miasto było jednym z liderów w pozyskiwaniu środków unijnych i chcielibyśmy, żeby tak pozostało. Gdańsk jest miastem dobrze zarządzanym, z jednym z najmniejszych zadłużeń w przeliczeniu na mieszkańca, więc jest to dowód, że potrafimy gospodarzyć z głową. Jesteśmy też ósmym najszybciej rozwijającym się regionem Europy. Damy radę! ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.