Samorząd nie istnieje. Przynajmniej w programie PiS
R z ądząca partia albo nie ma pomysłu na dalsze funkcjonowanie samorządu terytorialnego, albo tylko udaje – to wniosek z lektury ponad 200-stronicowego programu Prawa i Sprawiedliwości.
W przyszłym roku obchodzić będziemy 30-lecie pierwszych wyborów lokalnych i uchwalenia ustawy o samorządzie gminnym. Według wielu ekspertów, ale i polityków dotychczasowy model funkcjonowania się zużył i wymaga głębokich zmian. Ujawniają się kolejne słabości związane z zakresem kompetencji gmin i powiatów, zaburzeniem relacji na linii burmistrz – rada czy wreszcie stanem finansów samorządowych. Wydawać by się mogło, że przyszła kadencja parlamentu to niezła okazja do rozpoczęcia reformy.
Tymczasem w programie PiS – partii, która, jeśli wierzyć sondażom, ma szanse kontynuować rządy – samorząd terytorialny jest właściwie pominięty. Jakby PiS zapomniał o ogromnej roli władz lokalnych przy wdrażaniu 500 plus czy ratowaniu rządowego programu „Czyste powietrze”. To samorządowcy prowadzą gigantyczną operację uwłaszczania 2,5 mln użytkowników wieczystych czy dostarczają grunty pod program „Mieszkanie plus”. Oczywiście, zadanie zlecone przez rząd samorząd musi wykonać i nie jest to łaska z jego strony (pomijam kwestię, czy rząd zapewnia na to wystarczające środki). Ale w interesie PiS jest, żeby to wszystko działało jak dobrze naoliwiona machina.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.