Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Za zły system odbioru śmieci odpowie i gmina, i przesiębiorca

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Nawet 50 tys. zł zapłaci firma za wymieszanie z pozostałymi odpadami posegregowanego papieru, szkła i plastiku. Tyle samo uiszczą samorządy za nieosiągnięcie ustawowych limitów recyklingu

Organizacja i nadzór nad systemem gospodarowania odpadami komunalnymi, ustanowienie selektywnego zbierania śmieci i utworzenie punktów selektywnego zbierania odpadów to niektóre z nowych zadań gmin, jakie wprowadziła nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która weszła w życie 1 stycznia 2012 roku.

Na samorządach spoczął także obowiązek budowy i utrzymania regionalnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych. Ponadto gminy muszą zapewnić osiągnięcie odpowiednich poziomów recyklingu i ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji na składowiskach. Zgodnie z nowymi przepisami muszą także organizować przetargi na odbiór odpadów i ustalać zasady, na jakich przedsiębiorcy mają realizować powierzone im zadania. Wybór najlepszej oferty w przetargu nie gwarantuje przy tym, że ekologiczne cele ustawy zostaną od razu zrealizowane. Dlatego ustawodawca dał władzom samorządowym wiele narządzi, które pozwolą wyegzekwować od przedsiębiorców np., by odebrane od mieszkańców śmieci trafiły do przetworzenia, a nie na składowiska.

Mniej swobody w usługach

Do tej pory przedsiębiorcy prywatni, którzy podpisali z mieszkańcem gminy umowy na odbiór odpadów, mieli dużą swobodę w wykonywaniu takich usług. Najczęściej odpady wozili na składowiska, gdzie nie dokonuje się ich przetwarzania. W konsekwencji sterty śmieci zalegają na coraz większych hałdach. Nawet gdy mieszkańcy segregowali śmieci, to i tak często były one ponownie zmieszane - wszystko trafiało jednym transportem na wysypisko. Gminy nie były w stanie temu zaradzić. Teraz, dzięki zmianie prawa, będą mogły przeciwdziałać takim praktykom.

Gmina wskaże przedsiębiorcy wyłonionemu w przetargu, że odebrane śmieci mają trafiać do regionalnej instalacji przetwarzania odpadów. Jeżeli przedsiębiorca to zlekceważy i odpady odebrane od właścicieli nieruchomości przekaże w inne miejsce, to wójt, burmistrz lub prezydent miasta nałoży na niego karę w wysokości od 500 zł do 2 tys. zł.

Znacznie wyższe kary przewidziano dla tych przedsiębiorców, którzy zlekceważą trud mieszkańców segregujących odpady i zebrane oddzielnie puszki, papier i butelki zmieszają z pozostałymi odpadami. W takim przypadku dolna granica kary wyniesie 10 tys. zł, a górna 50 tys. zł.

Obowiązkowy wpis do rejestru

Nowe przepisy wymagają, by przedsiębiorcy działający na rynku odpadów wpisali się do rejestru działalności regulowanej w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Rejestry prowadzą właściwy wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Tylko tacy przedsiębiorcy na terenie gminy, jeżeli dodatkowo zostaną wyłonieni w przetargach, będą mogli zgodnie z prawem odbierać śmieci powstające w gospodarstwach domowych. Jeżeli okaże się, że dana firma będzie odbierać odpady bez takiego wpisu do rejestru, to gmina ukarze ją karą w wysokości 5 tys. zł za pierwszy miesiąc świadczenia takich usług. Natomiast za każdy następny kara wyniesie już 10 tys. zł.

Takie same kary dostanie nie tylko prywatna firma, ale także gminna jednostka organizacyjna, która będzie świadczyć takie usługi i naruszy przepisy ustawy.

Sprawozdania

Przedsiębiorcy, którzy w gminie będą odbierać śmieci, muszą składać sprawozdania o masie poszczególnych rodzajów odebranych odpadów komunalnych oraz o sposobie ich zagospodarowania wraz ze wskazaniem instalacji, do której zostały przekazane. Takie sprawozdania mają przekazywać wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta. Będą musieli podawać dane o masie resztek ulegających biodegradacji i wskazać, jaką ilość odpadów przekazali do składowania. Realizując ten obowiązek, mają poinformować władze samorządu o tym, od ilu właścicieli nieruchomości odebrali śmieci, oraz wskazać te gospodarstwa domowe, których właściciele zbierają odpady komunalne w sposób niezgodny z regulaminem gminy. Takie dane przedsiębiorcy mają przekazywać wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta do końca miesiąca następującego po każdym kwartale.

Dane te mają pomóc nie tylko w nadzorze samorządów nad przedsiębiorcami zajmującymi się gospodarką odpadami. Na ich podstawie gminy będą przygotowywać własne sprawozdania.

Raz na rok

Przepisy zobowiązują gminy do sporządzania rocznego sprawozdania z realizacji zadań z zakresu gospodarowania odpadami komunalnymi. Takie informacje mają być przekazywane marszałkowi województwa i wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska do 31 marca roku następującego po roku, którego dotyczą dane.

