Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Śmieciowy ból głowy narasta

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach miała za zadanie m.in. uprościć system odbierania odpadów od mieszkańców. Jednak choć jeszcze nie jest stosowana, to już może przyprawić przedsiębiorców o ból głowy. Zwłaszcza gdy gmina zdecyduje się odbierać wszystkie odpady komunalne, czyli m.in. od firm.

Żaliła mi się niedawno znajoma lekarka: - Nie dość, że będę płaciła krocie za odbieranie śmieci komunalnych z mojego domku, to jeszcze dodatkowo muszę zadeklarować odpady komunalne z gabinetu lekarskiego, który prowadzę.

Wiedziała, że do tych śmieci nie dorzuci odpadów medycznych, które nadal musi oddawać firmie wyspecjalizowanej w ich odbieraniu. Do tej pory wszystko oddawała jednej firmie i była bardzo zadowolona z wywożącego śmieci. Robił to profesjonalnie, terminowo i dostarczał wszystkie pojemniki. Lekarka podpisywała fakturę i na tym jej śmieciowy ból głowy się kończył. Teraz dodatkowo będzie musiała wypełniać skomplikowane deklaracje i płacić dwóm podmiotom. Pani doktor nie wie do dziś, czy pojemniki ma sama kupić, czy np. dzierżawić od miasta, czy może wystarczą do zbierania plastikowe worki.

Rewolucji nie przewiduje zaś właściciel warsztatu samochodowego prowadzonego na niezamieszkanej posesji. Do tej pory śmieci komunalne - resztki, które zostawiali pracownicy i trochę opakowań - oddawał firmie gminnej, z którą miał podpisaną umowę, a odpady z działalności - przepracowane oleje, stare części czy opony - wyspecjalizowanej firmie. Przedsiębiorca uważa, że jeśli będzie śmieci segregował, to za część komunalną zapłaci nawet mniej niż do tej pory. Kłopoty może mieć tylko z deklaracją, ale pewnie jednorazowo.

Nie wszyscy zmianom zamierzają się poddać. Młody specjalista pracujący jako konsultant jest zdania, że jego miejsce pracy, czyli laptop, praktycznie nie generuje odpadów. A parę kartek z nieobowiązującymi już przepisami wyrzuci do kosza z domowymi śmieciami. Nie zamierza wypełniać dodatkowych deklaracji jako przedsiębiorca ani płacić za dodatkową powierzchnię (miasto, w którym mieszka, ustaliło opłatę od powierzchni mieszkania, a nie od liczby osób). Problem w tym, że gminy na ogół wiedzą lub łatwo mogą się dowiedzieć, kto prowadzi działalność w domu, bo zazwyczaj takie osoby płacą wyższy podatek za część nieruchomości. A jeśli dopatrzą się nieprawidłowości (nie jest pewne, jak będą traktowały takich biznesmenów) - same naliczą niepobraną opłatę. Jeśli właściciel firmy nie uiści jej w wyznaczonym terminie, to będzie podlegała przymusowemu ściągnięciu w trybie określonym w przepisach o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

Nowym przepisom bacznie muszą się też przyjrzeć przedsiębiorcy budowlani. Ustawa wyraźnie bowiem wskazuje, że wykonanie odpadowych obowiązków na terenie budowy należy do wykonawcy robót budowlanych, czyli do podmiotu, który umową o roboty budowlane zobowiązał się do oddania przewidzianego w umowie obiektu. Należy ponadto uznać, że w przypadku gdy roboty budowlane zostaną powierzone do wykonania dalszemu podwykonawcy, podmiotem odpowiedzialnym z tytułu komentowanego przepisu powinien być dalszy podwykonawca - twierdzą autorzy komentarza do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który ukazał się na przełomie ubiegłego i bieżącego roku wraz z Dziennikiem Gazetą Prawną.

Kolejny problem to częstotliwość oddawania śmieci. Nie ma w tym zakresie jednolitych wymagań dla całego kraju. Odpowiedzi trzeba więc szukać w gminnych regulaminach. Ustawa mówi jedynie, że za odpady komunalne z nieruchomości zamieszkanych płaci się za każdy miesiąc, w którym w danej nieruchomości zamieszkuje mieszkaniec, a za odpady komunalne z nieruchomości niezamieszkanych (np. firmy, urzędy, szkoły) - za każdy miesiąc, w którym w danym miejscu one powstały.

@RY1@i02/2013/074/i02.2013.074.21500020a.802.jpg@RY2@

Zofia Jóźwiak redaktor prowadząca dodatku Samorząd i Administracja,

Zofia Jóźwiak

redaktor prowadząca dodatku Samorząd i Administracja,

zofia.jozwiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.