Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czajka pod młotek, jak Unia się zgodzi

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Warszawa szuka sposobu, by sprzedać oczyszczalnię

Warszawa sonduje w Brukseli możliwość prywatyzacji oczyszczalni ścieków Czajka, która została zbudowana w 62 proc. za unijne pieniądze. Choć ratusz do tej pory zaprzeczał, że ma takie plany, nieoficjalnie wiadomo, że analizuje konsekwencje takiego kroku i reakcję unijnych urzędników.

Już w lipcu ubiegłego roku warszawscy radni PO i SLD wyrazili zgodę na utworzenie holdingu Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodno-Kanalizacyjnego (do którego należy Czajka), dysponującego majątkiem 7 mld zł. - Aktywa holdingu mogą się znacząco zwiększyć po wejściu w życie nowej ustawy śmieciowej - twierdzi nasz rozmówca. - Problemem jest tylko reakcja Komisji Europejskiej - dodaje. Jeśli to holding będzie w całości organizował na terenie miasta wywóz śmieci - co jest bardzo prawdopodobne - będzie bardzo atrakcyjny dla potencjalnego inwestora.

Zdaniem eksperta Instytutu Sobieskiego Pawła Solocha cała sprawa przypomina trochę sposób, w jaki sprywatyzowano warszawską spółkę energetyczną Stoen. - Co do zasady, własność publiczna, taka jak komunikacja czy sieci przesyłowe, powinna być pod kontrolą władzy samorządowej. Dlatego w świetle nowej ustawy śmieciowej rodzą się pytania o wpływ samorządu na wysokość stawek za odbiór śmieci - mówi ekspert.

Ratusz nie odpowiedział wczoraj na nasze pytania.

Sprawa Czajki jest wyjątkowo delikatna również dlatego, że - jak wynika z naszych ustaleń - z powodu przeszacowania inwestycji i opóźnień w realizacji modernizacji oczyszczalni Komisja Europejska obniżyła dla niej dotację o 25 mln euro. - Wspomniane projekty miały wyższe od zakładanych koszty przetargów, co przed kryzysem było zjawiskiem powszechnym. Dlatego wspólnie z Komisją uzgodniono rozłożenie realizacji tych projektów na dwie perspektywy finansowe, a więc na lata 2004-2006 oraz 2007-2013. Dzięki temu projekty te uzyskały możliwość dofinansowania również i w obecnym budżecie - tłumaczy Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Stołeczny ratusz może mieć taki sam problem jak starostowie, którzy w ubiegłym roku szukali inwestorów strategicznych dla swoich szpitali. Napotkali opór Komisji Europejskiej. Zmiana formy własności szpitala, a także jego majątku może oznaczać konieczność zwrotu unijnej dotacji - zwłaszcza jeśli KE uzna, że przerwana została trwałość projektu (beneficjenci muszą ją utrzymać przez pięć lat od zakończenia jego realizacji) - przekonywała Bruksela.

Inwestycja powstała w 65 proc. za pieniądze Unii Europejskiej

@RY1@i02/2013/031/i02.2013.031.000000100.803.jpg@RY2@

Projekt oczyszczalni CZAJAKAII

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.