Rodzice za długo czekają na szkolenie przed przysposobieniem dziecka
Procedury
Ośrodki adopcyjne przekraczają terminy związane z kwalifikacją małoletnich i w niewłaściwy sposób przechowują dane osobowe kandydatów na rodziców oraz dzieci czekających na objęcie opieką.
Tak wynika z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) w ośrodkach adopcyjnych z województwa dolnośląskiego. Jej celem było sprawdzenie, jak w praktyce funkcjonują procedury związane z przysposabianiem dzieci po zmianach, które w tym zakresie wprowadziła ustawa z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 135 ze zm.). Od 2012 r. zadanie to jest bowiem finansowane z budżetu państwa i realizowane przez marszałków województw, a nie starostów. O połowę zmniejszyła się też liczba samych ośrodków.
NIK zdecydowała się sprawdzić Dolny Śląsk, ponieważ tam z 10 jednostek zostały trzy (jedna publiczna i dwie działające na zlecenie urzędu marszałkowskiego). NIK generalnie pozytywnie ocenia nową organizację adopcji, ale w działalności ośrodków wystąpiły nieprawidłowości, które rzutowały na sprawność procesów związanych z przysposabianiem dzieci. We wszystkich placówkach inspektorzy NIK stwierdzili przypadki przekraczania 14-dniowego terminu kwalifikowania małoletnich do adopcji.
- Nieterminowość dotyczyła nieznacznej części zgłoszonych dzieci i wynikała z okoliczności zewnętrznych takich jak np.: niemożność przeprowadzenia jego diagnozy w miejscu jego przebywania czy konieczność oczekiwania na wyniki specjalistycznych badań lekarskich - mówi Piotr Klag, dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Polityki Społecznej (DOPS).
Zdaniem NIK zbyt długi był też czas oczekiwania na szkolenie, które obowiązkowo muszą przejść osoby zainteresowaną adopcją. Wynosił on od 42 dni do nawet 395 dni.
- Ośrodek adopcyjny DOPS mógł rozpocząć szkolenia dopiero w maju 2012 r., ponieważ Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej dopiero w kwietniu zatwierdziło ich programy - tłumaczy Piotr Klag.
Dodaje, że obecnie kandydaci przechodzą szkolenia na bieżąco, a dodatkowo zostały uruchomione kursy weekendowe.
Kolejną nieprawidłowość, którą wykryła NIK, było niezgodne z prawem gromadzenie i przechowywanie danych osobowych zarówno o dzieciach czekających na adopcję, jak i kandydatach chętnych do ich przysposobienia. Dokumenty je zawierające nie były zabezpieczone przed dostępem przez osoby postronne.
Skontrolowane ośrodki adopcyjne nie miały też pełnej i bieżącej informacji na temat sytuacji dzieci. Było to związane z nieterminowym przekazywaniem im danych, np. o pozbawieniu praw rodzicielskich, przez sądy.
1,5 roku wynosił najdłuższy okres postępowania adopcyjnego stwierdzony przez NIK
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu