Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiany tak, ale wzrost cen wody nie

29 czerwca 2018

Zaczęły się prace nad nowym prawem wodnym. Ustawodawca uznał, że wprowadzane wcześniej poprawki nie polepszyły ustawy - postanowił więc zastąpić poprzednią regulację nową. Jest to dość radykalne podejście, lecz nowa ustawa niesie również zasadnicze zmiany. Izba Gospodarcza "Wodociągi Polskie" jako organizacja zrzeszająca prawie 500 przedsiębiorstw z branży musi także zadać sobie pytanie, czy mają one wpływ na naszą działalność?

Najważniejsza jest zmiana struktury zarządzania gospodarką wodną i likwidacja Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz regionalnych dyrekcji. Zastępują je dyrekcje zarządzające zlewniami Wisły i Odry, którym zostaną przypisane pozostałe niezależne zlewnie. Wydaje się, że zmiany kompetencji nie powinny zdezorganizować naszej branży i po okresie przejściowym wszystko wróci do normy.

Także to, że nowe prawo implementuje szereg dyrektyw (dla nas najważniejsza jest dyrektywa 91/271/EWG dotycząca oczyszczania ścieków komunalnych), nie powinno komplikować życia firm wodociągowych. Trzeba będzie jedynie dopilnować, aby obronić się przed chęciami podkręcenia wymaganych norm unijnych. Te w stosunku do Polski są, ze względu na przynależność do zlewni Morza Bałtyckiego, i tak bardzo wyśrubowane, o wiele wyższe niż np. w Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii.

W sferze założeń ogólnych budzić niepokój mogą jedynie zapisy dotyczące możliwości tkwiących w polityce oszczędzania wody. Wprowadzenie zbyt szczegółowych rozwiązań może nieść ze sobą koszty, które przeniosą się na cenę wody. Ponieważ i bez takich zapisów cena ta w wielu miejscach zbliża się do poziomu społecznie akceptowalnego, należy działać bardzo ostrożnie. W branży powszechna jest opinia, że poziom konsumpcji wody spada (wystarczyły argumenty czysto ekonomiczne). W tej chwili zwiększa się zużycie wody w celu właściwego utrzymania sieci i ochrony przed wtórnym zakażeniem (głównie na płukanie). Jednak w przedsiębiorstwach poziom wiedzy (tak teoretycznej, jak i stosowanej w praktyce) jest wysoki i ciągle rośnie.

Następne niepokojąca propozycja, której konsekwencje należy śledzić brzmi: "Sytuacja sektora finansów publicznych nie pozwala upatrywać zwiększonego udziału środków budżetowych w finansowaniu tego sektora". Budzi on być może nieuzasadnione obawy że chęć zwiększenia ilości środków finansowych dla gospodarki wodnej spowoduje skokowy wzrost opłat ponoszonych przez branżę. A i bez tego średni poziom cen jest ledwie do zaakceptowania przez mieszkańców. Dodatkowo wiemy, że duża część firm jest obciążona także eksploatacją sieci kanalizacji deszczowej. I tu również ze względu na panującą posuchę finansową wprowadza się opłaty eksploatacyjne dla użytkowników. Choć głównymi ich ofiarami są gminy i zarządy dróg, to już pojawiły się złośliwe komentarze o podatku od deszczu. Dlatego należałoby postępować w tych sprawach bardzo ostrożnie. Poczynione w ostatnim czasie duże inwestycje związane z realizacją Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych, konieczność wprowadzania opłat eksploatacyjnych w przypadku obsługi sieci deszczowych oraz bieżące prace modernizacyjne powodują, że obraz ten może się diametralnie zmienić.

Cenna dla branży wydaje się natomiast deklaracja dotycząca uporządkowania zakresu definicji - borykamy się na co dzień z wieloma nieścisłościami - ze słynną definicją przyłącza na czele. Tak więc każdy krok w tym kierunku będzie spotykał się z akceptacją w branży.

Reasumując - założenia nowej ustawy - Prawo wodne są dla branży na pewno istotne, niosą pewne zagrożenia i zmiany, ale raczej idą w dobrym kierunku.

@RY1@i02/2012/113/i02.2012.113.08800020b.802.jpg@RY2@

Adam Gołębiewski główny specjalista ds. technicznych w Izbie Gospodarczej Wodociągi Polskie

Adam Gołębiewski

główny specjalista ds. technicznych w Izbie Gospodarczej Wodociągi Polskie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.