Wsparcie mile widziane
Rewitalizacja jest nie tylko procesem długotrwałym i wymagającym, lecz również kosztownym. Dlatego samorządy chętnie posiłkują się zewnętrznym finansowaniem
Jak wynika z raportu „Zdążyć przed zamknięciem unijnej kasy. Czy polskie samorządy stać na rewitalizację?” przygotowanego przez Bank DNB Polska i Fitch Ratings od 2004 r., samorządy przeznaczyły na niego 18 mld zł. Wystarczyło to na niecałe 4 tys. projektów. To niewiele w porównaniu z krajami zachodniej Europy, gdzie na rewitalizację wydaje się kilka razy więcej. To jednak będzie się zmieniać.
Samorządy coraz chętniej angażują się w proces rewitalizacji, bo przekonały się, że zyski z odnowienia opustoszałych lub nie w pełni wykorzystanych dotąd rejonów są ogromne. Poza tym w dalszym ciągu do wykorzystania na ten cel są unijne środki. Samorządy deklarują, że po nie sięgają, tak jak po pieniądze z innych dostępnych im zewnętrznych źródeł.
Wybór instrumentów finansowych zależy jednak od tego, jaką rolę w procesie rewitalizacji pełni gmina. Może ona występować jako bezpośredni inwestor lub pośredni, stymulujący przedsięwzięcia, wprowadzając konkretne udogodnienia dla inwestorów prywatnych. W przypadku pierwszego rozwiązania gmina realizuje projekty godnie z przyjętym planem inwestycyjnym gminy. Może przy tym korzystać z środków własnych, z funduszy strukturalnych UE czy też z innych środków pomocowych. Gmina może także zaciągać kredyty, pożyczki bankowe oraz emitować obligacje komunalne. Z kolei pozyskanie środków z sektora prywatnego wiąże się z zaangażowaniem władz samorządowych i rządowych w tworzenie klimatu do inwestowania oraz kreowanie współpracy między sektorem publicznym i prywatnym.
– Miasto będzie korzystać z pieniędzy na rewitalizację w ramach środków przeznaczonych na ten priorytet dla subregionu północnego na lata 2014–2020. Celem jest rewitalizacja Starego Rynku w Częstochowie z dofinansowaniem wysokości 16 mln zł – wyjaśnia Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy UM Częstochowy.
Malbork wyliczył natomiast, że na realizację programu rewitalizacji miasta przyjętego na lata 2017–2023 potrzebuje ponad 17 mln zł, w tym ponad 15,3 mln zł na odno-wienie historycznego śródmieścia oraz ponad 1,99 mln zł na działania społeczne. Miastu udało się pozyskać dofinansowanie. Realizacja pierwszego przedsięwzięcia zostanie zasilona kwotą ponad 8,7 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i budżetu państwa. W przypadku drugiego aż 95 proc. kosztów kwalifikowanych będzie pochodziło ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
Z dotacji chce też korzystać Toruń, który rewitalizację prowadzi już od wielu lat. Ma za sobą zrealizowanych 80 zadań w ramach Lokalnego Programu Rewitalizacji miasta Torunia na lata 2007–2015 na kwotę ponad 70 mln zł. Miasto jest przygotowane do dalszej pracy związanej z prowadzeniem interwencji na obszarze rewitalizacji. Wszelkie działania podejmowane będą w ramach Gminnego Programu Rewitalizacji pn. „Program Rewitalizacji Torunia do roku 2023”.
Po zewnętrzne finansowanie sięgnęły już np. Lublin i Gdynia.
– Oczekujemy na rozstrzygnięcie konkursu rozpisanego przez Urząd Marszałkowski w ramach działania 13.3 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego. Dwie instytucje z naszego miasta złożyły aplikacje o dofinansowanie swoich projektów zapisanych w Programie Rewitalizacji dla Lublina na lata 2017–2023. Gmina Lublin, mając na uwadze aktualne i przyszłe potrzeby miasta, na bieżąco monitoruje możliwości pozyskania funduszy unijnych oraz sukcesywnie je pozyskuje – podkreśla Katarzyna Duma z UM Lublin. I dodaje, że przykładem jest jeden ze zrealizowanych już projektów. Mowa o „Rewitalizacji części Śródmieścia Miasta Lublina”, na którą gmina pozyskała prawie 43 mln zł ze środków unijnych oraz prawie 6 mln dotacji celowej. Jeśli chodzi o Gdynię, to w połowie ubiegłego roku Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji, i Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, podpisali umowę, na mocy której otrzymało blisko 40 mln zł dotacji z budżetu UE w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Pieniądze będą przeznaczone na rewitalizację trzech obszarów w dzielnicach Chylonia, Oksywie i Witomino – Radiostacja, co zostało przewidziane w Gminnym Programie Rewitalizacji. Część zadań została już zrealizowana, część jest w trakcie, a do rozpoczęcia kolejnych trwają przygotowania. Całkowita zakładana wartość projektu to 100 mln zł.
Autorzy raportu „Zdążyć przed zamknięciem unijnej kasy…” zwracają jednak uwagę, że kondycja finansowa polskich samorządów jest na tyle zadowalająca, że stać je na planowanie i podejmowanie takich działań niezależnie od zewnętrznych źródeł finansowania. Dane agencji ratingowej Fitch Ratings wskazują bowiem, że zagregowana nadwyżka operacyjna wypracowana przez jednostki samorządu terytorialnego (JST) może wynieść w tym roku 26 mld zł. Dla porównania w 2015 r. było to 20,4 mld zł, a w 2016 – 22,4 mld zł. Jak wynika z raportu Bank DNB Polska i Fitch Ratings, dochody z podatków dochodowych stanowią około 25 proc. dochodów operacyjnych JST. Dobre wyniki operacyjne, przy oczekiwanym nieznacznym wzroście zadłużenia JST, przekładają się na bezpieczny poziom wskaźników obsługi długu w 2018 r. Według Fitch tegoroczna nadwyżka operacyjna będzie 2,5 razy wyższa niż obsługa długu. Natomiast wskaźnik spłaty długu (który wskazuje, w jakim czasie JST spłaciłyby całość zadłużenia przy założeniu, że nadwyżka bieżąca pozostanie na niezmienionym poziomie) wyniesie 3 lata, co w porównaniu ze znacznie dłuższymi terminami zapadalności długu jest dobrym wynikiem.
Wybrane dane dla polskich JST (w mld zł)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu