Urzędnicy bez trzynastek
Rada Służby Cywilnej: zmieńmy system motywacyjny
Rada postuluje likwidację trzynastek i innych stałych dodatków do pensji. Uważa, że wynagrodzenie pracowników administracji rządowej powinno zależeć od efektywności i jakości ich pracy. - Obecnie pracownicy otrzymują pensje za samo przychodzenie do urzędu - mówi Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu państwa i przewodniczący Rady Służby Cywilnej.
Dyrektorzy generalni narzekają, że nie mają systemów motywacyjnych dla członków korpusu służby cywilnej. Brakuje też pieniędzy - fundusz nagród, i tak niewielki, jest wykorzystywany na tworzenie nowych etatów, jeżeli urząd dostaje dodatkowe zadania. - Przyznajemy więc jedynie dyplomy, wyróżnienia, listy gratulacyjne czy odznaczenia wręczane w uroczystej formie - mówi Sławomir Wasilczyk, dyrektor generalny Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.
Członkowie Rady Służby Cywilnej uważają jednak, że dyrektorzy generalni wciąż nie są prawdziwymi menedżerami. - Mają narzędzia np. w postaci zniesionego limitu etatów. Mogą więc część osób zwolnić, a oszczędności z tego przeznaczyć na podwyżki i nagrody - mówi Witold Gintowt-Dziewałtowski, członek Rady Służby Cywilnej.
Ale dyrektorzy nie chcą wchodzić w konflikty z pracownikami i dla świętego spokoju wszystkim podwładnym przyznają okresowe nagrody.
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu