Niebezpieczny i kosztowny problem: Odpady podrzucane gminom
Samorządy w bardzo ograniczonym zakresie mogą liczyć na pomoc finansową Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w usuwaniu nielegalnych składowisk odpadów
Nielegalne składowiska odpadów niebezpiecznych znajdują się już w całej Polsce. Dane są szokujące, procedury niejasne, a cały ciężar ich usuwania spada (niemalże) na gminy, które... mają to nieszczęście, że na ich terenie ktoś (podejrzany popełnienia przestępstwa) postanowił (oczywiście z powodu pozyskania za porzucenie odpadów olbrzymich pieniędzy od „zleceniodawców”) nielegalnie porzucić odpady niebezpieczne dla środowiska i ludzi.
Co prawda w planach Ministerstwa Klimatu i Środowiska jest zaostrzenie kar dla – oficjalnie już nazywanej – mafii śmieciowej oraz budowa specjalnej spalarni dla odpadów niebezpiecznych, ale nie zmienia to tego, że nadal brakuje najważniejszego: jasnych i szybkich ścieżek finasowania utylizacji „bomb ekologicznych”, które pochłaniają milionowe kwoty w budżetach miast, powiatów czy gmin. Ministerstwo Klimatu i Środowiska szacuje (grudzień 2020 r.), że na terenie naszego kraju znajduje się aż 768 miejsc z niebezpiecznymi odpadami. Co więcej, w 231 lokalizacjach zgromadzone są już stricte odpady niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.