Słońce, wiatr i biogaz trafią do sieci i zwiększą podatki
Wzrasta potrzeba inwestowania w niekonwencjonalne źródła energii, bo coraz mniej mamy zasobów naturalnych. W nowe przedsięwzięcia angażują się m.in. władze lokalne zainteresowane pozyskaniem inwestorów. Wiedzą, że to korzyść dla miast i gmin, ale czasami są to także problemy
W Polsce nie ma obecnie jednej ustawy, która kompleksowo regulowałaby kwestie związane z energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Najważniejszym aktem prawnym w tym zakresie jest ustawa z 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. z 1997 r. nr 54, poz. 348 z późn. zm.). Zgodnie z jej art. 3 pkt 20 odnawialne źródło energii (OZE) to źródło wykorzystujące w procesie przetwarzania energię wiatru, promieniowania słonecznego, geotermalną, fal, prądów i pływów morskich, spadku rzek oraz energię pozyskiwaną z biomasy, biogazu wysypiskowego, a także biogazu powstałego w procesach odprowadzania lub oczyszczania ścieków albo rozkładu składowanych szczątek roślinnych i zwierzęcych.
Energia pochodząca ze źródeł odnawialnych ma coraz większe znaczenie.
- Ze względu na zobowiązania wynikające m.in. z pakietu klimatycznego 3 x 20 Polska musi w coraz większym stopniu wykorzystywać OZE, dzięki którym można zmniejszyć zależność od importowanych paliw kopalnych oraz zwiększyć wykorzystanie nowych technologii energetycznych - mówi Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowy Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Dodaje, że zgodnie z prawem unijnym dla Polski oznacza to obowiązek uzyskania w 2020 r. 19 proc. udziału OZE w zużyciu energii.
Zwiększanie udziału OZE w wytwarzaniu energii oraz inwestycja w źródła odnawialne jest nie tylko obowiązkiem państwa, ale przede wszystkim samorządów. Zgodnie bowiem z art. 7 ust. 1 pkt 3 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 1990 r., nr 16, poz. 95 z późn. zm.) do zadań własnych gmin należy m.in. zaopatrzenie w energię elektryczną i cieplną. To samorząd jest więc odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego regionu.
Zyski i wizerunek
Gminy mogą angażować się w przedsięwzięcia związane z OZE na dwa sposoby. Pierwszym jest bezpośrednie inwestowanie w takie źródła, w szczególności dostarczające energię cieplną. Drugi to wspieranie zewnętrznych przedsiębiorców. Rola samorządów w powstawaniu tych źródeł jest znacząca. Przede wszystkim mają one wpływ na lokalizację budowli związanych z OZE. Zgodnie z ustawą z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2003 r., nr 80, poz. 1118 z późn. zm.) to gminy określają warunki zabudowy wynikające z planów zagospodarowania przestrzennego oraz wydają decyzje o warunkach zabudowy.
Jak wskazuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) gminy inwestują w OZE i korzystają z nich zwłaszcza wtedy, gdy mogą obniżyć koszty wytwarzania ciepła w administrowanych przez siebie obiektach, np. w placówkach oświatowych, urzędach czy ośrodkach zdrowia. Ponadto koszty takich inwestycji mogą być w znacznej części refundowane przez NFOŚiGW. Zdarza się, że dofinansowanie wynosi nawet 100 proc. kosztów przedsięwzięcia.
- Gminy najchętniej budują instalacje solarne i kotłownie na biomasę. Niektóre z nich, zwłaszcza na południu Polski, aktywnie włączają się w realizację instalacji solarnych dla osób fizycznych, przede wszystkim poprzez składanie wniosków i realizację umowy na instalację kolektorów na terenie gminy lub związku gmin - mówi Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW.
Jak wskazuje NFOŚiGW główną korzyścią stosowania źródeł OZE jest w większości przypadków tania lub darmowa energia cieplna. To pozwala gminom na zaoszczędzenie w budżecie sporych środków. W przypadku instalacji kotłowni na biomasę samorządy w łatwy sposób znajdują również zbyt na odpady drzewne czy rośliny energetyczne uprawiane przez rolników. Inwestycje w OZE to również możliwość stymulowania przedsiębiorczości oraz nowe miejsca pracy. To także poprawa jakości życia mieszkańców. OZE to też przedsięwzięcia proekologiczne, umożliwiające ograniczenie emisji do atmosfery szkodliwych pyłów i gazów. Ich charakter przekłada się na wizerunek gminy jako miejsca przyjaznego środowisku, co może przyciągnąć nowych mieszkańców, inwestorów, a często również także turystów.
