Problemy z zastępcami wójtów w małych gminach
Regionalne izby obrachunkowe (RIO) twierdzą, że w każdej gminie powinien być wyznaczony zastępca włodarza. Temat wraca z uwagi na zbliżające się wybory samorządowe.
O ile w dużych aglomeracjach burmistrzowie i prezydenci zatrudniają zastępców na swoje stanowiska, to już wójtowie w małych gminach nie sięgają po tego typu wsparcie. Takie działania są co do zasady niezgodne z przepisami. Wedle bowiem art. 26a ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. 2023 r. poz. 40 ze zm.) wójt, w drodze zarządzenia, powołuje oraz odwołuje swojego zastępcę lub zastępców i określa ich liczbę. Z takim zastrzeżeniem, że w gminach do 20 tys. mieszkańców może być tylko jedno takie stanowisko. Im liczniejsze samorządy, tym liczba zastępców może być proporcjonalnie zwiększana.
– W mniejszych gminach rezygnuje się z tworzenia takiego stanowiska, argumentując, że nie ma na to pieniędzy. Natomiast my podczas kontroli wskazujemy, że taki obowiązek istnieje. Wynika to choćby z potrzeby zapewnienia ciągłości funkcjonowania gminy w razie np. wypadku wójta – wyjaśnia jeden z kontrolerów regionalnej izby obrachunkowej (dane do wiadomości redakcji).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.