Kursy w rządowej szkole pod potrzeby urzędów
Uprawnienia
Krajowa Szkoła Administracji Publicznej zamierza szkolić wszystkich pracowników państwowych, w tym samorządowych. Nie chce już kształcić osób, dla których nie ma miejsca w urzędach. Wczoraj członkowie sejmowej komisji administracji i cyfryzacji wysłuchali rządowej informacji na temat jej funkcjonowania.
- Ze znalezieniem pracy w urzędach dla absolwentów KSAP jest problem, bo oferowane im stanowiska często nie odpowiadają ich kwalifikacjom. Skończyła się unikalność tej placówki, ale nigdy nie było zamiarem dokonanie jej likwidacji - uzasadniał Sławomir Brodziński, szef służby cywilnej.
Podobnego zdania jest dyrektor szkoły.
- Dla absolwentów KSAP nie ma już z automatu stanowisk kierowniczych, a także trudniej jest im znaleźć zatrudnienie w sektorze prywatnym. Szkoła powinna się otworzyć na całą administrację, w tym samorządową - wskazywał Jan Pastwa, dyrektor KSAP.
Podkreślił, że już rozpoczął działania w kierunku kształcenia urzędników dostosowanych do potrzeb ich pracodawców. Ma też przygotować ofertę dla pracowników samorządowych.
Posłowie również wskazywali na potrzebę sprofilowania przyszłych absolwentów do potrzeb urzędów.
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu