Mieszkańca się ma, obywatela trzeba z niego stworzyć
Aktywizować obywateli czy dać im święty spokój? Samorząd jest dla nich patronem czy partnerem? Rozwiązania tych dylematów poszukiwali uczestnicy debaty „Od męczybuły do cennego zasobu”
Z biegiem lat zmieniają się oczekiwania mieszkańców i w związku z tym wyzwania stojące przed samorządami. To także efekt migracji – do niewielkich, podmiejskich gmin ściągają mieszkańcy szukający wytchnienia od zgiełku wielkiego miasta. Przy okazji przenoszą w nowe miejsca oczekiwania poziomu życia (infrastruktury, oferty społecznej) podobnego do tego w mieście. Coraz więcej obywateli organizuje się w różnego rodzaju stowarzyszenia, by wspólnie naciskać na lokalnych włodarzy i forsować swoje pomysły. W którym momencie mamy do czynienia z pozytywistyczną współpracą na linii mieszkaniec – samorząd, a kiedy staje się ona trudna do wytrzymania? Z takimi pytaniami zmierzyli się uczestnicy panelu dyskusyjnego „Od męczybuły do cennego zasobu” zorganizowanego w trakcie kongresu „Perły Samorządu” w Gdyni.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.