Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd nie zrezygnuje z przetargów na odbiór śmieci

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ekologia

Maksymalnie 25,57 zł zapłaci mieszkaniec za wywóz odpadów. Tak zdecydowały w czwartek sejmowe komisje ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej.

Podczas drugiego czytania do projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wprowadzono m.in. przepis, który określa zasady wyznaczania górnych stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

- Ta poprawka realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał ich wprowadzenie do ustawy - wyjaśniał Miron Sycz, poseł PO.

Maksymalna opłata na jednego mieszkańca będzie mogła wynosić 2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę publikowanego przez Główny Urząd Statystyczny w ostatnim Roczniku Statystycznym Rzeczypospolitej Polskiej. Według niego w 2012 r. wynosił on 1278,43 zł., a 2 proc. tej kwoty daje maksymalną miesięczną stawkę za osobę w wysokości 25,57 zł.

- Ten zapis nie zabezpiecza interesów najbiedniejszych mieszkańców. Maksymalne stawki miały zapobiec temu, aby samorządy w sposób dowolny ustalały opłaty za śmieci. A w przypadku propozycji PO granica została wyznaczona bardzo wysoko. Dlatego się z nią nie zgadzamy - oponował Marcin Witko, poseł PiS.

- Wybraliśmy rozwiązanie, które jest bezpieczne dla systemu - zapewniał Janusz Ostapiuk, wiceminister środowiska. - Realizuje wyrok TK, ale nie powoduje dodatkowych komplikacji. Jeśli chodzi o najbiedniejszych, to w ustawie została wprowadzona możliwość wprowadzania dla nich zniżek - dodał.

Posłowie - jak przewidywaliśmy we wtorek, opisując ekspertyzę zleconą przez Biuro Analiz Sejmowych - odrzucili poprawkę, która dotyczyła rezygnacji z obowiązku przeprowadzania przetargów na odbiór śmieci. Chodziło o to, aby gminy mogły go zlecać swoim zakładom budżetowym w trybie in house.

- Dyskusja na ten temat była niezmiernie gorąca. Zdania są podzielone, opinie prawników także są rozbieżne. Należy uszanować kompromis, który został zawarty na etapie uchwalania ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w 2011 r. Tym kompromisem było zachowanie równości na rynku odbioru odpadów dla przedsiębiorstw samorządowych i prywatnych. Dlatego wsłuchując się w te głosy, negatywnie opiniuję tę poprawkę - mówił Janusz Ostapiuk.

Samorządy jednak się nie poddają. - Będziemy jeszcze rozmawiać o in house przy innej okazji z Ministerstwem Środowiska. I domagać się, aby gminy mogły zlecać to zadanie z pominięciem przetargów - zapowiada Maciej Kiełbus ze Związku Miast Polskich.

Urszula Mirowska-Łoskot

 urszula.mirowska@infor.pl

Po drugim czytaniu w Sejmie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.