Aby ulżyć wójtowi, wypijemy gorszą wodę z kranu
Samorządowcy narzekają, że zbyt rygorystyczne normy dotyczące wody pitnej narażają ich na zbędne wydatki i utrudniają życie mieszkańcom. Rząd jest skłonny do kompromisu
Rozporządzanie ministra zdrowia z 13 listopada 2015 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, zgodnie z którym funkcjonują inspekcje sanitarne, znacznie zaostrzyło kryteria dotyczące jakości. "Wydawane są decyzje o nieprzydatności wody do spożycia, unieruchamianiu wodociągów, organizowaniu alternatywnych dostaw wody itp. w sytuacji, gdy nie ma zagrożenia dla zdrowia lub życia" - przekonują samorządowcy z Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych (OPOS). Ich zdaniem tego rodzaju sytuacje niejednokrotnie zmuszają gminy do doraźnych inwestycji w stacje uzdatniania wody, mimo że np. realizowane są już długofalowe przedsięwzięcia mające radykalnie poprawić jakość wody.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.