Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kadry i księgowość budżetowa

Ślubu udzieli urzędnik, ale tylko lepiej wykształcony

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Do końca października kierownicy i ich zastępcy w urzędach stanu cywilnego musieli uzupełnić wykształcenie. Na tych stanowiskach mogą zasiadać osoby z tytułem magistra konkretnych specjalizacji

Nowelizacja ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego oraz o opłacie skarbowej z 19 września 2008 r. (Dz.U. nr 182 poz. 1121 z 14 października 2008) dawała urzędnikom sześć lat na uzupełnienie wykształcenia. Wymóg ten nie zobowiązuje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do takiej edukacji, mimo, że to oni są ustawowymi kierownikami takich urzędów. Tę funkcję sprawują niezależnie od wykształcenia.

Zazwyczaj jednak włodarze zatrudniają na stanowisku kierowników i ich zastępców inne osoby, które miały pełnić funkcje kierowników i ich zastępców. Ustawodawca nałożył na te osoby konkretne wymagania. Nie tylko posiadania wyższego wykształcenia prawniczego, administracyjnego lub podyplomowych studiów administracyjnych, ale i pięcioletniego stażu pracy na stanowisku urzędniczym w jednostkach samorządu terytorialnego, służbie cywilnej lub urzędach państwowych czy też służbie zagranicznej. Taki urzędnik musi mieć również nieposzlakowaną opinię i obywatelstwo polskie. Nie mógł być też skazany za umyślne przestępstwo. Ci, którzy odpowiedniego wykształcenia nie mieli musieli je uzupełnić. Osoby zatrudniane w USC po wejściu w życiu ustawy z 2008 r. od razu musiały spełnić wymienione warunki.

Problem pojawia się jednak w przypadku szefów, którzy zostali zatrudnieni przed wejściem w życie ustawy, a nie dopełnili obowiązku uzupełnienia wykształcenia. Powinni, zostać zwolnieni lub przesunięci na inne stanowisko. Powstaje pytanie, co z osobami w wieku przedemerytalnym?

Szef Unii Miast i Miasteczek Polskich Eugeniusz Gołębiewski twierdzi, że chyba problemu nie będzie.

- Rzadko na takich stanowiskach są zatrudnione osoby bez wyższego wykształcenia. Tym, którzy musieli je uzupełnić często pomagała gmina - mówi. Przyznaje jednak, że mogą być przypadki osób w wieku przedemerytalnym, z dużym doświadczeniem w kierowaniu urzędem stanu cywilnego, które wymaganego wykształcenia nie mają. - Ale zwolnić nie można. Możliwe jest przesunięcie na równorzędne stanowisko. Na razie czekamy na dane i zgłaszane problemy - mówi Gołębiewski.

Większy problem może być z małymi gminami. - Mamy sygnały, że są kierownicy urzędów, którzy nie uzupełnili wykształcenia - przyznaje członek zarządu Gmin Wiejskich Leszek Świętalski z gminy Stare Bogaczowice. Jego gmina ma wspólny urząd stanu cywilnego z gminą Szczawno Zdrój. Pracownicy mają odpowiednie wykształcenie. - W miejscowościach, w których szefowie urzędów stanu cywilnego go nie uzupełnili, może być problem - mówi Świętalski. Zgodnie z prawem osoby bez wykształcenia prawniczego czy administracyjnego nie mogą sprawować swoich funkcji. Ci, którzy są w wieku chronionym, przedemerytalnym muszą być przesunięci na inne stanowisko. Na kierownika USC trzeba zatrudnić osobę z wymaganym w ustawie wykształceniem. Ustawa pozwala na zatrudnienie także w niepełnym wymiarze czasu pracy.

- W tym przypadku nie można czekać, ani kombinować - przyznaje Świętalski. - Urzędnik wykonuje czynności administracyjne, które mają daleko idące konsekwencje prawne. Ślub udzielony przez osobę, która zgodnie z ustawą nie ma do tego kompetencji można będzie uznać za nieważny. Dlatego trzeba problem monitorować. To samorządy muszą przypilnować, by w USC byli zatrudnieni urzędnicy z odpowiednimi kwalifikacjami.

Monika Górecka-Czuryłło

 monika.gorecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.