Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gminy nakazują niesolidnym rodzicom spłatę długu

3 lipca 2018

Część dłużników alimentacyjnych ubiega się o umorzenie lub rozłożenie na raty ich zaległości. W większości przypadków gminy odmawiają.

Gmina, która w trakcie tzw. okresu świadczeniowego wypłaca świadczenie z Funduszu Alimentacyjnego dla osoby uprawnionej nieotrzymującej alimentów, ma obowiązek po jego zakończeniu wysłać do dłużnika decyzję wzywającą go do zwrotu należności łącznie z odsetkami. Jeżeli dłużnik nie odpowiada na pismo, gmina wysyła upomnienie, a następnie po uprawomocnieniu się decyzji wystawia tytuł wykonawczy i przekazuje do urzędu skarbowego. To on będzie miał obowiązek dalszej egzekucji tych należności. Większość gmin wydała już takie decyzje lub zrobi to w najbliższym czasie.

- Procedury się przedłużają, bo dłużnicy ciągle zmieniają miejsce zamieszkania i musimy szukać ich aktualnego adresu - mówi Katarzyna Szymańska, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gnieźnie.

Dłużnik, który otrzyma taką decyzję, może ubiegać się w gminie o umorzenie w całości lub części swoich zobowiązań. Może też ubiegać się o ich odroczenie lub rozłożenie na raty. Taka prośba musi być jednak odpowiednio uzasadniona.

- Dotychczas żaden z niesolidnych rodziców się nie skontaktował z nami, podkreśla Marzena Szuleta, kierownik biura świadczeń rodzinnych Urzędu Miasta w Kaliszu. Dodaje, że jeżeli w ciągu roku nie udało się wyegzekwować żadnych kwot od niektórych dłużników, to nie należy się spodziewać, że po otrzymaniu takiej decyzji nagle zaczną oni spłacać swoje długi.

Z takiej możliwości korzystają natomiast dłużnicy m.in. w Raciborzu i Opolu.

- Otrzymaliśmy bardzo dużo pism w tej sprawie, wyjaśnia Anna Koska, naczelnik Wydziału Świadczeń Socjalnych UM w Opolu.

Dodaje, że jej wydział rozpatruje je, ale prawdopodobnie tylko w sporadycznych przypadkach zdecyduje się na ułatwienia dla niesolidnych rodziców.

Barbara Śmiełowska, wicedyrektor OPS w Raciborzu, podkreśla, że jeżeli dłużnik uzasadnia prośbę tym, że nie ma dochodów, to w pierwszej kolejności powinien ubiegać się w sądzie o obniżenie wysokości płaconych alimentów.

- Decyzje, w których jest zgoda na odroczenie terminu spłacania należności, wydajemy w przypadku rodziców, którzy przebywają w zakładach karnych i nie pracują tam - tłumaczy Irena Smuda, naczelnik Wydziału Świadczeń Rodzinnych UM w Zielonej Górze.

- W takich sytuacjach jest to uzasadnione - zaznacza.

Jeżeli gmina lub urząd skarbowy wyegzekwuje od dłużnika całość lub część jego długu, jest on dzielony w ten sposób, że 20 proc. tej kwoty stanowi dochód gminy wierzyciela, a drugie 20 proc. gminy dłużnika. Pozostałe 60 proc. jest dochodem budżetu.

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.