Problematyczne wydłużanie świadczeń rodzinnych obywatelom Ukrainy
Nowe przepisy uzależniają kontynuowanie pobierania świadczeń przez wojennych uchodźców od tego, czy mieszkają w Polsce z członkami rodziny. Pojawiły się wątpliwości, jak traktować ojców dzieci, którzy zostali w Ukrainie.
5 marca br. rozpoczęło się stopniowe wygaszanie specjalnych przepisów wprowadzonych w 2022 r., po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Dotyczy to m.in. regulacji, na mocy których gminy przyznawały uchodźcom świadczenia przewidziane w ustawie z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1208). Co istotne, nowelizacja jej przepisów pozwala obywatelom Ukrainy kontynuować ich pobieranie. Problem w tym, że nowe regulacje wymagają do tego mieszkania w Polsce z członkami rodziny, co oznacza, że w sytuacji, gdy drugi rodzic, najczęściej ojciec dzieci, przebywa w Ukrainie, to dalsze korzystanie ze świadczeń rodzinnych, w tym przede wszystkim zasiłku na dziecko, może okazać się niemożliwe.
Ponowne liczenie dochodu do zasiłku rodzinnego
To, jak ma wyglądać przejście z otrzymywania świadczeń na podstawie specustawy ukraińskiej na ustawę o świadczeniach rodzinnych, określa art. 43 ustawy z 23 stycznia 2026 r. o wygaszaniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 203). Co do zasady zakłada on, że samorządy mają z urzędu wydłużyć wojennemu uchodźcy prawo do przyznanego do 4 marca br. zasiłku rodzinnego na dziecko do 31 października, kiedy zakończy się obecny okres zasiłkowy, a w odniesieniu do pozostałych świadczeń rodzinnych maksymalnie do 4 marca 2027 r., bo do tej daty unijne przepisy przedłużyły tymczasową ochronę dla obywateli Ukrainy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.