NIK: za miejsce na cmentarzu wszędzie tyle samo. Samorząd: stawki muszą być różne
Najwyższa Izba Kontroli sugeruje ujednolicenie katalogu opłat za usługi cmentarne i pochówek, które znacznie różnią się w poszczególnych gminach. Według samorządowców byłby to zamach na ich suwerenność, a także na wolny rynek
Konieczna nowela?
Według raportu NIK opublikowanego tuż przed dniem Wszystkich Świętych stawki za pochówek na cmentarzach komunalnych często są bezprawnie zawyżane i różnią się od siebie w poszczególnych samorządach, a nawet w ramach tego samego cmentarza. Zdaniem Izby to konsekwencja przestarzałych przepisów ustawy z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2126, 2281 ze zm.). Brakuje w niej definicji pojęcia usług cmentarnych oraz katalogu opłat cmentarnych, co znacząco utrudnia rzetelne kalkulowanie i sprzyja uznaniowości przy ustalaniu cen za pochówek. W ocenie NIK naraża to obywateli na ponoszenie nieuzasadnionych kosztów pochówku bliskich i narusza zasadę powszechnej dostępności usług komunalnych, której kluczowym wyznacznikiem jest ich cena. ⒸⓅ
Dobrze, że jest wolny rynek
Samorządowcy również dostrzegają słabość przepisów o cmentarzach, bo te są nieprecyzyjne. Wskazują jednak na ugruntowany już komercyjny charakter usług pogrzebowych. Ich zdaniem nie jest to zjawisko negatywne. W końcu prawo pozwala gminie utworzyć podmiot, który w jej imieniu prowadzi sprawy cmentarzy komunalnych, wykorzystując dostępne narzędzia, choćby w postaci wytworzonego mienia komunalnego. W rzeczywisości sektor pogrzebowy jest skomercjalizowany, tak jak inne sfery potrzeb publicznych. - NIK kwestionuje rynkowy charakter działalności podmiotów komunalnych, lecz nie dowodzi, iż ta działalność nie jest użyteczna publicznie i dotyczy całej społeczności lokalnej - mówi Jarosław Wydmuch, dyrektor cmentarza komunalnego w Częstochowie. - Jeżeli mieszkaniec gminy ma potrzebę skorzystania z usługi oferowanej przez sektor publiczny, to należy tę wolę uszanować, podobnie jak w innych obszarach (służby zdrowia, edukacji) - dodaje. Podobnego zdania jest wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski. - W Sopocie obowiązują zasady wolnorynkowe. Usługi takie świadczy sopocki zakład komunalny, ale każdy mieszkaniec może skorzystać z usług firm prywatnych, które także mogą przeprowadzić pochówek na cmentarzu komunalnym. U nas zarządza nim jednostka miejska, a np. w Gdańsku - firma prywatna. Model zarządzania cmentarzem komunalnym w Sopocie został wprowadzony na wzór stosowany we Frankenthalu - niemieckim mieście partnerskim Sopotu - dodaje. ⒸⓅ
Różne koszty i opłaty
Samorządowcy o jednolitych opłatach za pochówek myślą podobnie. To pomysł oderwany od realiów rynkowych. - Zrozumiałe może być zróżnicowanie cen na różnych cmentarzach, ponieważ odmienne są koszty zakupu pod nie gruntów, różne są wydatki na wybudowanie ogrodzenia, dróg i rodzaju utwardzenia alejek, jednym słowem całej infrastruktury towarzyszącej, co może przekładać się na cenę miejsca na cmentarzu - mówi Anna Strzelczyk-Frydrych z biura obsługi mediów i komunikacji społecznej Urzędu Miasta Bydgoszczy. Dobitniejszy jest Skwierawski. - Pomysł ujednolicenia usług jest tak samo nietrafiony, jak pomysł na centralizację ustalania cen opłat za wodę i ścieki, czy też odgórne narzucenie samorządom możliwości wprowadzenia strefy płatnego parkowania wyłącznie w dni robocze - mówi prezydent. A Jarosław Wydmuch uważa, że zróżnicowanie opłat za miejsce na cmentarzach komunalnych wydaje się rzeczą naturalną, nawet w ramach jednej nekropolii. - Jako przykład można podać miejsca pod pochówek urn. W przypadku racjonalnego gospodarowania terenem opłaty za nie powinny być relatywnie niższe - wyjaśnia dyrektor. Z kolei Danuta Gębka, inspektor wydziału kształtowania środowiska w Urzędzie Miasta Płocka, kometując pomysł NIK o centralizacji opłat, twierdzi, że skoro tak, to powinny one objąć również cmentarze parafialne. - Tam opłaty za usługi związane z pochówkami bywają znacznie wyższe niż na cmentarzach zarządzanych przez samorządy. ⒸⓅ
Wiele interpretacji
Stawki powinny być zatem różne. Tylko czy przepisy faktycznie na to pozwalają? Andrzej Kramek, kierownik Wydziału Nadzoru Komunalnego i Spraw Lokalowych w Puławach, twierdzi, że wszelkie niejasności mogą wynikać z nieprecyzyjnych zapisów o pochówku i to należy zmienić. - Podstawą do pobierania opłat jest ust. 2 artykułu 7 ustawy, w którym mówi się o "opłacie, przewidzianej za pochowanie zwłok", a w ust. 3 znajduje się zapis, który ogranicza możliwość pobierania opłat od grobów ziemnych i murowanych jednoosobowych. Orzecznictwo sądów stosuje wykładnię językową tego przepisu. Zgodnie z nią można pobierać tylko opłatę za pochowanie zwłok, może być ona pobierana co 20 lat, tylko w przypadku grobów ziemnych i murowanych jednoosobowych, w przypadku pozostałych grobów i chowania urn zawierających szczątki ludzkie powstałe w wyniku spopielenia zwłok może być pobierana tylko raz. Konsekwencją takiego stanowiska jest niemożność ustanawiania i pobierania opłat tytułem utrzymania cmentarza. Samorządy próbują wprowadzać opłaty na cmentarzach komunalnych na podstawie ustawy z 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 573, 960), ale jest to często kwestionowane przez nadzór wojewody lub sąd. Innym sposobem jest uwzględnienie ciężaru ekonomicznego tych kosztów w opłatach za pochowanie zwłok, szczególnie w przypadku opłaty pobieranej jeden raz, która może być wysoka. ⒸⓅ
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2016/221/i02.2016.221.08800020a.801.jpg@RY2@
Grzegorz Kubalski ekspert Związku Powiatów Polskich
Opłaty cmentarne nie powinny być identyczne we wszystkich nekropoliach. Istotą samorządności jest pozostawienie w rękach wspólnoty lokalnej spraw jej dotyczących - również w zakresie ustalania opłat za świadczone usługi komunalne. Nie jest niczym dziwnym, że na różnych cmentarzach obowiązują inne stawki. Wynika to zazwyczaj z obiektywnych przesłanek, np. różnej ceny gruntów zajętych pod cmentarz (a zatem różnych kosztów założenia czy rozszerzenia cmentarza) oraz różnego standardu usług (np w zakresie zaopatrzenia cmentarza w wodę, za którą przecież płacić trzeba, czy też standardu komunikacyjnego). Znaczenie też może mieć przyjęta polityka. Na przykład w dużych miastach jest kilka cmentarzy i opłaty mogą być tak skalkulowane, aby zachęcać do pochówku na którymś z nich. Okres ostatniego półwiecza przyniósł wiele zmian - w tym również kulturowych, np. w zakresie rozsypania prochów ze spopielonych zwłok na tzw. polach pamięci. Ani tego, ani innych podobnych rozwiązań z oczywistych względów ustawa z 1959 r. nie przewidywała. ⒸⓅ
@RY1@i02/2016/221/i02.2016.221.08800020a.802.jpg@RY2@
Paweł Sikora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu