Samorządowy słoneczny front
Rządowy program „Mój Prąd” rozkręcił na dobre koniunkturę na panele fotowoltaiczne. Warto jednak pamiętać, że ta rewolucja zaczęła się wcześniej – za sprawą samorządów i środków unijnych. I do dziś rządowe programy nie są jedynymi, z jakich mogą skorzystać zwolennicy czystej energii
Eksperci są zgodni – mamy w Polsce do czynienia z fotowoltaicznym boomem. To z jednej strony efekt rządowego programu „Mój Prąd”, na który zarezerwowano gigantyczną kwotę 1 mld zł, z drugiej zaś efekt wzrostu cen prądu wytwarzanego przez energetykę zawodową, co skłania wielu odbiorców do poszukiwania tańszej alternatywy i produkcji „własnej” energii.
Efekty programu przeszły najśmielsze oczekiwania. Jak wynika z analizy Banku Ochrony Środowiska, na początku 2020 r. moc działających w naszym kraju instalacji fotowoltaicznych osiągnęła niemal 1300 MW. A przypomnijmy, że jeszcze w 2016 r. moc zainstalowana w źródłach PV wynosiła 100 MW, na koniec 2018 r. sięgnęła już 500 MW. Postęp jest więc geometryczny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.