Wójt nie może bez solidnych podstaw zwolnić sekretarza
Nowo wybrany wójt czy prezydent może zwolnić z pracy sekretarza, który odpowiada za zarządzanie urzędem. Nie może tego jednak uzasadniać wyłącznie brakiem zaufania.
Szef gminy, powiatu i województwa jest pracodawcą dla urzędników i kierowników jednostek organizacyjnych zatrudnionych w urzędzie. W samorządach, w których zmieni się osoba pełniąca tę funkcję, nastąpią też zapewne zmiany osób na określonych stanowiskach urzędniczych. Na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych utraty pracy mogą się m.in. spodziewać asystenci i doradcy poprzedniego kierownika urzędu. Odchodzą automatycznie z szefami. Od nowego np. wójta zależy też, czy w ogóle będzie chciał zatrudniać takie osoby.
Obowiązująca od blisko dwóch lata ustawa zmieniła też podstawę zatrudnienia sekretarza. Nie jest on już powoływany i odwoływany przez radę, ale zatrudniany na umowę o pracę. O zatrudnieniu decyduje kierownik urzędu. Dlatego nowy wójt czy prezydent miasta może wypowiedzieć mu umowę o pracę i zatrudnić innego. Ale nie może zrobić tego w dowolny sposób. Wypowiedzenie musi być dobrze uzasadnione.
- Nowemu kierownikowi do zwolnienia sekretarza konieczna jest rzeczywista i konkretna przyczyna. Nie wystarczy np. stwierdzenie utraty zaufania. Dodatkowo działanie takie podlega kontroli sądu i może być podważone łącznie z przywróceniem do pracy - mówi Adam Habryło, sekretarz powiatu poznańskiego.
Tłumaczy, że trudno wyobrazić sobie harmonijne współdziałanie, gdy sekretarz i nowy kierownik urzędu będą pozostawać w stałym konflikcie. W zamyśle ustawodawcy sekretarz jest prawą ręką kierownika jednostki w zakresie zarządzania zespołem ludzkim w urzędzie.
Ustawa o pracownikach samorządowych bez zmian pozostawiła stosunek pracy skarbnika, który jest powoływany i odwoływany przez radę. Osoby zajmujące te stanowiska w przeciwieństwie do sekretarzy nie powinny bać się zwolnień ze strony nowego szefa.
Inaczej jest z zastępcami na przykład wójta czy burmistrza. Są wprawdzie zatrudnieni na podstawie powołania, ale to nowy szef urzędu arbitralnie decyduje, czy chce z nimi dalej współpracować. Jeśli nie, to wnioskuje do rady o powołanie nowych zastępców, a starzy automatycznie tracą stanowiska.
artur.radwan@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu