Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Jak pozyskiwać energię odnawialną i nie walczyć z wiatrakami - eksperci nauczą samorządy i mieszkańców

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Rozmowa z prof. Andrzejem Mizgajskim, prezesem zarządu Green Cross Poland

Czy samorządy chętnie angażują się w powstawanie odnawialnych źródeł energii?

Wszystkie przedsięwzięcia związane z inwestowaniem w odnawialne źródła energii realizowane są na terenie gmin, więc zawsze będą one zaangażowane w takie inwestycje. Istotne jest rozróżnienie między bezpośrednim inwestowaniem samorządu w OZE a sprzyjaniem zewnętrznym inwestorom. Jeżeli chodzi o tę pierwszą kwestię, gminy wykorzystują OZE m.in. w placówkach oświatowych, kulturalnych i urzędach. Szczególne znaczenie ma instalacja paneli słonecznych do ogrzewania wody i wykorzystanie biomasy w kotłach grzewczych. Warto podkreślić, że chcąc wytwarzać energię cieplną z OZE, nie potrzeba spełniać jakichś specjalnych wymagań, a jedynie dopełnić technicznych kwestii związanych z instalacją urządzeń oraz uzyskać pozwolenia wymagane prawem budowlanym. W przypadku wytwarzania energii elektrycznej należy uzyskać ponadto pozwolenie na włączenie do sieci energetycznej, co warunkowane jest możliwością odbioru dodatkowej energii przez sieć.

Jakie korzyści mogą czerpać samorządy z OZE?

Podstawowe znaczenie mają korzyści ekonomiczne. Na przykład instalacja kolektorów słonecznych umożliwia zmniejszenie kosztów zaopatrzenia gminnych obiektów w ciepłą wodę. Jest to więc inwestycja, która w niedługim czasie się zwraca. Do tego trzeba dodać aspekt edukacyjny, gdyż lokalne władze powinny tworzyć wzorce dla gminnej społeczności. Instalacja urządzeń wykorzystujących OZE w obiektach gminnych daje mieszkańcom przykład dobrych praktyk, dla których barierą bywa brak wiary w skuteczność rozwiązań. Ponadto wykorzystanie OZE przyczynia się do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza powstającego przy wykorzystaniu paliw stałych.

Inwestycje te są jednak dla samorządów dosyć kosztowne...

Samorządy realizujące takie przedsięwzięcia mogą ubiegać się o środki z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także starać się o pomoc z Unii Europejskiej. Gminy muszą jednak pamiętać, że nie wystarczy sam pomysł, a stosowny wniosek powinien wynikać z przemyślanej polityki władz udokumentowanej umieszczeniem rozwoju energetyki opartej na źródłach odnawialnych w dokumentach strategicznych gminy, takich jak strategia rozwoju czy program ochrony środowiska. Projekty te muszą być również zgodne z priorytetami Unii Europejskiej znajdującymi odzwierciedlenie w operacyjnych programach wsparcia.

W wielu krajach, także w sąsiednich Niemczech, coraz częściej energia elektryczna jest pozyskiwana z ogniw fotowoltaicznych. Czy w naszych warunkach klimatycznych ma to sens?

Odpowiedź nie jest prosta, celowość rozwijania OZE zależy od dostępności określonego źródła oraz od łącznych kosztów instalacji obejmujących jej budowę, eksploatację i unieszkodliwienie po zakończeniu pracy. W tym wypadku te koszty są bardzo wysokie. Zarówno w Niemczech, jak i w Polsce powodują, że obecnie nie jest to przedsięwzięcie ekonomicznie opłacalne, choć koszty systematycznie spadają. Dodatkowym czynnikiem limitującym w naszym klimacie jest umiarkowana wielkość bezpośredniego promieniowania słonecznego. Dlatego takie inwestycje wymagają sporego wsparcia środkami publicznymi, których nadmiaru Polska nie posiada. Z drugiej strony państwo powinno zadbać o to, abyśmy nie tracili kontaktu technologicznego w dziedzinach perspektywicznych, a do takich należy fotowoltaika. Opowiadam się za tym, aby w ograniczonym zakresie wspierać tę gałąź OZE środkami publicznymi, a wyselekcjonowane, najbardziej energetycznie .... (tu brakuje słowa - zaawansowane?) gminy powinny należeć do najważniejszych potencjalnych beneficjentów.

Samorządy mogą nie tylko samodzielnie angażować się w przedsięwzięcia związane z OZE, ale również wspierać działających na ich terenie inwestorów. W przypadku instalacji wiatraków można jednak napotkać na opór różnych środowisk. Jak sobie z tym radzić?

W Polsce energetyka wiatrowa to najbardziej dynamicznie rozwijająca się gałąź OZE. Buduje się wiatraki o coraz większej mocy, co sprawia, że są one dominującymi sztucznymi akcentami w krajobrazie i ich obecność po prostu razi część mieszkańców. Ponadto ruch śmigieł powoduje uciążliwe niskotonowe wibracje, co wymaga lokalizacji w odpowiedniej odległości od zabudowań. Do tego dochodzi negatywne oddziaływanie na przyrodę, zwłaszcza gdy znajdują się na trasach przelotu ptaków, które giną od uderzeń śmigieł. Instalacja tych urządzeń to jednak również wiele korzyści, z których najważniejszą jest pozyskiwanie czystej energii, przy znikomych kosztach eksploatacyjnych. Podstawowym problemem jest brak rzeczowej dyskusji społecznej. Skutkuje to niedoinformowaniem mieszkańców o pozytywnych i negatywnych aspektach pozyskiwania energii wiatru. Taki stan stwarza pole do rozpowszechniania się argumentów nieprawdziwych, a administracja lokalna często również nie ma wystarczającej wiedzy, żeby kompetentnie wziąć udział w debacie. Chęć wsparcia władz lokalnych w tym zakresie była powodem, dla którego Green Cross Poland uruchomił bezpłatną platformę edukacyjną Green Communities: www.greencommunities.pl, przeznaczoną dla samorządowców. Duża liczba zgłoszeń daje nadzieję, że wykorzystanie tej możliwości podniesienia kwalifikacji pozwoli lokalnym władzom na lepsze poznanie OZE oraz przyczyni się do zwiększenia nowoczesnych i trafnie zlokalizowanych inwestycji w tym zakresie.

@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.08800050b.803.jpg@RY2@

@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.08800050b.804.jpg@RY2@

prof. Andrzej Mizgajski, prezes zarządu Green Cross Poland

Rozmawiała Elżbieta Pawluk vel Kiryczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.