Wojewoda nie zakwestionuje braku uchwały o sieci szkół. Ale mogą być kłopoty przy majowych zwolnieniach
Wygląda na to, że słowa minister edukacji Anny Zalewskiej, iż samorząd, który nie podejmie nowej uchwały w sprawie planu sieci szkół, będzie miał do czynienia z wojewodą, były jedynie straszakiem. Okazuje się, że wojewoda nie ma żadnych narzędzi do dyscyplinowania gminy w takiej sytuacji. Dlaczego? Bo, jak tłumaczą prawnicy, organ nadzoru reaguje na działanie JST, a nie na jego brak. – W sytuacji zaniechania legislacyjnego nie ma możliwości nałożenia na gminę kary – mówi mecenas Magdalena Niziołek. MEN może jednak ukarać niesubordynowaną gminę finansowo. I już raz tak się zdarzyło, w 2017 r. w Łodzi. Po konflikcie z kuratorem oświaty i po decyzji o niepodjęciu uchwały o sieci szkół miasto otrzymało mniej niż inne JST środków z tzw. rezerwy 0,4 subwencji oświatowej. To dodatkowy mechanizm wsparcia samorządów w czasie wdrażania reformy edukacji, z którego środki rozdziela resort oświaty. – Dostaliśmy jedynie 60 tys. zł, podczas gdy w tym pierwszym roku dołożyliśmy do reformy 3 mln zł z własnych środków. Odebraliśmy to jako pewnego rodzaju sankcje za to, że chcieliśmy robić reformę po swojemu, z głową – mówi nam Monika Pawlak z łódzkiego Urzędu Miasta. Zaprzecza jednak, by miasto w jakiś sposób przywoływał do porządku wojewoda. – Formalnie żadnego pisma w tej sprawie nie było – mówi.
fot. shutterstock
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.