Przyjazna strefa przemysłowa
Ciekawą inicjatywą samorządową związaną z OZE jest mająca wkrótce powstać w gminie Jasienica koło Bielska-Białej Jasienicka Niskoemisyjna Strefa Przemysłowa. Będzie pierwszym tego typu przedsięwzięciem realizowanym w Polsce przez gminę wiejską. Samorząd przeznaczył na tę inwestycję 70 hektarów ziemi znajdującej się w Międzyrzeczu Dolnym. Niskoemisyjność strefy ma polegać na produkcji wykorzystywanej w niej energii na miejscu, ze źródeł odnawialnych. Przedsiębiorcy zainteresowani inwestycjami w strefie uzyskają możliwość instalacji na dachach zakładów paneli fotowoltaicznych, co pozwoli im na obniżenie kosztów oraz wykorzystywanie w produkcji energii słonecznej. Celem projektu jest przyciągnięcie inwestorów oraz stworzenie nowych miejsc pracy. Szacuje się, że dzięki przedsięwzięciu zatrudnienie może znaleźć w tej strefie nawet 3 tys. osób. Na kompleksowe uzbrojenie terenu przeznaczonego na działalność strefy gminie udało się ostatnio pozyskać środki w wysokości 23 mln zł z funduszy Unii Europejskiej, co stanowi 85 proc. kosztów przedsięwzięcia. Istnieje też szansa, że strefa zostanie przyłączona do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Umożliwi to inwestorom skorzystanie z ulg podatkowych.
Powiat stawia na panele
W inwestycje związane z OZE angażują się nie tylko gminy, ale również powiaty. Przykładem jest powiat Sucha Beskidzka, który w należących do niego gminach realizuje projekt instalacji solarnych pod nazwą "Program zwiększenia wykorzystania odnawialnych źródeł energii i poprawy jakości powietrza w obrębie obszarów Natura 2000". W ramach przedsięwzięcia do końca sierpnia 2013 r. zaplanowano montaż kolektorów słonecznych w około 2,4 tys. budynkach mieszkalnych, zlokalizowanych na terenie trzydziestu siedmiu miejscowości położonych w dziewięciu gminach. Do 25 stycznia br. wykonano instalację 908 urządzeń. Przedsięwzięcie obejmie również montaż kolektorów na budynku szpitala rejonowego w Suchej Beskidzkiej. Taka inicjatywa to także nowe miejsca pracy. Tygodniowo przy jej wykonaniu bierze udział nawet 114 instalatorów. Powiat suski jest jedynym powiatem w Polsce realizującym montaż kolektorów na tak dużą skalę. Dodatkowo uruchomiona została strona internetowa www.solary.powiatsuski.pl, na której znajdują się aktualne informacje związane z inwestycją. Przedsięwzięcie finansowane jest ze środków Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy, NFOŚiGW, wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej, a także przez mieszkańców powiatu.
Zarobić na świadectwach
Dodatkowe wpływy do budżetu może przynieść samorządom sprzedaż świadectw pochodzenia energetycznego (tzw. kolorowych certyfikatów), przyznawanych producentom energii ze źródeł odnawialnych i będących potwierdzeniem wytworzenia takiej energii.
- Ustawodawca uznał, że dążenie do zwiększenia udziału OZE w bilansie produkcji energii elektrycznej w kraju, ze względu na wysokie koszty inwestycji, wymaga stosowania odpowiednich systemów wsparcia. To one będą gwarancją systematycznego rozwoju tych źródeł - mówi Agnieszka Głośniewska.
