Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Gminy wyprą śmieciarzy z rynku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Samorządy same zadecydują o tym, która firma będzie wywoziła śmieci z terenu ich miasta - tak wynika z założeń nowej ustawy. Część firm twierdzi jednak, że zmiany mogą doprowadzić do monopolu spółek komunalnych

Nowa ustawa o odpadach ma sprawić, że śmieci będą utylizowane, a nie wywożone do lasów. Jej projekt jest już gotowy i zbiera dobre oceny, z jednym wyjątkiem. Jeśli ustawa wejdzie w życie, to od stycznia 2011 roku o odbiorze śmieci od mieszkańców zdecydują gminy. Będą to robić w przetargach, chyba że mają zajmujące się tym spółki komunalne.

Firmy zrzeszone w Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami uważają, że przez ten przepis prywatni przedsiębiorcy zostaną wypchnięci z rynku wartego ok. 5 mld zł.

- Gminy nie będą musiały organizować przetargów, ponieważ własnym spółkom mogą zlecać zadania bez nich. Taka jest linia orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości - mówi Witold Zińczuk, przewodniczący rady programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami.

Zdaniem przedsiębiorców doprowadzi to do monopolu samorządu, a co za tym idzie - wzrostu cen.

Z tą opinią nie zgadza się Andrzej Kraszewski, minister środowiska.

- W tych gminach, które odzyskały władztwo nad odpadami (obecnie jest to możliwe, o ile opowiedzą się za tym mieszkańcy w referendum) ceny prawie od razu spadły. System działa tam sprawnie i efektywnie - mówi Andrzej Kraszewski.

Przejęcie odbioru śmieci przez gminy będzie oznaczało, że każdy mieszkaniec będzie musiał zapłacić ustaloną z góry opłatę. To, zdaniem ministra, jest dodatkowy atut nowego rozwiązania, bo daje większą pewność, że śmieci zostaną przetworzone, a nie trafią do lasu.

Ministerstwo nie obawia się też monopolu spółek komunalnych. Już w tej chwili w małych gminach zwykle działa jedna firma, właśnie komunalna. Tu nie będzie żadnych zmian.

- W dużych gminach będą organizowane przetargi, bo spółka komunalna nie będzie w stanie zająć się śmieciami od wszystkich mieszkańców - mówi minister środowiska.

Jest więc przekonany, że przedsiębiorcy w znakomitej większości będą wykonywać swoją pracę bez zmian, a nowe przepisy będą dla nich korzystne, bo wyeliminują nieuczciwe firmy, które np. nie segregują śmieci, choć pobierają za to pieniądze od mieszkańców. W nowym systemie to będzie niemożliwe, gdyż firmy zajmujące się odpadami będą miały wskazane miejsca i instalacje, do których powinny wywozić śmieci.

Związek Pracodawców Gospodarki Odpadami uważa, że do tego nie jest potrzebna rewolucja w gospodarce odpadami.

- Można zmienić system, tak aby to gmina miała wyłączne prawo wskazania miejsca, do którego odpady mają być kierowane. Władza publiczna już teraz ma takie możliwości - mówi Witold Zińczuk.

Dodaje, że gminy z nich nie korzystają, bo po prostu zależy im na przejęciu całej gospodarki odpadami.

Ministerstwo broni się, wskazując, że taki system działa w 25 z 27 krajów unijnych. Ale Witold Zińczuk proponuje również inne rozwiązanie problemu.

- Możemy brać przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie wprawdzie funkcjonuje taki system, ale jednocześnie gminy mają zakaz działalności gospodarczej - mówi.

Takie rozwiązanie uciszyłoby protesty prywatnych firm.

Obawy przedsiębiorców poparł Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zgłosił zastrzeżenia dotyczące ryzyka monopolizacji rynku w trakcie konsultacji międzyresortowych.

Ale Ministerstwo Środowiska twierdzi, że starego systemu nie da się utrzymać.

- Obecnie jesteśmy w ogonie Europy - śmieci są zagospodarowywane nieprawidłowo, a 90 proc. jest składowanych na wysypiskach. Ta sytuacja jest niebezpieczna dla Polski i urąga normom unijnym. Grożą nam za to kary, które mogą wynieść nawet 260 tys. euro dziennie - mówi Andrzej Kraszewski.

@RY1@i02/2010/150/i02.2010.150.000.013a.001.jpg@RY2@

Odpady powstające w Polsce

Katarzyna Przybyła

katarzyna.przybyla@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.