Ustawa na tróję. Czy nie stać nas na piątkę?
Oczami wyobraźni widzę moment, gdy twórcom nowej ustawy śmieciowej zeszło powietrze z płuc na wieść o ostatnim wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy chyba spodziewali się zarzutów większego kalibru - zakwestionowania obowiązkowych przetargów na wywóz odpadów czy obowiązku składania deklaracji śmieciowych. Filarów rządowej reformy. A skończyło się na opłatach śmieciowych, których sposób naliczania trybunał uznał za nieprecyzyjny.
Z dużej chmury mały deszcz? Nie do końca. Ustawowe określenie maksymalnej kwoty za wywóz śmieci może być wyzwaniem. Gminy wywalczyły sobie możliwość różnicowania metod naliczania opłaty, stosowane są zwolnienia i obniżki opłat dla rodzin w trudnej sytuacji życiowej. Skąd teraz będzie wiadomo, czy np. limit 20 zł od osoby byłby wystarczający?
W dodatku, skoro określamy maksymalną kwotę, to dlaczego nie ustalimy minimalnej? Sam trafiłem na gminę, która w przetargu wybrała firmę oferującą wywóz śmieci za 3 zł. Umowy nie podpisano, bo przedsiębiorstwo doszło do wniosku, że chyba przeszarżowało. Ale ten przykład najlepiej wskazuje, jak wielką pokusą dla gmin jest najniższa cena za wywóz odpadów.
Dlatego posłowie już się zastanawiają, czy istnieje sposób na uniknięcie widełek kwotowych. Może i dobrze, bo nawet jeśli sami zorientują się w przepisach, które stworzyli, to i tak może się skończyć na politycznej awanturze i licytowaniu się na wysokość wspomnianych kwot.
Nie cieszmy się więc z wyroku trybunału. Bo to nie szkolna kartkówka, z której wystarczy trója na szynach, by zaliczyć. Mówimy o przepisach, których skutki odczuwa 38 mln Polaków. A tu ocena niższa niż bardzo dobra jest niedopuszczalna.
@RY1@i02/2013/234/i02.2013.234.183000600.802.jpg@RY2@
Tomasz Żółciak dziennikarz działu życie gospodarcze/kraj
Tomasz Żółciak
dziennikarz działu życie gospodarcze/kraj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu