Dziennik Gazeta Prawana logo

SONDA. Samorządy: prywatni przewoźnicy wyłowią z sieci najlepsze kąski

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 22 minuty

Joanna Szydłowska

kierownik biura prezydenta w Urzędzie Miejskim w Koninie

Obszar działalności PKS Konin to teren czterech powiatów i miasta. Miasto oraz każdy z powiatów mają swoje plany transportowe. Obecnie trwają prace mające na celu stworzenie planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego, obejmującego obszar łącznie wspomnianych powiatów. Ma to na celu doprowadzenie do zwiększenia swobody mobilności z wykorzystaniem komunikacji zbiorowej.

Sądzimy, że proponowane zmiany ustawy oraz brak prawa wyłącznego w Polsce to przeciwieństwo modeli komunikacyjnych funkcjonujących już od wielu lat w krajach zachodniej Europy. Obawy, że przewoźnicy będą wyławiali z sieci transportowej najlepsze kąski, są jak najbardziej zasadne. Niestety długofalowo będzie to miało negatywne skutki zarówno dla pasażerów, jak i dla samorządów, które będą zmuszone ponosić koszty funkcjonowania tylko nierentownych linii. Z finansowego punktu widzenia wykonywanie przewozów w publicznym transporcie osób bez zaangażowania samorządu nie jest możliwe bez szkody dla pasażerów. Pozostaje tylko kwestia, jak taki model będzie wyglądał. Proponowane zmiany mogą doprowadzić do takiej sytuacji, że komunikacja publiczna pozostanie na liniach o dużym natężeniu pasażerów. Obecnie prowadzimy rozmowy mające na celu zawarcie porozumienia pomiędzy powiatami a miastem. Pozwoli to na uniknięcie zamykania najmniej obleganych linii poprzez ustalenie systemu dopłat powiatów oraz gmin do tych przejazdów.

Marcin Skwierawski

wiceprezydent Sopotu

Jako Sopot nie mamy własnego planu transportowego, jesteśmy częścią metropolii gdańskiej - w związku z tym powierzyliśmy zadania transportu publicznego Gdyni oraz Gdańskowi i jesteśmy ujęci w tych dwóch planach. Za zlecone sąsiednim miastom usługi transportowe rocznie płacimy ponad 4 mln zł. Nas - jako metropolii - mogą dotyczyć regulacje zawarte w art. 80 ustawy. Do 31 grudnia 2017 r. na sfinansowanie utraconych przychodów z tytułu stosowania ustawowych uprawnień do ulgowych przejazdów w transporcie kolejowym operatorowi przysługuje rekompensata, o której mowa w art. 56 ust. 1, w postaci dotacji przedmiotowej z budżetu państwa. Jest to zasadne, ponieważ na szczeblu krajowym ustalane są zniżki, które należy pokryć. Mam wrażenie, że zarówno obecna, jak i poprzednia władza nie miały pomysłu, jak z przewoźnikami rozliczyć utracone przychody z powodu konieczności honorowania różnego rodzaju ulg (w przypadku ulg ustalanych przez rady miast samorządy zmuszone są dopłacać w postaci dotacji do komunikacji miejskiej). Na przewozy regionalne plan transportowy opracowuje marszałek - czyli pokazuje w planie trasy. Przewoźnicy obsługujący te trasy mogą się starać o rekompensaty z art. 80. Dopóki mamy bilet metropolitalny dwuczłonowy, dopóty nasza SKM-ka może się o takie rekompensaty ubiegać.

Arkadiusz Łuszczak

naczelnik Wydziału Komunikacji i Transportu Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śląskim

Do dziś w powiecie wodzisławskim trwają dyskusje, czy linia pomiędzy Wodzisławiem Śląskim a Rydułtowami jest linią powiatową, czy miejską (dziś jest linią w ramach komunikacji miejskiej organizowaną przez związek międzygminny, którego Wodzisław nie jest członkiem; linia ma charakter typowo miejski i ma numer, autobusy miejskie z większością miejsc stojących, przystanki co kilkaset metrów, kasowniki w autobusach itp.). Wszystko niby jasne, ale jak dochodzi do finansowania, to wielu samorządowców twierdzi, że to linia powiatowa, bo łączy dwa miasta na terenie powiatu, więc jej współfinansowanie należy także do powiatu. Plan transportowy powinien powstać w każdej jednostce samorządu terytorialnego. Nie tylko dla linii użyteczności publicznych, lecz także z perspektywy potrzeb mieszkańców (pasażerów) i przedsiębiorców transportowych. Plan miejski (gminny) ma uwzględniać plany powiatu i województwa. Natomiast plan powiatu powinien być opiniowany przez gminy, województwa przez powiaty. Plan winien być dokumentem prawa miejscowego dla samorządu jako diagnoza potrzeb i możliwości transportowych, ale również dla przedsiębiorcy, który będzie z planu wiedział, czego może się spodziewać, kiedy zechce otworzyć nową komercyjną linię. Ma zatem uwzględniać oprócz założeń urbanistycznych, inwestycyjnych i rozwojowych jednostek samorządu terytorialnego prognozy dla potoków pasażerów, a także omówienie wszystkich istniejących linii i przewoźników, w tym linii komercyjnych. Niezbędna jest jego cykliczna aktualizacja. Wszyscy operatorzy powinni udostępniać dane do planu z mocy ustawy pod rygorem cofnięcia zezwolenia na transport. Korzystanie z infrastruktury przystankowej powinno być zawsze bezpłatne. Jest to zgodne z duchem promowania transportu zbiorowego, nie jest odkryciem, że te koszty zawsze przenoszone będą na pasażera w cenie biletu.

Anna Kowalska

dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie

Organizacja sprawnie funkcjonującego publicznego transportu zbiorowego w przypadku jednostki, jaką jest Gmina Miasto Rzeszów, jest procesem skomplikowanym i kosztownym. Wiąże się z koniecznością opracowania planu zrównoważonego rozwoju transportu publicznego oraz obowiązkiem ogłaszania zamiaru organizacji publicznego transportu zbiorowego z rocznym wyprzedzeniem. Plan taki dla miasta został sporządzony przez Zarząd Transportu Miejskiego. Nie przewiduje się gruntownych zmian, natomiast jeśli będzie potrzeba dostosowania do nowych przepisów, zostanie to wykonane. Prawidłowa organizacja publicznego transportu zbiorowego wymaga również współpracy pomiędzy sąsiadującymi jednostkami samorządu terytorialnego, co może być utrudnione, gdyż nie przewiduje się wprowadzenia żadnych mechanizmów współdziałania umożliwiającego tworzenie zintegrowanego systemu lokalnego transportu. Brak możliwości przyznania operatorowi prawa wyłącznego z zastrzeżeniem zachowania zasady proporcjonalności oraz określenia maksymalnego okresu czasu, na jaki uprawnienie mogło zostać przyznane, będzie w dalszym ciągu prowadzić do tego, że pry watni przewoźnicy będą zainteresowani wyłącznie obsługą linii rentownych, a ciężar utrzymania linii deficytowych w całości obciążał będzie samorządy. Ważne jest to również w kontekście planowanej zmiany w sposobie finansowania i dystrybucji dopłat z tytułu stosowania ulg ustawowych w zakresie transportu autobusowego, która nastąpić w 2018 r. Nie dotyczy to, co prawda, budżetu miasta, które jako organizator publicznego transportu zbiorowego działa w zakresie komunikacji miejskiej, i nie dotyczą go rekompensaty z tytułu utraconych przez przewoźnika (operatora) przychodów w związku ze stosowaniem ustawowych uprawnień do ulgowych przejazdów w publicznym transporcie zbiorowym.

Andrzej Kramek

kierownik Wydziału Nadzoru Komunalnego i Spraw Lokalowych w Puławach

Gmina Miasto Puławy ma plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu wraz z obszarami sąsiednich gmin. Gmina nasza zawarła porozumienia z 9 sąsiednimi gminami w sprawie wspólnej komunikacji miejskiej. Funkcję operatora publicznego transportu zbiorowego realizuje Miejski Zakład Komunikacji - Puławy sp. z o.o., której jednoosobowym wspólnikiem jest gmina Miasto Puławy. Przychody ze sprzedaży biletów w 49 proc. pokrywają koszty związane ze świadczeniem przez operatora usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego. Pozostałe koszty pokrywane są przez samorządy gminne zgodnie z zwartymi porozumieniami. System komunikacji funkcjonujący w ramach porozumień międzygminnych jest dostosowany do potrzeb lokalnej społeczności i obejmuje zarówno linie rentowne, jak i nierentowne, co pozwala na bilansowanie kosztów całego systemu komunikacji. Dlatego z niepokojem śledzimy przygotowywane zmiany w zakresie ograniczania przewozów użyteczności publicznej wyłącznie do linii, które nie będą obsługiwane przez przewoźników komercyjnych na zasadach rynkowych. Naszym zdaniem takie posunięcie zmierza w kierunku zwiększonych nakładów finansowych z budżetu organizatora, tj. samorządu lokalnego, na realizację wyłącznie nierentownych przewozów na liniach komunikacyjnych. Skutkiem tego będzie ograniczenie dostępności do przewozów dla lokalnej społeczności. Sądzimy też, że wprowadzenie obowiązku projektowania nowych kursów w połowie przedziału czasowego między już istniejącymi nie powinno mieć zastosowania do komunikacji miejskiej, gdzie na wybranych ciągach komunikacyjnych następuje skumulowanie przejazdów.

Aleksandra Szatkowska

rzecznik prasowy UM Bytom

Gmina Bytom liczy na znaczną poprawę funkcjonowania komunikacji zbiorowej po przyjęciu ustawy metropolitalnej. W tym zakresie ustawa wskazuje jednoznacznie, że powołana metropolia będzie realizowała ustawowe zapisy m.in. w zakresie organizacji publicznego transportu drogowego. Nowy plan będzie wymagany w razie zmiany organizatora publicznego transportu zbiorowego. Obecnie na wszystkie linie obsługiwane u nas przez Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego są przeprowadzane przetargi. Stosunkowo gęsta siatka połączeń powoduje, że nie widzimy problemu z brakiem zainteresowania przewoźników na liniach mniej uczęszczanych.

Agnieszka Bąk

dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu Powiatu Otwockiego

W obecnej chwili mamy przygotowany projekt planu transportowego, który w najbliższym czasie będzie przedstawiony zarządowi powiatu, a następnie przejdzie kolejne etapy legislacyjne. Jednak z uwagi na nowe założenia rządu mamy mnóstwo obaw związanych z wdrożeniem opracowanego dokumentu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po wprowadzeniu przez rząd zakładanych zmian samorządy będą obsługiwały tylko nierentowne linie komunikacyjne, a niestety wiąże się to z ponoszeniem dodatkowych kosztów.

Oprac. PBS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.