Nie stać nas na błędy przy modernizacji systemu
Piotr Szewczyk: Gospodarka odpadami potrzebuje strategii rozpisanej na lata. Wiąże się to z miliardowymi inwestycjami i bezpieczeństwem ekologicznym Polski. Prywatny kapitał nie inwestuje długofalowo, a samorządy nie wiedzą, co robić
fot. Materiały prasowe
Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych
Regulacje dotyczące gospodarki odpadami zmieniają się w ostatnich tygodniach jak w kalejdoskopie. Jedną z najnowszych propozycji jest uszczegółowienie wymogów dla instalacji przetwarzających odpady. Jak te pomysły ocenia branża?
Co do konkretnych rozwiązań technicznych, które ministerstwo chce wprowadzić, możemy dyskutować długo, bo część z nich może mieć uzasadnienie w przypadku niektórych zakładów, inne z kolei są niepotrzebne, a wręcz szkodliwe i nadmiernie wiążą ręce gminom oraz sortowniom. Przede wszystkim jednak nierealistyczny jest zaproponowany termin wdrożenia zmian. W ciągu 14 dni nie uda się dostosować instalacji do nowych wymogów, a co dopiero uporać się z procedurami administracyjnymi. Większość zakładów wciąż czeka na wydanie decyzji związanych z poprzednimi wymogami. Wiele postępowań jest w toku i teraz należałoby wycofać już raz złożone wnioski, uzupełnić je i powtórzyć całą procedurę. Jednocześnie widzimy, że urzędy marszałkowskie nie nadążają z nadmiarem pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.