Sprawozdanie, które przygotowuje gmina, ma zawierać informacje o masie poszczególnych rodzajów odebranych z obszaru danej gminy odpadów komunalnych oraz sposobie ich zagospodarowania. Muszą zostać wskazane także instalacje (spalarnie, biogazownie, kompostowanie), do których trafiły śmieci z terenu gminy. W sprawozdaniu wójt, burmistrz lub prezydent miasta podaje, ile w minionym roku zebrano odpadów ulegających biodegradacji i ile trafiło do składowania. Wskazuje też liczbę mieszkańców (właścicieli nieruchomości), od których zostały odebrane odpady komunalne, oraz wskazuje, u ilu zostały naruszone regulaminy związane gospodarką odpadami.

Z uwagi na to, że gmina zobowiązana jest do stopniowego zwiększania przetwarzania odpadów i dążenia do tego, by coraz mniej śmieci trafiało na wysypiska, w sprawozdaniu ma podawać także informacje m.in. o osiągniętych poziomach recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i odzysku.

Zarówno przedsiębiorca, jak i samorząd będą płacić po 100 zł kary za każdy dzień spóźnienia ze swoim sprawozdaniem. Przedsiębiorca naraża się, że gmina ukarze go karą w wysokości 500 do 5 tys. zł, jeżeli dane o odebranych odpadach przekaże nierzetelnie.

Przepisy przewidują także sankcję dla tych gmin, które nie zorganizują przetargu na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości albo przetargu na odbieranie i zagospodarowanie tych odpadów. W takim przypadku kara wyniesie od 10 do 50 tys. zł.

Trzeba dbać o recykling

Przepisy nie tylko określają, że ma być jak najmniej składowanych odpadów, ale stawiają przed gminami konkretne wymagania w tym zakresie. I tak gminy są obowiązane do 31 grudnia 2020 r. przygotować do recyklingu i ponownego użycia co najmniej 50 proc. odpadów z papieru, szkła, metalu i tworzyw sztucznych. W tym samym terminie samorządy muszą doprowadzić do tego, żeby 70 proc. masy odpadów budowlanych było przygotowywanych do recyklingu i ponownego wykorzystania.

Gminy muszą też ograniczyć masę odpadów komunalnych ulegających biodegradacji kierowanych do składowania. Po 16 lipca 2013r. na składowiska ma trafiać nie więcej niż 50 proc. masy takich odpadów w stosunku do masy takich śmieci wytworzonych w 1995 r. - jest to punkt odniesienia przyjęty przez Unię Europejską. Natomiast po 16 lipca 2020 r. do składowania nie będzie można przekazać więcej niż 35 proc. takich odpadów.

W przypadku gdy dany samorząd nie osiągnie wskazanych w przepisach poziomów, to zostanie ukarany przez wojewódzki inspektorat ochrony środowiska.

Kara dla gminy, która nie spełni ustawowych poziomów recyklingu, będzie zależała od tego, ile ton odpadów zabraknie do osiągnięcia danego limitu. Ponieważ punktem odniesienia jest rok 1995, to trzeba najpierw ustalić, ile na danym terenie wytworzono wówczas odpadów. Jeżeli okaże się, że w 2013 r. gminie zabraknie np. kilku procent do tego, by ograniczyć składowanie odpadów ulegających biodegradacji do wymaganych 50 proc. w stosunku do masy takich odpadów wytworzonych w 1995 roku, to zostanie nałożona kara. Jeżeli okaże się, że te brakujące kilka procent to 100 ton, to wówczas tę masę należy pomnożyć przez jednostkową stawkę opłaty środowiskowej za składowanie odpadów komunalnych. Przyjmując, że w 2013 roku stawki będą na takim poziomie jak obecnie, za każdą brakującą tonę do wymaganego limitu będzie trzeba zapłacić 110,65 zł kary. Czyli za 100 brakujących ton gmina zapłaci karę w wysokości 11 065 zł.

Wsparcie policji

Wójt, burmistrz lub prezydent miasta ma prawo do kontroli przedsiębiorcy zajmującego się gospodarką odpadami na zasadach określonych w przepisach ustawy - Prawo ochrony środowiska. Z uwagi na to, że w branży gospodarki odpadami dochodziło do gróźb i zastraszania inspektorów ochrony środowiska wizytujących siedziby niektórych firm, wójt (burmistrz, prezydent miasta) może liczyć na asystę policji przy realizacji takich obowiązków. Taka pomoc zostanie mu udzielona na jego wniosek, gdy okaże się to konieczne.

Ważne

Jeśli gmina nie realizuje obowiązku odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, to oni - na jej koszt - muszą przekazać śmieci innym podmiotom zajmującym się ich wywozem, które są wpisane do rejestru działalności regulowanej

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa z 1 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 152, poz. 897 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.