Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Polacy chcą czystych lasów, ale nie czują się odpowiedzialni

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

MAŁGORZATA SKUCHA: - Nowa ustawa to szansa, by w Polsce zlikwidować dzikie wysypiska. Nie będzie się również opłacało wywozić do lasu lodówki czy starego telewizora. Opłaty za odbiór odpadów gminy raczej pozostawią na dotychczasowym poziomie

W nowym systemie, na podstawie przygotowanej przez Ministerstwo Środowiska zmiany ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, to samorządy będą odpowiedzialne za realizację obowiązku odbioru i zagospodarowania odpadów, w zamian za opłatę od mieszkańców. Dziś w UE tylko Polska i Węgry nie wprowadziły rozwiązań, w których samorządy mają władztwo nad odpadami. W nowym systemie to nie mieszkańcy będą wybierali dowolnego wykonawcę tych usług. Gminy przeprowadzą przetargi na odbiór odpadów, będą gospodarowały środkami pochodzącymi z pobieranych opłat, a od firm będą egzekwowały odpowiednią jakość usług.

Nowa ustawa proponuje również zachętę finansową dla osób przeprowadzających wstępną selekcję odpadów. Ta ustawa to szansa, by w Polsce zlikwidować dzikie wysypiska. Nowe propozycje w systemie utrzymania czystości i porządku wykorzystują rozwiązania, które wcześniej przyjęło 25 na 27 krajów. Jeżeli zastosujemy je w sposób efektywny, to będziemy krajem, który poradzi sobie z odpadami.

Już mamy to wsparcie, ponieważ ze środków unijnych na rozwiązanie problemów związanych z gospodarką odpadową w samym tylko Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko pozyskaliśmy ponad 1 mld euro. Dodatkowo samorządy korzystają z programów regionalnych i pomocy krajowej, w tym ze środków Narodowego i Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ministerstwo Środowiska wytypowało kilka projektów budowy instalacji energetycznej utylizacji odpadów, które mają szanse na unijne pieniądze. Mamy czas, by do 2015 roku wykorzystać zaoferowane przez Unię Europejską wsparcie. Umowę na dofinansowanie budowy takich instalacji podpisały już Bydgoszcz (projekt bydgosko-toruński), Kraków, Konin oraz Szczecin. W kolejce oczekuje Poznań.

Chcą pójść do czystego lasu, mieć czyste rzeki i na pewno w tym zakresie chcą zmian. Natomiast czeka nas wiele pracy edukacyjnej, by wszyscy, którzy wytwarzają odpady, nauczyli się, jak z nimi postępować, jak w ten sposób pomóc sobie i środowisku naturalnemu. Według przeprowadzonych przez Instytut Badania Opinii Homo Homini aż 86,2 proc. ankietowanych Polaków uznaje, że to wójt, burmistrz lub prezydent miasta powinni skutecznie kontrolować sposób zagospodarowania śmieci przez instytucje odbierające odpady. Natomiast 93, 5 proc. badanych chce nałożyć na władze samorządowe obowiązek kontroli płatności za wywóz odpadów. Ale badania wykazały również, że najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, ile w rzeczywistości kosztuje bezpieczna utylizacja i pozbywanie się wytworzonych przez nas śmieci i odpadów.

Rzeczywiście, godzimy się, by powstały nowoczesne instalacje utylizujące odpady, ale najczęściej nie chcemy, by powstawały one za naszym płotem. Ich budowanie musi być poprzedzone szerokimi konsultacjami społecznymi oraz wyznaczeniem jak najmniej uciążliwych dla mieszkańców lokalizacji. Każde duże miasto ma tereny przemysłowe usytuowane z dala od osiedli mieszkaniowych. Dobrze opracowane plany zagospodarowania przestrzennego mogą sprzyjać dobrym rozwiązaniom organizacyjnym, akceptowanym przez mieszkańców. Dla dużych aglomeracji koniecznością stanie się budowanie spalarni, czyli elektrociepłowni opalanych odpadami zamiast węglem. To dzięki nim miasto poradzi sobie z zalegającymi na składowiskach odpadami i w przyszłości nie będzie płacić kar.

Samorządy będą chciały utrzymać stawkę na dotychczasowym poziomie. W gminach, w których przeprowadzono referendum śmieciowe i wdrożono nowy system gospodarowania odpadami, np. w Pszczynie, opłaty te są obecnie niższe od obowiązujących wcześniej. Musimy jednak pamiętać, że zagospodarowanie odpadów polegało najczęściej na ich zdeponowaniu w wyznaczonym, najtańszym miejscu, czyli na składowisku. Do tej pory nie chodziło bowiem o ich przerabianie, a wyłącznie o składowanie.

W przyszłości wysokie tzw. opłaty marszałkowskie mają doprowadzić do nieopłacalności tej formy postępowania z odpadami. Nie będzie się również opłacało wywozić do lasu lodówki czy starego telewizora. Ustawa wprowadza bowiem obowiązek tworzenia punktów gromadzenia tzw. odpadów problemowych.

Niesłusznie. Firmy te nie muszą się obawiać, że zostaną im odebrane prawa nabyte. Te z nich, które racjonalnie inwestowały w swój rozwój, znajdą miejsce w nowej rzeczywistości. Organizowane przetargi będą tworzyć równe szanse dla wszystkich firm. Nawet powołane do tej pory spółki samorządowe będą musiały ubiegać się o kontrakty na tych samych warunkach. Moim zdaniem rynek usług dla tych przedsiębiorców powiększy się, wzrośnie także konkurencyjność rynkowa. Władze Legionowa, które z powodzeniem wdrożyły rozwiązanie podobne do oferowanego przez nowe prawo, przekonują, że 20 firm, które wcześniej realizowały usługi wywozu śmieci i odpadów, nadal funkcjonują na rynku i żadna z nich nie upadła. Małe firmy stały się podwykonawcami usług.

Pojawiają się obawy, że zbudowane wcześnie instalacje nie zostaną wykorzystane. Jeżeli jednak do tej pory spełniały one stosowne wymogi, nie widzę przeciwwskazań, by je uwzględnić w przyszłych wojewódzkich planach gospodarowania odpadami, które staną się prawem miejscowym. Bezsensowne wydaje się budowanie nowych instalacji zamiast wykorzystywania już sprawdzonych i eksploatowanych.

Ważnym zagadnieniem do rozwiązania przez samorządy pozostanie optymalne wyznaczenie regionów, z których strumień odpadów zostanie skierowany do instalacji regionalnej.

Szwecja i Dania wykorzystują energię z odpadów prawie od stu lat, optymalizują w ten sposób wykorzystanie swoich zasobów naturalnych. Przy przetwarzaniu odpadów należy racjonalnie określić kolejność ich wykorzystania. Przede wszystkim odzyskuje się przedmioty i produkty do ich ponownego użycia. Pozyskanie odpadów jako paliwa to kolejny etap w procesie utylizacji.

Energia pochodząca z odpadów uznawana jest w części za energię ze źródła odnawialnego i tak wykorzystana może Polsce pomóc w wypełnieniu zobowiązań międzynarodowych w naszym bilansie energetycznym.

W przyszłości z odpadami powinniśmy postępować wielokierunkowo, zgodnie z przyjętą w dyrektywie hierarchią. Rzeczywiście w wielu krajach budowę instalacji termicznego przekształcania odpadów nazywa się budowaniem elektrowni, tylko że paliwem są odpowiednio wyselekcjonowane i przygotowane odpady zastępujące węgiel kamienny czy brunatny. Tę szansę również my powinniśmy wykorzystać. Mamy przecież doświadczone polskie firmy, które na Zachodzie budują takie instalacje, mamy również instalacje, które z odpadów produkują alternatywne paliwa, np. dla cementowni.

Nowe podejście do odpadów, wykorzystanie ich jako paliwo, nowoczesny recykling, przetwarzanie do dalszego użycia w rolnictwie czy przemyśle daje niewykorzystywane do tej pory możliwości. Samorządy, które efektywnie korzystają ze środków funduszy unijnych oraz krajowych, oferowanych m.in. przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zbudują nowoczesne instalacje odzyskujące i przetwarzające odpady. Zaproponują mieszkańcom przyjazną i niedrogą usługę na ich pozbywanie się. Jeżeli wszyscy będziemy musieli zapłacić za wytwarzane odpady, nikomu nie będzie opłacało się już wyrzucać ich do lasów. Wszyscy sobie tego życzymy.

Przedsiębiorcy po wygranych przetargach będą mieli więcej pracy w transporcie odpadów czy też ich wykorzystaniu na rynku wtórnym. Budowa i dalsza eksploatacja instalacji, czy to w formie partnerstwa publiczno-prywatnego, czy koncesji, daje szansę na nowe miejsca pracy oraz dalszy rozwój przedsiębiorstw w tym sektorze. Po przeprowadzonych przetargach na tej samej ulicy nie zobaczymy już śmieciarek z wielu firm, a zakontraktowane przez władze samorządowe usługi lepiej zabezpieczą interesy lokalnych społeczności.

Istotną korzyścią dla samorządów będzie uzyskanie władztwa nad odpadami. To umożliwi gminie skierowanie strumienia odpadów na konkretną instalację oraz wdrożenie efektywnych ekonomicznie rozwiązań w gospodarce odpadami komunalnymi. Ale zanim zaimplementujemy nowe rozwiązania prawne, przed uczestnikami nowego systemu pojawi się wiele wyzwań. Dlatego Narodowy Fundusz uruchomił platformę "Dobre praktyki w gospodarce odpadami" www.odpady-dobre-praktyki.pl/. Wspólnie z Ministerstwem Środowiska chcemy promować sprawdzone wzorce, prowadzić dialog oraz zwracać uwagę na problemy, które mogą występować, i wspólnie je rozwiązywać. W ten sposób chcemy pomagać i usprawniać nowy system gospodarowania odpadami.

@RY1@i02/2011/124/i02.2011.124.050.0004.001.jpg@RY2@

Hierarchia postępowania z odpadami

@RY1@i02/2011/124/i02.2011.124.050.0004.002.jpg@RY2@

Fot. Archiwum

Małgorzata Skucha, zastępca prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Rozmawiał Karol Dominowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.