Certyfikaty są więc formą wsparcia dla producentów energii, w tym energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Sprzedawcy energii elektrycznej zobowiązani są bowiem z urzędu do zakupu każdej ilości energii elektrycznej wytworzonej w OZE przyłączonych do sieci i znajdujących się w obszarze działania tych sprzedawców. Jak wskazuje URE, zakup odbywa się po średniej cenie sprzedaży energii elektrycznej w poprzednim roku kalendarzowym. Kolorowe certyfikaty więc mogą być dla samorządów atrakcyjną możliwością pozyskiwania środków.
- Zgodnie z prawem energetycznym każdy, a więc także samorząd, może sprzedawać certyfikaty. Gminy mogą tego dokonać m.in. poprzez spółki handlowe, które wykonują działania na potrzeby samorządów. Należą do nich np. przedsiębiorstwa energetyki cieplnej - zauważa Witold Maziarz.
- Świadectwa pochodzenia w postaci praw majątkowych mogą być zbywane na Towarowej Giełdzie Energii SA, dostępnej także dla przedsiębiorstw gminnych - dodaje Agnieszka Głośniewska.
Zgodnie z prawem energetycznym świadectwa pochodzenia wydaje prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Aby otrzymać certyfikat, przedsiębiorca musi uzyskać koncesję na wytwarzanie energii elektrycznej w OZE oraz złożyć wniosek o wydanie świadectwa. W zależności od rodzaju wytwarzanej energii można wyróżnić certyfikaty zielone, żółte, czerwone, fioletowe i białe.
Sowa, Kawka i Gazela
Samorządy angażujące się w realizację projektów związanych z OZE i uzyskujące efektywność energetyczną mogą starać się o dofinansowanie swoich inwestycji.
W najbliższej przyszłości NFOŚiGW planuje wdrożenie programu priorytetowego "Likwidacja niskiej emisji wspierająca wzrost efektywności energetycznej i rozwój rozproszonych odnawialnych źródeł energii KAWKA".
- Celem programu, realizowanego przy współpracy z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej będzie zmniejszenie narażenia ludności na oddziaływanie pyłów PM10, PM2,5 oraz benzo(a)pirenu, zagrażających zdrowiu i życiu ludzi w strefach, w których występują znaczące przekroczenia poziomów stężeń tych zanieczyszczeń i dla których opracowane zostały programy ochrony powietrza - wskazuje Witold Maziarz, rzecznik NFOŚiGW. Dodaje, że w ramach tego programu wsparcie będą mogły uzyskać gminy także m.in. w zakresie instalacji kolektorów słonecznych. Nabór ma się rozpocząć jeszcze w pierwszym kwartale 2013 r.
Również w pierwszym kwartale br. w ramach Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego 2009-2014 podmioty realizujące zadania publiczne, a więc także samorządy, mogą starać się o dofinansowanie z Programu Operacyjnego (PL04) "Oszczędzanie energii i promowanie odnawialnych źródeł energii". Wsparcie uzyskają projekty mające na celu poprawę efektywności elektroenergetycznej budynków, np. ich termomodernizację. Na dodatkowe środki mogą także liczyć podmioty, które podejmą przedsięwzięcia związane z modernizacją źródeł ciepła zaopatrujących budynki użyteczności publicznej oraz te, które wymienią węzły cieplne.
W najbliższych tygodniach rozpocznie się również nabór wniosków w ramach projektu "Zarządzanie energią w budynkach wybranych podmiotów sektora finansów publicznych", finansowanego z Systemu Zielonych Inwestycji - GIS. Wsparcie otrzymają inwestycje związane z termomodernizacją budynków, wymianą systemów wentylacji i klimatyzacji, wykorzystaniem OZE oraz wymianą oświetlenia wewnętrznego. O środki z programu mogą ubiegać się m.in. miejskie i powiatowe komendy straży pożarnej. Dofinansowanie będzie wynosiło nawet do 100 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji.
Od 1 do 30 kwietnia br. potrwa natomiast nabór wniosków o dofinansowanie z programu "SOWA - energooszczędne oświetlenie uliczne", przeznaczonego dla jednostek samorządu terytorialnego i ich związków. Celem programu jest wsparcie przedsięwzięć poprawiających efektywność energetyczną systemów oświetlenia ulicznego. Dofinansowanie udzielane będzie w formie dotacji do 45 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. Samorządy będą również mogły w ramach tego programu uzyskać pożyczkę na modernizację oświetlenia, w wysokości do 55 proc. kosztów kwalifikowanych.
Od 1 marca do 2 kwietnia br. będzie można natomiast ubiegać się o wsparcie z programu "GAZELA - niskoemisyjny transport miejski". Jego celem jest wsparcie przedsięwzięć polegających na obniżeniu zużycia energii i paliw w komunikacji miejskiej. W naborze mogą wziąć udział gminy miejskie, spółki komunalne oraz inne podmioty świadczące usługi dla gmin w zakresie transportu miejskiego. Wsparcie udzielane będzie w formie dotacji wynoszącej do 100 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Minimalny koszt przedsięwzięcia musi wynosić 8 mln zł.
WAŻNE
W poprzednich latach samorządy korzystały również z dotacji przyznawanych w ramach Mechanizmu Finansowego EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2004-2009. Dofinansowanie na OZE otrzymały: gminy Dzierzgoń i Wielka Nieszawka, a także powiaty żagański i nowodworski. Ogólna kwota to prawie 2 mln zł
Więcej informacji na temat dofinansowania projektów związanych z OZE można znaleźć na stronie internetowej www.nfosigw.gov.pl/oze-i-efektywnosc-energetyczna/.
Protesty zniechęcają
Ale OZE to dla samorządów nie tylko korzyści i możliwość uzyskania dotacji na nowe inwestycje. To czasem również problemy. Pojawiają się one szczególnie przy próbie budowy elektrowni wiatrowych, stanowiących największą gałąź OZE. Jak wskazuje na swojej stronie internetowej URE, w Polsce funkcjonuje obecnie 696 elektrowni wiatrowych wytwarzających energię o mocy równej prawie 2500 megawatów. Odsetek wiatraków przypadających w naszym kraju na mieszkańca jest jednak jednym z najniższych w Europie. Lokalne społeczności często nie zgadzają się na ich instalację, tłumacząc to złym wpływem na zdrowie ludzi oraz środowisko. Stawia to władze samorządowe w trudnej sytuacji, gdyż powstawanie farm wiatrowych przyniosłoby dodatkowe wpływy do budżetu gminy. Choćby z podatku od nieruchomości, płaconego przez inwestorów w wysokości 2 proc. od wartości budowlanej części obiektu. Dochody gminie mogłyby przynieść również wpływy z dzierżawy ziemi oraz podatku PIT i CIT.
Te argumenty nie przemawiają jednak do lokalnych społeczności. Mieszkańcy sprzeciwiający się budowie wiatraków założyli nawet stronę internetową www.stopwiatrakom.eu, na której aktualnie protestują osoby z 430 miejscowości, sprzeciwiające się postawieniu 7301 wiatraków.
W proteście biorą udział m.in. mieszkańcy gminy Lututów w woj. łódzkim. Zarzucają oni lokalnym władzom nieprzeprowadzenie konsultacji z lokalną społecznością gminy oraz wsi Piaski, na terenie której miałyby stanąć wiatraki. Jak wskazują mieszkańcy, instalacje zostaną prawdopodobnie umiejscowione w odległości ok. 800 metrów od zabudowań mieszkalnych. Zaplanowano ich 24. Z kolei w gminie Fajsławice koło Krasnegostawu protestują sąsiedzi terenów, na których zostaną wybudowane wiatraki. Twierdzą, że 23 urządzenia będą usytuowane na polach mieszkańców wsi Wola Idzikowska i Suchodoły, daleko od ich gospodarstw, ale przy granicy wsi Dziecinin i kolonii Zosin, około 300 m od zabudowań. Mieszkańcy złożyli w urzędzie gminy protest podpisany przez 68 osób.
W Polsce nie ma jednego aktu prawnego, który regulowałby zakładanie i funkcjonowanie elektrowni wiatrowych oraz innych instalacji pozyskujących energię ze źródeł odnawialnych. Możliwe, że jeszcze w tym roku zostanie przyjęta ustawa o OZE, regulująca kompleksowo tę tematykę. Na razie projekt znajduje się na etapie uzgodnień międzyresortowych.
A inne protesty? To nie tylko hałas. Lokalne społeczności często nie zgadzają się bowiem na instalację wiatraków, tłumacząc to ich ogólnym złym wpływem na zdrowie ludzi oraz środowisko.
- Przygotowanie terenu pod wiatraki w naszej gminie wiąże się z wycinką drzew i niszczeniem siedlisk ptaków. To dewastacja przyrody - wskazują mieszkańcy jednej z miejscowości na Mazurach.
Obrót na giełdzie
Producenci energii mogą zbywać świadectwa pochodzenia na Towarowej Giełdzie Energii SA. Instytucja ta zajmuje się rejestracją oraz obrotem certyfikatami. Prowadzi też rynek praw majątkowych, na którym zainteresowane podmioty kupują i sprzedają świadectwa pochodzenia energii z OZE lub kogeneracji. Udział w obrocie świadectwami pochodzenia mogą wziąć członkowie giełdy równocześnie będący członkami rejestru świadectw pochodzenia. Wśród nich znajdują się m.in. producenci energii, zakłady energetyczne, przedsiębiorstwa zajmujące się obrotem oraz domy maklerskie. Kupić certyfikat może więc też inny wytwórca energii z OZE.
Głównym mechanizmem wsparcia dla producentów energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych są zielone certyfikaty. Na większą uwagę zasługują również białe certyfikaty, wprowadzone ustawą z 15 kwietnia 2011 r. o efektywności energetycznej (Dz.U. z 2011 r. nr 94, poz. 551). Inwestycje, które je otrzymają, wyłaniane są przez prezesa URE w drodze przetargu.
Do wyboru, do koloru
Co oznaczają kolory świadectw energetycznych:
zielone - świadectwa pochodzenia energii elektrycznej wyprodukowanej z OZE,
żółte - świadectwa pochodzenia z jednostek kogeneracji w źródłach opalanych paliwami gazowymi lub o łącznej mocy nieprzekraczającej 1 MW,
czerwone - świadectwa pochodzenia z jednostek kogeneracji w biogazowniach o mocy zainstalowanej przekraczającej 1 MW,
fioletowe - świadectwa pochodzenia z jednostek kogeneracji opalanych metanem pozyskiwanym w kopalniach lub biogazem,
białe - świadectwa efektywności energetycznej (chodzi o mechanizmy, które służą zachowaniom prooszczędnościowym).
źródło: Urząd Regulacji Energetyki
Elżbieta Pawluk vel Kiryczuk
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.088000400.803.jpg@RY2@
dr hab. inż. Krzysztof Żmijewski, ekspert w dziedzinie rozwoju rynku energii, Politechnika Warszawska
Główną korzyścią samorządów z powstawania farm wiatrowych jest podatek od nieruchomości oraz przeprowadzana przez inwestora modernizacja infrastruktury drogowej i energetycznej. Wiatraki to również nowe miejsca pracy. Pomysły ich instalacji spotykają się bardzo często z protestami mieszkańców, którzy twierdzą, że wiatraki wytwarzają za dużo hałasu. Zdarza się oczywiście, że urządzenia te są źle skonstruowane i faktycznie zbyt głośne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami powinny być cichsze niż 45 decybeli, jednak nie zawsze te wymagania są spełniane. Problemem jest to, że gminy nie posiadają sprzętu do pomiaru hałasu. Zanieczyszczenia akustycznego nie bada również sanepid, a jeżeli już bada, to za wysoką opłatą.
W większości protestów chodzi jednak o to, że na terenie, na którym znajdują się wiatraki, nie będzie można już wybudować nowych osiedli. Wiatrakom sprzeciwiają się przede wszystkim sąsiedzi terenów, na których są lub mają być usytuowane, a nie wydzierżawiający ziemię. Przeprowadzono również badania, z których wynika, że dla sąsiada jest to hałas o 10 decybeli wyższy niż dla właściciela. Czasami pojawiają się głosy, że wiatraki powinny być oddalone co najmniej o 3 km od siedzisk ludzkich. Jednak wtedy, biorąc pod uwagę istniejące w naszym kraju rezerwaty przyrody oraz tereny Natury 2000, obszar, na którym mogłyby stanąć, byłby równy zero.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu