Śmieci to nie problem
Gospodarka odpadami na poziomie samorządu to ustawowy obowiązek, ale i odpowiedzialność za lokalne środowisko naturalne.
System gospodarowania odpadami, który właśnie powstaje w Polsce, ma zagwarantować osiągnięcie wymaganych przez Unię Europejską norm, m.in. wysokich poziomów odzysku i recyklingu, wpłynąć na ograniczenie składowania frakcji biodegradowalnej. Strumień odpadów ma zostać zagospodarowany w sposób przyjazny środowisku. To piękna wizja, która niestety zderza się z rzeczywistością, gdzie przepisy są niejednoznaczne i często zmieniane, definicje niejasne, a terminy - coraz bardziej napięte.
Ostatnia nowelizacja ustawy o odpadach nakłada na urzędy marszałkowskie obowiązek zaktualizowania Wojewódzkich Planów Gospodarki Odpadami (WPGO) oraz utworzenia Wojewódzkich Planów Inwestycyjnych (WPI). Samorządy, które chcą, by na ich terenie powstały instalacje do przetwarzania odpadów, powinny już teraz zgłaszać to do urzędów marszałkowskich.
Te muszą uwzględnić instalację w WPGO, aby miała ona możliwość uzyskania wszystkich niezbędnych pozwoleń, oraz w WPI, aby mogła uzyskać dofinansowanie. Obowiązujące regulacje zatoczyły jednak błędne koło. Aby instalacja mogła zostać wpisana do WPGO, powinna mieć wydaną decyzję środowiskową. Tę natomiast można uzyskać tylko wtedy, gdy jest już ujęta w WPGO. Zarówno samorządy, jak i urzędy marszałkowskie utknęły w martwym punkcie postępowania administracyjnego. Dodajmy do tego presję czasu: już od 1 stycznia 2016 r. wchodzą zakazy składowania frakcji palnych, a od 2018 r. nie będą mogły działać instalacje zastępcze.
Samorządy, jako właściciele odpadów, są zobowiązani do wypełniania szeregu wymogów dotyczących właściwego zagospodarowania odpadów. Niestety, jak dotąd wiele gmin nie poradziło sobie z zawiłościami tych wymagań.
Jak pokazuje doświadczenie, samorządy często mają problem z utrzymaniem trwałości projektów dofinansowanych przez Unię Europejską ze względu na trudności w osiągnięciu wymaganych efektów ekologicznych. W niejednej gminie dobiegają końca okresy trwałości projektów.
Najważniejszą decyzją jest rozsądny wybór technologii, które mogą być zastosowane w RIPOK-ach. Instalacje mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów nie wypełniają wymogów nakładanych przez UE. Proces kompostowania i składowania odpadów istotnie przyczynia się do zwiększania emisji gazów cieplarnianych, a frakcja podsitowa musi być kierowana na składowisko odpadów. Do tego dochodzą liczne uciążliwości związane z tym procesem: odcieki i nieprzyjemne dla otoczenia odory. Z kolei instalacje termicznego przekształcania odpadów nie spełniają rygorystycznych wymogów odzysku i recyklingu. Wieloletni proces inwestycyjny jest w ich przypadku kosztowny - nieosiągalny dla wielu gminnych budżetów.
Rozwiązanie tych problemów proponuje Bioelektra Group, której innowacyjna technologia RotoSTERIL bazuje na sterylizacji odpadów zmieszanych. System jest modułowy, przystosowany do współpracy z istniejącymi technologiami - zarówno z bardzo prostymi instalacjami, jak i zaawansowanymi rozwiązaniami termicznego przekształcania odpadów. Instalacja może powstać szybko, jest ekologiczna i efektywna kosztowo oraz skalowalna - jeden moduł ma zdolność przerobową 10 tys. ton/rok, dostosowując się do strumienia odpadów.
@RY1@i02/2015/100/i02.2015.100.00000060c.803.jpg@RY2@
Autoklawy Bioelektry w zakładzie w Różankach
@RY1@i02/2015/100/i02.2015.100.00000060c.804.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu