Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządy nie dołożą się do zielonej szkoły

21 października 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Gminni włodarze popierają postulaty nauczycielskich związków dotyczących m.in. wzrostu nakładów na oświatę. Przekonują jednak, że zapowiadany strajk włoski będzie problemem lokalnym, a na działania rządu nie będzie miał większego wpływu.

Związek Nauczycielstwa Polskiego ma dziś rozpocząć drugie podejście do zapowiadanego na poprzedni tydzień strajku włoskiego. Osoby biorące udział w proteście będą rezygnować z wielu dotychczasowych obowiązków, które realizowały dobrowolnie i nieodpłatnie, takich jak np. udział w dodatkowych zajęciach rozwijających czy odbywających się w weekendy olimpiadach oraz wycieczkach. Sławomir Broniarz, szef ZNP, chce w ten sposób pokazać rodzicom, ile zadań wykonują nauczyciele za tak niskie wynagrodzenia (ich najniższe pensje są o 150 zł niższe od płacy minimalnej, która ma obowiązywać od stycznia 2020 r.).

Jednak wzrost płac to niejedyny postulat organizatorów protestu. Domagają się także m.in. wzrostu nakładów na edukację, odchudzenia podstawy programowej, zwiększenia autonomii szkół i nauczycieli, a także zmniejszenia biurokracji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.