Dziennik Gazeta Prawana logo

Spóźniony projekt państwa? Kto zapłaci za szkolne obiady

22 stycznia 2014

Rozmowa z Karolem Jasiakiem, kierownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipnie

Jakie problemy przewiduje pan dla gmin w związku z późnym wejściem w życie uchwały Rady Ministrów w sprawie kontynuacji programu dożywiania osób najbiedniejszych?

Po pierwsze chciałbym zauważyć, że zgodnie z art. 93 Konstytucji RP uchwały Rady Ministrów mają charakter wewnętrzny i obowiązują tylko jednostki organizacyjnie podległe organowi wydającemu te akty. Skoro tak, to gminy nie mają pewności czy mają jakiekolwiek podstawy prawne, aby przyjąć rządową uchwałę. Ewentualne przyjęcie odpowiednich aktów prawa miejscowego weźmie zapewne pod uwagę nadzór wojewody oceniający gminne uchwały.

Tak naprawdę to od niego zależeć będzie, czy rozstrzygnięcie takich problemów, jak ten, czy uchwały gminnych rad są zgodne z prawem (np. czy mogą być wydawane z mocą wsteczną). Wskazówki do uchwały wydane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie są we wszystkim zgodne z ustawą o pomocy społecznej. Resort wskazuje, że rada gminy może podwyższyć kryterium dochodowe (art. 8 ust. 2 ustawy o pomocy społecznej) do 150 proc., z uwzględnieniem tego, na jaki cel określone świadczenie pieniężne będzie przeznaczone, tj. np. na zakup żywności. Moim zdaniem ustawodawca nie daje takiego upoważnienia samorządom. W konsekwencji podwyższenie kryterium dotyczyć będzie wszystkich osób korzystających ze świadczeń, bez względu na cel ich przyznania. Gminy poniosą więc wyższe koszty z tym związane. Do końca 2013 r. o pomocy państwa w zakresie dożywiania dawała takie upoważnienie bezpośrednio radzie gminy.

Czyli teraz gmina nie będzie mogła dofinansować dożywiania dzieci?

Obecnie, z mojej perspektywy, nie ma takiej możliwości. Gdyby okazało się, iż nadzór prawny wojewody uchyli uchwały podwyższające kryterium lub kolejne, o których mówi ministerstwo, sytuacja nie tylko gmin, ale przede wszystkim osób, które systematycznie korzystają z tego typu pomocy, będzie dramatyczna. Chodzi o dzieci i ciepłe posiłki w szkołach oraz o osoby starsze i niepełnosprawne. Problem polega na finansowaniu środków na zakup żywności.

Pozostaje jeszcze kwestia obowiązywania uchwał z mocą wsteczną. Jak traktować okres od 1 stycznia 2014 r. do momentu opublikowania uchwały w dzienniku urzędowym wojewody? Mamy powiedzieć rodzinom lub dzieciom, że posiłków w szkołach lub świadczeń pieniężnych nie będzie? Bo brak jest odpowiednich przepisów prawnych? Winą za ten stan rzeczy można obarczać tylko rząd, który spóźnił się o kilka miesięcy z wydaniem uchwały.

Jest jeszcze inny problem. Dokument rządowy nie przewiduje finansowania wyposażenia istniejących punktów wydawania posiłków lub stołówek szkolnych, kosztów remontów, dowozu posiłków do szkół. Tak naprawdę od roku 2014 koszty te w całości będą musiały pokryć gminy z dochodów własnych.

Dodatkowo kwota dofinansowania w 2014 r. pozostała taka sama jak w roku poprzednim. Jednak w 2013 r. samorządy nie otrzymały ostatniej transzy dofinansowania na dożywianie i tym samym musiały ją pokryć ze środków własnych. Rada Ministrów powinna o tym pamiętać przy podziale kwoty na 2014 r. i odpowiednio zwiększyć te środki tak, aby zabezpieczyły co najmniej 60 proc. dofinansowania, a tak się niestety nie stało.

Jak samorządy rozwiązują problem części osób, przede wszystkim dzieci, do tej pory uprawnionych do darmowego dożywiania. Chodzi o okres od początku 2014 r. do dnia wejścia w życie uchwały rady?

Pomoc społeczna z samej definicji nie powinna pozostawić dzieci bez ciepłego posiłku w szkołach, gdyż często jest to jedyny w tym dniu ciepły posiłek dziecka. Należy jednak mieć na uwadze, że jest ona uzależniona od obowiązujących procedur administracyjnych. Każda sprawa dotycząca dożywiania danego dziecka kończy się wydaniem decyzji administracyjnej, która opiera się na obowiązujących przepisach prawa. W omawianym przypadku Rada Ministrów uniemożliwiła gminom sprawną realizację dożywiania, wręcz zmuszając do rozstrzygnięcia dylematu moralnego, tj. tego, że z jednej strony mamy przepisy prawne, a z drugiej dzieci, które wymagają dożywiania w postaci posiłków w szkole, lub osoby niepełnosprawne, starsze i samotne, które mogłyby skorzystać ze świadczeń pieniężnych na zakup produktów żywnościowych.

Zapewne będą w Polsce takie gminy, które zdecydują się kontynuować dożywianie, podejmując decyzje bardzo ryzykowane pod kątem prawnym, ale też będą takie, które ograniczą dożywianie do osób spełniających podstawowe kryterium dochodowe bez jego podwyższania, oczekując na stanowisko danego wojewody w przedmiocie uchwał.

Uważam, że na uwadze w głównej mierze trzeba mieć dobro dziecka, a także osób, które nie są w stanie własnymi siłami i środkami zabezpieczyć podstawowych potrzeb, chociażby w zakresie dożywiania.

Co pan sądzi o stanowisku Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które uważa, że koszty, które gmina poniesie, aby dożywiać osoby nieuprawnione, będzie można uznać po wejściu w życie uchwał za obowiązkowe koszty własne samorządu.

Przez nieporozumienia legislacyjne urzędników nie został przyjęty projekt zmian do ustawy o pomocy państwa w zakresie dożywiania, który można było już od września 2013 r. analizować na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Przyjęta uchwała, którą w Monitorze Polskim opublikowano 18 grudnia 2013 r., to niepoważne potraktowanie samorządów przez Radę Ministrów. Ceduje się na gminy kontynuację bardzo ważnego zadania, jakim jest dożywianie. Ale, jak to zwykle bywa, albo nie idą za tym środki finansowe, albo przepisy prawne są zbyt późno uchwalone.

Koszty poniesione przez gminy do czasu przyjęcia uchwał przez rady gminy, pod warunkiem że obowiązywać będą od 1 lub 2 stycznia 2014 r. mogą być uznane jako wkład własny. Nie oznacza to jednak, iż w każdym województwie będzie to respektowane przez wydziały kontroli wojewody tak samo. Z praktyki wiem, że administracja wojewodów w każdym z województw interpretuje przepisy prawne na różne sposoby. Ukazuje to tak naprawdę słabość polskiego systemu prawnego. A on powinien być zrozumiały dla każdego obywatela.

@RY1@i02/2014/014/i02.2014.014.088001000.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Karol Jasiak kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipnie

Rozmawiał Mariusz Szulc

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.