Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Nie tylko nowelizacja ustawy śmieciowej, lecz także sprawniejsze działanie

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Zapóźnienie w gospodarce odpadami w Polsce w stosunku do średniej krajów w Unii Europejskiej sięga 10 do 15 lat. Musimy nadrobić zaległości

Szacuje się, że na nowe inwestycje w infrastrukturę gospodarki odpadami potrzeba co najmniej 20 mld zł. Mimo prawie dwuletniego okresu na przygotowanie wdrożenia nowego systemu aż 15 proc. gmin nie zdążyło tego zrobić.

Pozytywne przykłady

Są też jednak gminy wzorcowe, np. Płońsk. Usprawniono tam sposób selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Polega on na zbieraniu ich w pięciu oddzielnych pojemnikach i workach. W dodatku każdy właściciel nieruchomości otrzymał indywidualnie wygenerowany numer konta bankowego w Banku Spółdzielczym w Płońsku z możliwością bezprowizyjnego uiszczania opłat za śmieci. Ustalono też harmonogram odbioru odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych: zmieszane - raz w tygodniu, a posegregowane w workach - raz w miesiącu, zawsze w dniu przeznaczonym dla danej ulicy. W nieruchomościach niezamieszkałych zmieszane odpady będą odbierane na zgłoszenie do Zakładu Oczyszczania Miasta, a segregowane w workach raz w miesiącu w dniu przeznaczonym dla danej ulicy.

- Do punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK) właściciele nieruchomości mogą też własnym transportem dostarczać odpady zebrane poza harmonogramem. Nasz PSZOK wyposażony jest w kontenery otwarte i zamknięte - mówi burmistrz Andrzej Józef Pietrasik.

Lekarstwa szukają resort i eksperci

- Jedynym sposobem na to, aby odpady zostały przetworzone, a nie składowane, było oddanie władztwa nad nimi gminie. Doprowadzi to do zredukowania ich ilości na składowiskach - twierdzi Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska.

Do występujących w praktyce problemów we wdrażaniu ustawy resort zaliczył: brak wystarczającej liczby pojemników, za mało informacji dla mieszkańców, konieczność zmiany deklaracji przy zmianie stawek opłat, kwestionowanie definicji właściciela nieruchomości przez spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty, wątpliwości interpretacyjne, brak nadzoru gmin nad odbierającymi odpady komunalne.

Na te kwestie zwracają uwagę eksperci. Krajowa Izba Gospodarcza opracowała nawet katalog najważniejszych zagrożeń i problemów. Są tak duże, że uzasadniają zadanie pytania o to, czy w Polsce jesteśmy w stanie zbudować skuteczny i nowoczesny system gospodarowania odpadami.

Krzysztof Kawczyński, przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska KIG, wskazał na braki nowoczesnej infrastruktury, słabo rozwiniętą zbiórkę selektywną odpadów, masę odpadów kierowanych na składowania w miejscach nieprzeznaczonych do tego, rozwój szarej strefy w odpadach, szkodliwe przetargi oparte na kryterium najniższej ceny oraz cenach ryczałtowych, zagrożenia rynkowe dla uczciwej konkurencji i rzetelnych przedsiębiorców oraz problemy z wykorzystaniem pomocy unijnej w nowej perspektywie finansowej od 2014 roku.

- Szara strefa w odpadach się rozwija, drenując rynek z pieniędzy i nie pozwalając na rozwój uczciwej konkurencji oraz budowę efektywnego systemu gospodarowania odpadami. Doprowadza do nieodwracalnych szkód w środowisku, a odpowiedzialne organy administracji nie zapewniają skutecznej eliminacji patologii z rynku - tłumaczył Krzysztof Kawczyński. Zwracał przy tym uwagę, że inwestorzy odwracają się od niestabilnej branży, co może być groźne dla rozwoju systemu oraz budowy społeczeństwa recyklingu do 2020 roku.

Opinie te podziela Stanisław Gawłowski: - Dlatego planowana jest nowelizacja ustawy. Dodaje, że konieczne będzie też w znowelizowanych przepisach doprecyzowanie i uproszczenie sprawozdawczości prowadzonej przez podmioty odbierające odpady komunalne oraz samorządy gminne. Należy także uprościć procedury w zakresie składania deklaracji w razie zmiany stawek opłat i wprowadzić możliwość dokonywania korekty z urzędu, a także doprecyzować status właściciela nieruchomości wobec spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.

Egzekwowanie przepisów

Z kolei KIG wprawdzie nie neguje konieczności korekty przepisów, ale jej zdaniem podstawą jest skuteczna egzekucja uchwalonego prawa i przestrzeganie wymagań w zakresie standardów gospodarowania odpadami. Izba w swoim stanowisku podkreśla, że przerzucenie całkowitych kosztów finansowania systemu zbierania śmieci na mieszkańców wydaje się działaniem niezgodnym z wytycznymi UE i szkodliwym społecznie. Nie wdrożono bowiem zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta za wiele wyrobów i opakowań w stopniu pozwalającym na faktyczne pokrycie koszów zbiórki i przetwarzania.

Już teraz widać, że zagwarantowane prawnie władztwo organizacyjne gminy nad odpadami komunalnymi nie działa w praktyce, bo nie trafiają one tam, gdzie powinny, np. zebrane w nowych systemach odpady zamiast do instalacji wskazanych przez samorządy są kierowane do instalacji najtańszych, a zamiast do wyznaczonych w wojewódzkich planach gospodarki odpadami RIPOK na najtańsze składowiska - mówi Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami.

Powołuje się przy tym na opinie specjalistów z branży, którzy twierdzą, że dopóki nie będzie ścisłej kontroli nad faktycznym przypisaniem poszczególnych gmin do RIPOK ujętych w wojewódzkich planach gospodarki odpadami, dopóty niewiele się zmieni.

- Samorząd wojewódzki powinien opiniować budowę nowych instalacji przetwarzania odpadów (RIPOK) i określać kryteria ich budowy. Należy też umożliwić samorządom dofinansowanie budowy i rozbudowy mechaniczno-biologicznych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych - podkreśla Tomasz Uciński.

@RY1@i02/2013/239/i02.2013.239.08800030a.101.jpg@RY2@

Śmieci dziś i jutro

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.