Zespół nie pokaże zebranych dokumentów sprawcy
Przemoc w rodzinie
Kierowanie się dobrem osób pokrzywdzonych oraz konieczność zapewnienia im bezpieczeństwa nie pozwalają na udostępnienie podejrzanemu dokumentacji zebranej w trakcie realizacji procedury Niebieska Karta (NK).
Takie stanowisko zajęło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na interpelację złożoną przez posła Marka Polaka z Prawa i Sprawiedliwości. Dotyczyła ona problemu, o którym DGP pisał w kwietniu, czyli braku obowiązku informowania przez gminny zespół ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie osoby oskarżanej o krzywdzenie krewnych o tym, że wszczęta została wobec niej procedura NK.
Jak podkreśla resort pracy, przy sprawach związanych z domową przemocą należy przede wszystkim kierować się dobrem osób pokrzywdzonych tym przestępstwem i zważać na ich bezpieczeństwo. Dlatego osobie podejrzewanej o jego popełnienie nie należy udostępniać dokumentacji zebranej w trakcie prac zespołu interdyscyplinarnego. Dodaje, że sprawca, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 13 września 2011 r. w sprawie procedury Niebieska Karta oraz wzorów formularzy Niebieska Karta (Dz.U. nr 209 poz. 1245), zostaje wezwany na posiedzenie zespołu lub powołanej przez niego grupy roboczej. Wówczas jest on informowany o toku postępowania w jego sprawie, a współpraca z osobami wchodzącymi w ich skład umożliwia też podejrzanemu o krzywdzenie bliskich na złożenie wyjaśnień w przypadku bezprawnego pomówienia.
- Za podstawę do pokazywania dokumentów nie może też być uznany kodeks postępowania administracyjnego. Nie ma on zastosowania, bo w trakcie prowadzonej przez nas procedury NK nie wydajemy decyzji - wyjaśnia Hanna Żółkoś-Margońska, przewodnicząca zespołu ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie w Gdyni.
Również resort pracy wskazuje, że tylko w przypadku gdy procedura NK jest związana z postępowaniem mającym na celu przyznanie świadczenia w zakresie nieuregulowanym w przepisach dotyczących przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz o pomocy społecznej, stosowany jest k.p.a.
- Zebrana dokumentacja nie jest udostępniana nie tylko sprawcy, ale też innym osobom, np. członkom rodziny lub instytucjom. Zdarza się bowiem, że zgłaszają się po to np. wydziały meldunkowe zajmujące się eksmisjami - wskazuje Hanna Żółkoś-Margońska.
Dodaje, że jest ona przekazywana tylko sądowi i prokuraturze.
63,8 tys. formularzy wszczynających procedurę Niebieskie Karty wpłynęło do zespołów w 2012 r.
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu