Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Fundusze unijne wspierają budowę sieci spalarni odpadów

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Budowa sieci spalarni pozwoli ograniczyć ilości odpadów trafiających na składowiska. Do 2013 r. Polska musi zmniejszyć ilość odpadów na składowiskach o połowę w stosunku do stanu z połowy lat 90. W przeciwnym razie możliwe będą kary sięgające 250 tys. euro na dzień.

Sieć spalarni odpadów w ośmiu dużych polskich miastach powstanie w efekcie nowelizacji ustawy o porządku i czystości w gminach. Inwestycje te uzyskają finansowe wsparcie z Programu Operacyjnego "Infrastruktura i środowisko". Beneficjentami unijnego wsparcia są Poznań, Białystok, Kraków, Łódź, Bydgoszcz, Szczecin, Koszalin i Konin.

Polska jest szóstym, co do wielkości, wytwórcą odpadów w Unii Europejskiej. Jak dotąd główną metodą ich zagospodarowania jest składowanie. Z danych za 2009 r. wynika, że ponad 78 proc. masy odpadów komunalnych trafiło na wysypiska. Recyklingowi zostało poddanych 14 proc., kompostowaniu i innym procesom przetwarzania odpadów 7 proc., a spalaniu jedynie ok. 1 proc. - w jedynej jak na razie czynnej w Polsce spalarni odpadów na warszawskim Targówku.

Obecnie w Europie działa ok. 500 zakładów termicznej utylizacji odpadów komunalnych. W 2010 r. jedyna polska spalarnia na warszawskim Targówku przerobiła 65 tys. ton odpadów, z czego termicznej utylizacji zostało tam poddanych 38,5 tys. ton odpadów. Zakład wyprodukował ponad 9,9 tys. MWh energii elektrycznej, z czego ok. 2,5 tys. MWh sprzedano. Resztę instalacja zużyła na potrzeby własne. Warszawska spalarnia wytworzyła również 254 tys. GJ energii cieplnej. Warszawa zgłosiła się po unijne dotacje deklarując chęć rozbudowy i modernizacji spalarni na Targówku. Okazało się jednak, że instalacja ta jest na tyle dochodowa, że miasto nie ma szans na dotację z UE. Środki inwestycyjne należy tu wygospodarować we własnym zakresie ze sprzedaży energii wytworzonej w efekcie spalania odpadów.

Najbardziej zaawansowane są inwestycje w Poznaniu i Krakowie, gdzie ogłoszono już krótkie listy wykonawców. Przetargów nie ogłoszono jeszcze w Koninie, Koszalinie i Łodzi. W Poznaniu spalarnia będzie budowana w partnerstwie publiczno - prywatnym. Koszt inwestycji, która ma zostać zakończona w czerwcu 2015 r., jest szacowany na około 700 mln zł, z czego 352 mln zł będą pochodziły ze środków unijnych. Właścicielem wybudowanej spalarni będzie miasto, a prywatny partner będzie ją eksploatował przez 30-35 lat. W Krakowie koszt budowy spalarni wyniesie ok. 645 mln zł, z czego unijne dofinansowanie to 60 proc. Planowana moc przerobowa zakładu to 220 tys. ton odpadów rocznie.

Spalarnia w Bydgoszczy pochłonie 620 mln zł, z czego 340 mln to unijna dotacja. Do końca marca 2016 r. powinna ona osiągnąć tzw. efekt ekologiczny, czyli zdolność do przerobu 180 tys. ton odpadów rocznie i wytworzenia z nich energii elektrycznej i cieplnej. Białystok za 652 mln zł (z tego 210 mln zł to fundusze unijne, a 310 mln zł to preferencyjny kredyt państwowy) wybuduje nowoczesną spalarnię, magazyn odpadów niebezpiecznych oraz powiększy wysypisko. Sama białostocka spalarnia rocznie przetworzy 120 tys. ton odpadów. Dzięki niej na składowiska będzie trafiać zaledwie 12 proc wszystkich śmieci, a nie jak tak jak dziś - 94 proc.

Szybkie procesowanie projektów budowy spalarni w Polsce jest efektem wejścia w życie nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach, którą 15 lipca br. podpisał prezydent RP. Dzięki nowym przepisom samorządy jako właściciele odpadów mogą decydować dokąd trafią śmieci komunalne. Prace nad przygotowaniem projektów samorządowych spalarni były prowadzone już od 5 lat. Gdyby samorządy czekały z nimi na wejście w życie nowych przepisów, nie zdążyłyby przygotować projektów inwestycji, pozyskać dotacji unijnych z budżetu na lata 2007-2013 i wybudować spalarni. By nie stracić unijnych dotacji, inwestycje ze wsparciem europejskich funduszy na lata 2007 - 2013 muszą być gotowe do końca 2015 r.

Największym problemem jest przekonanie mieszkańców i organizacji ekologicznych, że projektowane dziś spalarnie nie mają nic wspólnego ze stereotypowymi spalarniami, które zanieczyszczają środowisko. Nowoczesne spalarnie nie mogłyby liczyć na unijne dofinansowanie, gdyby nie zostały zaprojektowane według najnowszych technologii. Budowa spalarni wymaga wcześniejszego uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Oznacza to konieczność wykonania oceny oddziaływania na środowisko, w czasie której konieczne są konsultacje społeczne. Potrzeba na to przynajmniej pół roku.

Krzysztof Polak

Nowoczesna spalarnia to przetwórnia chemiczna - efektem termicznej utylizacji odpadów nie może być zanieczyszczanie środowiska. Miesięczna emisja z kominów spalarni jest mniej niebezpieczna dla środowiska, niż dzienna aktywność średnio uzależnionego palacza papierosów. Przetwarzana odpadów w obiegu zamkniętym nie szkodzi środowisku. Zamiast tego, po uszlachetnieniu, staje się źródłem paliwa używanego do produkcji ciepła i energii elektrycznej, także do zasilania biogazem komunikacji miejskiej - autobusów, śmieciarek, taksówek itd. Po zakończeniu procesu fermentacji starannie wysortowanych odpadów biologicznych resztka, w coraz większej liczbie miast, służy do produkcji cenionego bionawozu. Obecnie w Szwecji praktycznie nie ma już wysypisk odpadów, gdyż dobrze funkcjonujący system zarządzania nimi przetwarza je niemal w całości - przede wszystkim w spalarniach, biogazowniach i sortowniach odzyskujących surowce wtórne. Oznacza to, że śmieci nie stanowią już zagrożenia dla środowiska. Przynoszą natomiast ludziom wiele wymiernych korzyści, głównie energetycznych w postaci energii elektryczne, cieplnej, biopaliwa i surowców wtórnych.

@RY1@i02/2011/210/i02.2011.210.0500018ac.802.jpg@RY2@

Gunnar Haglund, radca ambasady Szwecji w Polsce

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.